Eko-hot-rod

Do czego to doszło, żeby w Fordzie V8 z 1934 roku zamontować silnik V6! Na szczęście mocy mu nie brakuje. Dzięki doładowaniu może być nawet "żwawszy" niż większość budowanych dotąd hot-rodów

Ford Coupe V8 z 1934 roku to jeden z klasyków amerykańskiej motoryzacji. Debiutując dwa lata wcześniej był pierwszym samochodem "dla ludu" napędzanym silnikiem V8. Do niedawna nikomu nie przyszło do głowy, by ten popularny obiekt przeróbek na tzw. hot-rody poddać przeszczepowi aplikującemu mniejszą ilość cylindrów od oryginalnej.

Na tak szaleńczy pomysł, sprzeciwiający się nie tylko kultowi i czci, jaką oddaje się silnikom V8 w USA, ale także maksymie "no replacement for displacement" (z ang.: nic nie zastąpi pojemności), wpadł Robert Smith z Detroit Street Rods.

Decyzja o użyciu tego silnika w naszym projekcie dała nam możliwość połączenia pięknych linii ikony amerykańskiej motoryzacji, Forda z 34 roku, z zaawansowaną technologią silnika EkoBoost. Rezultatem jest idealne połączenie nowoczesnej technologii i pięknej stylistyki w stylu hot-rod - powiedział Robert Smith, dyrektor Detroit Street Rods 

Pod maskę, a w zasadzie na ramę trafił silnik EcoBoost o pojemności 3,5 litra. Dzięki "dopalaniu" dwoma turbosprężarkami osiąga moc niewiarygodnych 400 KM i moment wynoszący ponad 540 Nm. Wszystko to w aucie, które jest proste jak drut, ale wygląda pięknie.

Gotowy samochód zostanie pokazany podczas zbliżających się targów SEMA w Las Vegas.

Marcin Lewandowski

Freightliner Coronado: nowy w konwoju - ZOBACZ GO TUTAJ

Zaplanuj swoja podróż z Moto.pl

Samochody: Ford Mustang - ogłoszenia

Więcej o: