Toyota Auris 1.6 Valvematic - test | Za kierownicą

Toyotę Auris kupuje się z dwóch powodów. Są to niezawodność i trwałość konstrukcji. Obydwa występują równocześnie i żadnego nie jestem w stanie zweryfikować w nowym aucie. Czy kompaktowa Toyota oferuje coś ponadto?

Właśnie wróciłem z przejażdżki nowym Renault Megane i jak tylko wszedłem do redakcji dostałem do ręki kluczyki od Toyoty Auris. Ta sama klasa, ta sama wielkość, a jednak to dwa zupełnie różne auta. Piękne nadwozie, finezyjna deska rozdzielcza z elektronicznym prędkościomierzem, to wszystko zostało tylko wspomnieniem, a przede mną test nudnego Japończyka. Nudnego do znudzenia, pomyślałem.

To co mnie uderzyło, kiedy wsiadłem po raz pierwszy do poprzedniej generacji Corolli, to proste, dziwnie wyglądające zegary. To na co liczyłem w Aurisie, to poprawa tego stanu rzeczy. Niestety, są co prawda nieco nowocześniejsze, ale wciąż na tle konkurencji wyglądają archaicznie. Do tego mają dziwny kształt z dwoma cylindrami sterczącymi z prędkościomierza i obrotomierza. W ich środku umieszczono wskaźniki ilości paliwa, temperatury i pokładowego komputera. Jedną z funkcji tego ostatniego jest zegarek co oznacza, że jak chcemy obserwować chwilowe zużycie, to nie będziemy wiedzieć która jest godzina. Moim zdaniem jest to dość dziwne rozwiązanie.

Deska rozdzielcza wygląda przeciętnie. Sposobem na przełamanie monotonii miał być "most" łączący ją z tunelem środkowym. Dźwignia zmiany biegów jest przez to umieszczona wysoko, do czego można się szybko przyzwyczaić. Początkowo nie mogłem znaleźć sobie miejsca i miałem wrażenie jakbym jeździł minivanem, co podkreślają małe okienka przed przednimi drzwiami. Z czasem udało mi się poradzić z tym uczuciem. Opuszczenie fotela i odchylenie oparcia pozwoliło mi poczuć się na powrót jak w typowej osobówce. Miejsca w środku jest sporo, niezależnie od rzędu w którym siedzimy. Jedynie bagażnik wygląda dość skromnie, ale to tylko wrażenie - 354 litry to przeciętny wynik, jak na klasę kompakt. Dodatkowym mankamentem jest nierówna powierzchnia po położeniu oparcia tylnej kanapy.

We wnętrzu spotkałem się z przeciętnością, po jeździe nie spodziewałem się niczego więcej. Pierwsze wrażenia są takie, że auto niczym się nie wyróżnia, ani na plus, ani na minus. Ale coś trzeba znaleźć, żeby móc cokolwiek napisać. Kierowany tą myślą zacząłem od testu zawieszenia. Droga ułożona z nierównych płyt betonowych doskonale się do tego nadała. Auris prowadził się bardzo dobrze, do pracy zawieszenia nie mam żadnych zastrzeżeń, a jedyne odgłosy dochodziły z okolic tylnej półki. Zresztą ten element dawał zawsze znać o sobie, gdy tylko koła wybierały większe nierówności.

Wszyscy znamy opinie o Toyotach i wiemy czego dotyczą. Są też takie, że zawieszenia i układy kierownicze nie są najmocniejszym punktem aut tej marki. I nie chodzi w tym przypadku o wytrzymałość, a o ich charakterystykę. W przypadku Aurisa nie znajduje to potwierdzenia. Samochodem jeździ się bardzo przyzwoicie, a pokonywanie zakrętów nie budzi zastrzeżeń, nawet gdy nie zredukujemy przed nimi prędkości. Gdy to odkryłem zacząłem wykorzystywać w większym stopniu możliwości silnika. 143 KM uzyskiwane z pojemności 1,6 l pozwala na dynamiczną jazdę, ale okupione jest głośną pracą na wysokich obrotach. Sześciobiegowa skrzynia biegów pozwala zarówno skrócić czas przyspieszenia do setki, jak i na oszczędzać paliwo. Pomaga w tym "ekowskaźnik" pokazujący kiedy i w którą stronę powinniśmy zmieniać biegi. Stosując się do jego zaleceń, silnik rzadko kiedy przekroczy 2500 obr/min.

 



 

Mimo, że Toyota Auris nie budzi we mnie emocji i nie zachwyca mnie kiedy na nią patrzę, to przez kilka dni zdołała zapewnić mi całkiem sporo przyjemności. Spodziewałem się zupełnie przeciętnego samochodu, a kolejny raz okazało się, że pozory mogą mylić.

Gaz

Dobre zawieszenie, niski spadek wartości, sylwetka miła dla oka

Hamulec

Nudna stylistyka, hałas w tylnej części auta podczas jazdy po nierównościach, głośny silnik w górnych partiach obrotów

Summa Summarum

Jeżeli oczekujemy od samochodu że będzie jeździł i jeździł, to Auris nie powinien zawieść naszych oczekiwań. Na dodatek dorzuci jeszcze to coś co sprawi, że można go polubić.

Kompendium

Dane techniczne Toyota Auris 1.6 Valvematic
Nadwozie
5-drzwiowe, 5-miejscowe
Silnik
1598 cm3, R4, zapłon iskrowy
Moc
132 KM przy 6400 obr./min
Moment
160 Nm przy 4400 obr./min
Skrzynia biegów
ręczna, sześciobiegowa
Napęd
na koła przednie
V maks* 195 km/h
Przysp. 0-100 km/h*
10 s
Średnie spalanie* 6,5 l/100 km
Emisja CO2 152 g/km
Rozstaw osi 260 cm
Wymiary dł./szer./wys. 422/176/151 cm
Masa własna/dop. 1245/1750 kg
Poj. bagażnika 354/777 l
Poj. zbiornika paliwa
55 l
Zawieszenie przód
kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył
belka skrętna
Opony 205/55R16
Cena
62 100 (Terra), 69 800 zł (Premium)

* dane producenta

Marcin Lewandowski

Peugeot 308: bliżej ideału - ZOBACZ TEST

Fiat Bravo: zasługuje na oklaski? ZOBACZ TEST

Samochody: Toyota Auris - ogłoszenia

Więcej o: