Frankfurt 2009 | Nowe Ferrari 458 Italia

Umarł król, niech żyje król! Ferrari przedstawiło właśnie następcę słynnego F430. Już skąpe informacje do jakich dotarliśmy mocno podnoszą ciśnienie krwi

Nowy model jest czymś więcej niż tylko przeprojektowanym F430. W smukłej sylwetce widać wpływy słynnego Enzo oraz koncepcyjnego Mille Chili. Bez pomocy efektownych spoilerów przy prędkości 200 km/h koła do asfaltu dociska siła równa 140 kg. Przeciążenia jakie pojawiają się przy hamowaniu i w zakrętach mogą być nawet o 30 proc. większe niż w poprzedniku.

Auto napędza centralnie umieszczona V8-ka o pojemności 4,5 litra i mocy 570 KM, która pojawia się dopiero przy 9000 obr./min. Z litra pojemności udało się wycisnąć aż 126 KM. Już od 3200 obr./min mamy do dyspozycji 80 proc. maksymalnego momentu obrotowego, a na całość musimy poczekać aż wskazówka obrotomierza dotrze do 6000. Wtedy tylne koła pobudzi do życia aż 540 Nm. Rolę pośrednika pomiędzy kołami a silnikiem spełnia siedmiostopniowa, dwusprzęgłowa skrzynia biegów. Sprint do setki zajmuje Ferrari 458 mniej niż 3,4 sek., a prędkość maksymalna wynosi 325 km/h.
 
Centralnie w tylnym zderzaku ulokowano potrójną końcówkę układu wydechowego. Już nie możemy się doczekać momentu kiedy usłyszymy ten samochód na żywo. Poprzednik, F430 Scuderia, uchodził przecież za jeden z najpiękniej brzmiących samochodów na świecie.

Nad ogromną mocą czuwają ceramiczne tarcze, które pozwalają wyhamować Italię ze 100 km/h na dystansie 32 metrów. Ferrari podaje, że dzięki bardzo lekkiej konstrukcji (całość waży jedynie 1380 kg) i zastosowaniu wtrysku bezpośredniego auto jest oszczędniejsze. Średnio ma spalać 13,7 litra na setkę, czyli o 2 litry mniej od superlekkiego F430 Scuderia. Italia będzie emitowała średnio 320 g dwutlenku węgla na 100 km.

Jeszcze nie udostępniono oficjalnych zdjęć wnętrza, ale już wiadomo, że nad ergonomią pracował sam Michael Schumacher. Z pomocą słynnego czerwonego pokrętła na kierownicy będzie można zmieniać charakter samochodu ze sportowego w ultrasportowy. "Manettino" zarządza oprogramowaniem silnika, skrzyni biegów, aktywnego dyferencjału oraz elektronicznymi systemami kontrolującymi przyczepność kół.

Italia produkowana jest w nowej fabryce w Maranello, skąd wyjeżdża również California. Szczegóły poznamy zapewne dopiero we wrześniu przy okazji salonu samochodowego we Frankfurcie. Samochód w wersji podstawowej ma kosztować ponad 160 tys. euro.

Bartosz Sińczuk, mkm 

ZOBACZ TAKŻE:

Hybrydowe Ferari 4x4? - ZOBACZ TUTAJ

Ferrari California zdejmuje stanik

Samochodem na wakacje - Poradnik - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Ferrari - ogłoszenia

Więcej o: