Nie taki "francuz" straszny...

Niemieckie ADAC miesiąc temu opublikowało ranking awaryjności za rok 2008. W siedmiu kategoriach wygrały marki niemieckie. Honor "reszty świata" obronił... Citroen! Od pewnego czasu francuska marka dzielnie walczy z ciążącym na niej stereotypem najlepszą metodą - jej auta przestały się psuć

O rankingu pisaliśmy co prawda już tutaj, ale wtedy jakoś umknął nam wynik Citroena. Być może za bardzo nas zadziwił i szok był tak wielki, że w końcu wyparliśmy go ze świadomości. Ale istnieje też druga możliwość: po prostu przepadł w gąszczu aut niemieckich, które zgarnęły najwyższe laury w pozostałych kategoriach. Bo trzeba przypomnieć jeszcze, że Citroen królował w jednej tylko kategorii minivanów ze swoim bardzo ładnym C4 Picasso i nieco mniej atrakcyjną Xsarą Picasso. Za nimi znalazły się na przykład Volkswagen Touran i Opel Meriva.

Pamiętacie reklamę Citroena C5, w której hasłem było: "Niewątpliwie niemiecki. *Made in France"?:

 

Dziwiłem się wtedy, że Francuzi chcą być tak bardzo niemieccy. Być może jednak źle zinterpretowałem zamysł Citroena. Wydawało mi się, że chodzi nie tyle o jakość i wygląd, ale bardziej o prowadzenie. Na szczęście testy auta tego nie potwierdziły - Citroen nie oddał legendarnego dla siebie komfortu za koszt lepszego prowadzenia. Wychodzi więc na to, że w reklamie chodziło o jakość. C5 jest jeszcze za krótko na rynku, by znaleźć się w rankingu ADAC, ale być może za kilka lat również i to auto pobije niemieckich konkurentów. Czy już dziś należy dwa razy zastanowić się zanim wypowiemy słynne: "Przecież to francuz, musi się zepsuć".

Jan Kopacz

Test Citroena C4 Picasso - ZOBACZ TUTAJ

Oto zupełnie nowa Astra - WIDEO

Samochody: Citroen C4 Picasso - ogłoszenia

 

 

Więcej o: