Płomienny Lexus już w październiku

Od prezentacji pierwszego koncepcyjnego egzemplarza LF-A w 2005 roku minęło już sporo czasu. Wielki japoński rywal Ferrari i najmocniejszych Mercedesów może się jednak pojawić w salonach szybciej niż wszyscy przypuszczali

Według informacji uzyskanych przez japońskie Best Car Magazine, produkcja LF-A zostanie ograniczona do 500 egzemplarzy, z czego 120 sztuk trafić ma na rodzimy rynek. Ceny zaczynać się będą od 30 mln jenów, czyli według dzisiejszego kursu około 992 000 zł! To całkiem sporo. Najmocniejsza wersja Nissana GT-R VSpec kosztuje w Japonii o połowę mniej. Lexus nie pozostawia wątpliwości, że plasuje swoje supersportowe auto w zupełnie innej klasie aut.

Krążą plotki, że oprócz standardowej wersji noszącej prawdopodobnie oznaczenie GT500, powstanie również specjalna wysilona wersja. Jej nazwa, jeśli nie wzbudzi fali protestów, miałaby brzmieć SS550. Podczas gdy "SS" to skrót od Super Sport, 550 oznacza zwiększoną do 550 KM moc silnika. Więcej o - pozostającym wciąż w fazie domysłów - potencjale supersportowego Lexusa możecie przeczytać tutaj.

Trzeba przyznać, że Lexus LF-A miał niezbyt udany debiut. Podczas ubiegłotygodniowego 24-godzinnego wyścigu na torze Nurburgring, jeden z przedprodukcyjnych egzemplarzy do mety dojechał na 87. miejscu, drugi natomiast - stanął w płomieniach. Filmik z gorącym Lexusem znajdziecie tutaj.

Bartosz Sińczuk

Savage Rivale - holenderski dzikus - ZOBACZ TUTAJ

Gorący oddech Californi - WIDEO

Samochody: Lexus IS - ogłoszenia

Więcej o: