Frankfurt 2009 | Brakujące ogniwo Mercedesa

Niemiecki producent zaprezentował właśnie swój pierwszy, zbudowany na bazie B-klasy, seryjny model zasilany ogniwami paliwowymi

Koła napędzane są przez silnik elektryczny rozwijający moc 136KM. Maksymalny moment obrotowy wynoszący 290 Nm dostępny jest już od najniższych obrotów. Według zapewnień producenta, auto oferuje osiągi porównywalne do B-klasy wyposażonej w dwulitrowy silnik benzynowy. Z tą różnicą, że F-CELL może się jednocześnie pochwalić zerową emisją spalin.

Bolączką wielu aut z napędem elektrycznym jest ich niewielki zasięg. Dzięki pakietowi akumulatorów o "pojemności" 1,4 kWh, wodorowy Mercedes może pomiędzy tankowaniami przejechać całkiem przyzwoity dystans 385 km. Do pełnego sukcesu przedsięwzięcia potrzebna jest jeszcze rozwinięta sieć stacji z wodorem. Daimler zapowiedział, że rozwiązanie tego problemu bierze na siebie. W tym celu, przedstawiciele firmy rozpoczęli już rozmowy z władzami m.in. Hamburga, Stuttgartu i Kalifornii.

Innym problemem z jakim borykali się inżynierowie, była duża wrażliwość ogniw paliwowych na niskie temperatury. W końcu jednak udało im się rozwiązać tę kwestię i teraz F-CELL może być uruchamiany w temperaturach dochodzących do -25 stopni Celsjusza.

Auto zadebiutuje podczas zbliżającego się salonu samochodowego we Frankfurcie. Produkcja rozpocząć ma się jeszcze w tym roku, a już na początku przyszłego pierwsze 200 egzemplarzy trafi do klientów.

Bartosz Sińczuk

Czysta przyszłość według BMW - ZOBACZ TUTAJ

Samochodem po Europie - PORADNIK

Samochody: Mercedes B-klasa - ogłoszenia

Więcej o: