Drugie życie Astona

Jest prawie taki sam, jak oryginał... tylko trochę lepszy. W warsztacie Rizk Auto w Phoenix powstała współczesna wersja klasycznego, sportowego Aston Martina z 1957 r.

Pierwowzór powstał w zaledwie dwóch egzemplarzach. Stworzone z myślą o starcie w wyścigach Le Mans auta nie odnosiły jednak sukcesów. Jedno nich zostało niedawno sprzedane na aukcji za 2,9 mln dolarów. Los drugiego nie jest znany, ale najprawdopodobniej jest obecnie ozdobą czyjejś prywatnej kolekcji.

Chociaż z zewnątrz auto wygląda jak odrestaurowany klasyczny Aston Martin, przy jego tworzeniu użyto najnowszych, w niektórych przypadkach istnie kosmicznych technologii. Konstrukcję nośną stanowi aluminiowo-carbonowy monokok, a nadwozie wykonano z włókna węglowego oraz Nomexu - polimeru o właściwościach zbliżonych do kevlaru. Przedział pasażerski natomiast został oddzielony od komory silnika żaroodpornym aerożelem - takim samym, jakiego NASA używa do budowy statków kosmicznych.

Jedną z przyczyn zastosowania zaawansowanych technologii było dążenie do osiągnięcia możliwie niskiej masy samochodu. Jak informują twórcy RA DBR2 waży on niecałą tonę. Mimo, iż założeniem konstruktorów było pozbycie się wszelkich zbędnych kilogramów, nie zapomnieli oni o rozwiązaniach poprawiających wygodę podróżowania. W aucie znaleźć można m.in.: kierownicę z regulacją wysokości, pedały umieszczone na przesuwnej platformie oraz fotele, w których można zmieniać kąt pochylenia siedziska.

Standardowo pod maską znajduje się rzędowy sześciocylindrowiec Jaguara o pojemności 4,2 l i mocy 265 KM. Firma zapewnia jednak, że klient może równie dobrze wybrać silnik V12 tego samego producenta lub widlastą ósemkę LS3 od Corvette. Auto otrzymało także w pełni regulowane, niezależne zawieszenie obu osi oraz potężne hamulce z nawiercanymi tarczami.

Chociaż na stronie producenta na próżno szukać ceny auta, jeden z portali informuje, że można je będzie kupić "już" za około 180 tys. dolarów (ok. 545 000 zł). Cóż, można się tylko pocieszać, że w porównaniu do oryginału cena auta jest naprawdę śmiesznie niska.

Bartosz Sińczuk

Dacia Rondo - konkurent Astona - ZOBACZ TUTAJ

Bentley (prawie) w locie - WIDEO

Samochodem na wakacje - Poradnik - ZOBACZ TUTAJ

Samochody: Aston Martin - ogłoszenia

Więcej o: