Frankfurt 2009 | Cztery cylindry w S-klasie

Wszystko wskazuje na to, że podczas tegorocznego salonu we Frankfurcie Mercedes zaprezentuje nową wersję swojej topowej limuzyny, wyposażoną w... oszczędny silnik czterocylindrowy

Taką właśnie informację, pochodzącą ponoć z zaufanego źródła, uzyskał portal motoryzacyjny 4wheelsnews.com. Model otrzyma najprawdopodobniej nazwę S250 CDI BlueEfficiency, a pod maską znajdzie się znany z niższych klas Mercedesa, czterocylindrowy turbodiesel o mocy 204 KM. Z myślą o topowej limuzynie, miałaby ona zostać podniesiona do około 220 KM. To dobra wiadomość. Oznaczałoby to bowiem, że nowy silnik miałby niemal taki sam potencjał, jak - obecnie najsłabsze - trzylitrowe V6 (225 KM). Przy niemal identycznej mocy, oszczędna S-klasa mogłaby się pochwalić emisją CO2 równą 155 g/km (200 g/km dla V6) oraz zużyciem paliwa na poziomie 5,9 l/100 km (V6 - 7,6 l/100km). Jeśli dane te się potwierdzą, będzie to mocny cios dla BMW, którego oszczędna, 245-konna wersja luksusowej "siódemki" potrzebuje średnio litr paliwa więcej. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia osiągów obu aut. Rodzi się też pytanie, dla ilu klientów S-klasy istotny jest poziom emisji CO2 oraz obniżenie zużycia paliwa o kolejny litr czy dwa.

Tak czy inaczej, downsizing silników to nurt, który "dotknął" już znaczną większość producentów samochodów. Część z nich decyduje się na stosowanie mniejszych jednostek, w zamian wyposażonych w doładowanie. Dodatkowo w mniejszych modelach widoczna jest też tendencja do "obcinania" kolejnych cylindrów. Skoda od jakiegoś już czasu posiada w ofercie silniki z trzema cylindrami, a Fiat zapowiedział już wprowadzenie jednostek dwucylindrowych.

Bartosz Sińczuk 

Bezpieczeństwo według Mercedesa - ZOBACZ TUTAJ

Samochodem po Europie - PORADNIK

Samochody: Mercedes S-klasa - ogłoszenia

Więcej o: