Frankfurt 2009 | Mocna klasa E

Tych, którzy spieszą się z przeprowadzką, ucieszy wiadomość o 525-konnym Mercedesie E63 AMG Wagon. To jednak nic przy 800-konnym Brabusie, wartym 600 tys. euro

Najpierw pojawił się model w skali, a niedawno opublikowano oficjalne zdjęcia nowej klasy E w wersji kombi. 1950-litrowy bagażnik (po złożeniu kanapy) nie przeszkodził specjalistom z AMG w "zapakowaniu" pod maską 525-konnego silnika V8 o pojemności 6,3 litra (6208 ccm). Pozwala to rodzinnemu Mercedesowi osiągnąć "setkę" w 4,6 s. Napęd na tylne koła przenosi 7-biegowy automat AMG Speedshift. Ktoś pytał o średnie zużycie paliwa? Jedynie 12,8 l/100 km.

Tak jak limuzyna, klasą E w wersji kombi od AMG otrzyma agresywny pakiet stylistyczny, zawieszenie z elektroniczną kontrolą charakterystyki tłumienia i ceramiczne hamulce. W opcji pojawią się również 19-calowe alufelgi, te ostatnie z oponami 255/35 z przodu i 285/30 z tyłu. W kabinie eleganckie drewno zastąpią wstawki z włókna węglowego, nie zabraknie także emblematów AMG. Wystarczy jednak wciśnięcie pedału gazu, by kierowca przypomniał sobie, że nie siedzi za sterami zwykłego kombi.

Przy Brabusie E V12 Black Baron nowa klasa E od AMG to jednak auto pokroju spacerowego wózka. Specjaliści od tuningowania Mercedesów z 12-cylindrowego silnika, który w klasie S osiągnął 750 koni, "wycisnęli" 800 rumaków dzięki zmianie oprogramowania i nowemu wydechowi. Maksymalny moment obrotowy ograniczono elektronicznie do 1100 Nm z osiągniętych 1420 Nm w obawie o trwałość elementów układu napędowego. Cała moc trafia na tylne koła za pośrednictwem 5-biegowego automatu.

"Czarny baron" rozpędza się do 100 km/h w 3,7 s, do 200 km/h w 9,9 s, a do 300 km/h w 23,9 s. Prędkość makysmalną ograniczono do 350 km/h, ale pomiary wykazały, że 800-konna klasa E rozpędza się nawet do 370 km/h. To podobny wynik do G-Power M5 Hurricane RS z silnikiem V10 o mocy 750 koni, które osiąga wynik 367 km/h. Brabus deklaruje, że średnie zużycie paliwa wynosi 15,7 l/km i nie zapomniał nawet o emisji dwutlenku węgla - 372 g/km.

Specjaliści od Brabusa mocno pracowali nad aerodynamiką, stosując ospojlerowanie z lekkich włókien węglowych, a najbardziej rzucającym się w oczy elementem jest osłona kół tylnej osi. Gdy jednak zajmiemy już miejsce za kierownicą i zapomnimy o ekscentrycznej stylizacji, zastanie nas w pełni konwencjonalna deska rozdzielcza klasy E wzbogacona o emblematy tunera i karbonowe wstawki. Wystarczy tylko przygotować 600 tys. euro, bo w cenie każego z 10 egzemplarzy "Czarnego barona" zawarta jest dostawa do domu.

Marcin Sobolewski

Bezpieczeństwo według Mercedesa - ZOBACZ TUTAJ

Samochodem po Europie - PORADNIK

Samochody: Mercedes S-klasa - ogłoszenia

Więcej o: