Nowa twarz Mitsubishi Outlandera

Mitsubishi Outlander miał wczoraj swoją europejską premierę. Auto, które w zeszłym roku było najchętniej kupowanym SUV-em w Polsce przeszło właśnie kurację odmładzającą

Od stycznia do października Mitsubishi sprzedało w naszym kraju 2394 sztuk Outlandera. Stanowi to niemal 12 % sprzedaży w całym segmencie. Druga w kolejności - Toyota RAV4, może się pochwalić liczbą zaledwie 1198 klientów. Mimo dużego zainteresowania autem, producent postanowił nieco je odświeżyć.

Najbardziej widoczną zmianą jest przód typu "jet fighter", znany już z modelu Lancer oraz najnowszej generacji Colta. O ile na dużym sedanie wygląda on naprawdę nieźle, to w przypadku SUV-a wydaje się być przyklejonym nieco na siłę. I wbrew temu o czym przekonuje producent, w mojej - bardzo oczywiście subiektywnej - ocenie, auto nie zyskało przez to na zadziorności, czy drapieżności. Sylwetka samochodu utraciła natomiast spójność i proporcjonalność wersji sprzed liftingu. Nie mam jednak wątpliwości, że nowa twarz Outlandera znajdzie również sporą rzeszę zwolenników.

Oprócz kilku modyfikacji nadwozia mających na celu poprawę aerodynamiki, auto otrzymało także lusterka z kierunkowskazami w technologii LED, garść chromowanych dodatków, a także nowe kolory lakieru i wzory felg aluminiowych.

Wewnątrz zmian jest już znacznie mniej. Z nowości wymienić można właściwie tylko zegary z kolorowym wyświetlaczem komputera pokładowego oraz duże ilości ekologicznej skóry, którą wykorzystano do obicia deski rozdzielczej i elementów tapicerki drzwi. Pozbyto się w ten sposób z kabiny pasażerskiej części plastików. Niestety jakość tych, które pozostały wciąż nie zachwyca.

Obecnie auto dostępne jest wyłącznie z dwulitrowym - znanym z poprzedniej odsłony Outlandera - silnikiem wysokoprężnym DI-D, współpracującym z sześciostopniową skrzynią manualną oraz napędem na cztery koła. Na początku przyszłego roku pod maskę SUV-a zawita także większy turbodiesel o pojemności 2,2 l, mocy 156 koni mechanicznych i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 380 Nm. Klienci będą mogli też wybrać jeden z dwóch silników benzynowych. Słabszy, dwulitrowy o mocy 147 KM trafi wyłącznie do aut z napędem na przednią oś. Mocniejszy, o pojemności 2,4 l oferować będzie 170 KM oraz 232 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Wróci też bezstopniowa przekładnia CVT, która oferowana będzie z silnikami benzynowymi. Zupełną nowością będzie natomiast dwusprzęgłowa skrzynia TC-SST, znana z modelu Lancer Evolution, która dostępna będzie wyłącznie w połączeniu z mocniejszym dieslem.

Jednym z atutów Outlandera w walce z konkurentami była cena. Ile zapłacić trzeba za najnowszą jego odsłonę? Obecnie, podstawowa wersja Invite z dwulitrowym dieslem kosztuje 102 990 zł (po rabatach niecałe 88 tys. zł). W tej cenie klient otrzymuje, m.in. sześć poduszek powietrznych, ABS z ESP, system aktywnej stabilizacji toru jazdy i kontroli trakcji, automatyczną klimatyzację oraz 16-calowe felgi aluminiowe. Najdroższa wersja -  Instyle z 18-calowymi kołami z lekkich stopów, systemem audio Rockford Fosgate z 9 głośnikami i 710-watowym subwooferem to wydatek rzędu 130 990 zł (po rabatach 116 tys. zł).

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Mitsubishi szykuje małego crossovera - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Mitsubishi Outlander - ogłoszenia

Więcej o: