Elektryczny Rolls-Royce?

Ekologia bez klasowych barier? Tak, i podobno sprzyja luksusowi. Napęd elektryczny pomógłby brytyjskiej limuzynie nie tylko dbać o środowisko, ale i wyeliminowałby wiele ułomności silnika spalinowego

Rolls-Royce nie chce być gorszy od Audi, BMW czy Mercedesa. Niemieckie marki na targach we Frankfurcie zaprezentowały koncepcyjne wizje modeli wyznaczających prym w dziedzinie ochrony środowiska. Richard Carter, rzecznik prasowy Rolls-Roysa, na wrześniowej imprezie Goodwood Revival 2009 był zachwycony pomysłem produkcji Phantoma z napędem elektrycznym. Pozwoliłoby to nie tylko wyeliminować problem emisji szkodliwych substancji, ale też zwiększyć komfort podróżowania. Koniec z hałasem i drganiami, które wywołuje praca silnika spalinowego.

Dzięki zastosowaniu silnika elektrycznego maksymalny moment byłby dostępny od niskich obrotów. Największy problem to zasięg i masa Phantoma, chociaż zastąpienie paliwożernego silnika V12 bateriami litowo-jonowymi pomogłoby zrzucić nadmiar kilogramów. Jest z czego, bo obecny Phantom waży prawie 3 tony.

Jak powiedział rzecznik marki z Goodwood, trwają rozmowy z niemieckimi specjalistami od napędów elektrycznych do autobusów. Elektryczny Rolls-Royce odziedziczyłby także rozwiązania techniczne z rodziny EfficientDynamics, opracowane przez BMW. Być może odpowiedzią na pytanie o optymalne źródło napędu dla nowej limuzyny jest koncepcyjny Vision EfficientDynamics z Frankfurtu. Auto napędzane silnikiem diesla połączonym z dwoma silnikami elektrycznymi pozwala na 25 litrach oleju napędowego przejechać około 650 km, czyli zużywa mniej niż 4 l ropy na 100 km.

Marcin Sobolewski                                                                                 Jesteśmy też na Facebooku i Blipie

Rolls-Royce Phantom


Samochody: Rolls-Royce - ogłoszenia

Więcej o: