Lexus LS 460 Sport - galeria

Japończycy dodali do swojej limuzyny szczyptę pikanterii. Jeśli ktoś spodziewa się jednak jadu pod maską, będzie zawiedziony

Historia lubi się powtarzać. Ponad 15 lat temu światło dzienne ujrzała wzmocniona wersja Lexusa GS 300 pod nazwą T3. Fabryczny tuner Toyota Team Europe zabierał egzemplarze GS'a do Kolonii, gdzie rasowano układ wydechowy, zawieszenie i koła. Moc 3-litrowej, rzędowej "szóstki" rosła symbolicznie - z 212 do 219 koni - ale z uwagi na 18-calowe alufelgi z oponami 245/40 z przodu i 275/35 z tyłu samochód przyspieszał gorzej niż wersja cywilna.

Dzisiaj, przy okazji liftingu swojego flagowego modelu, Lexus lansuje wersję Sport. Dystyngowana linia LS'a otrzymała z zewnątrz kilka subtelnych dodatków w postaci nowego grilla i nakładek zderzaków oraz progów. 19-calowe alufelgi skrywają wzmocnione hamulce, sygnowane przez Brembo. Nowe jest też zestrojenie pneumatycznego zawieszenia i stabilizatory, zwiększające pewność prowadzenia 5-metrowej limuzyny.

Japończycy musnęli także kabinę Lexusa. Czarna skóra pokrywa fotele o poprawionym trzymaniu bocznym, zupełnie nowa jest też kierownica i manetki sterujące 8-biegowym automatem. Przenosi on na tylne koła moc 380 koni, płynącą z 4,6-litrowego silnika V8. I tu wszystko pozostało bez zmian. LS 460 rozpędza się do "setki" w 5,7 s bez względu na to, czy dopłaciliśmy za dodatki wersji Sport, czy też nie. Te ostatnie zarezerwowane są tylko dla odmiany z napędem na tylną oś, a na życzenie możemy ograniczyć się jedynie do zakupu pakietu ospojlerowania.

Szkoda, że Lexus zaniedbuje klientów, którzy szukają czegoś więcej niż zewnętrznej pikanterii i ukojenie znajdują, kierując się w stronę Audi z serii S, BMW z literką M czy wersji AMG od Mercedesa. Sądzimy, że po wrażeniach z jazdy modelem IS-F walka potencjalnego GS-F'a lub LS-F'a z niemiecką konkurencją mogłaby być emocjonująca.

Marcin Sobolewski

Toyota 4Runner


Lexus LS460 - kraina łagodności - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Lexus LS - ogłoszenia

Więcej o: