Aptera 2e

Wygląda jak stworzony do latania, tylko ktoś pozbawił go skrzydeł. Porusza się bezgłośnie, może jednak już niedługo  narobić sporo szumu. Oto Aptera 2e.

Idea powstania tego samochodu była dość prosta. Stworzyć dwuosobowy pojazd służący do codziennych dojazdów do pracy o możliwie jak najbardziej wydajnym układzie napędowym, zapewniającym bardzo ekonomiczną eksploatację. To się udało, ale na tym nie koniec. Okazuje się bowiem, że im dłużej   przyglądamy się tej konstrukcji, tym bardziej zaskakuje nas swoją nowoczesnością i ekologią.

Nadwozie

Wygląd zewnętrzny pokazuje, że kształt został niemal całkowicie podporządkowany aerodynamice. Nadwozie Aptery wygląda jak mały samolot pozbawiony skrzydeł i sterów. Zachowano nawet typowe dla samolotów trzykołowe podwozie, wykorzystując mniejsze opory ruchu jakie daje to rozwiązanie. Przednie koła wystają na boki zwiększając stateczność. Nie należy obawiać się problemów z trakcją, większą część masy, włączając w to silniki elektryczne i akumulatory umieszczono w przedniej części nadwozia, przed kabiną. Konstrukcja zawieszenia została zoptymalizowana, aby zmieścić z przodu cały układ napędowy.

Zrezygnowano z konwencjonalnych lusterek bocznych, które  zwiększają opór powietrza. W ich miejsce zainstalowano kamery przekazujące obraz do wnętrza pojazdu. Także wycieraczki przedniej szyby zaprojektowano tak, aby nie zaburzały przepływu powietrza. Wszystkie trzy koła są obudowane i stosunkowo wąskie, co dodatkowo poprawia aerodynamikę. W skutek tych zabiegów współczynnik Cx wynosi zaledwie 0,15 i jest w zasadzie nieosiągalny dla konwencjonalnych samochodów.

Wnętrze

Po otwarciu długich drzwi bocznych zyskujemy dostęp do dwuosobowego wnętrza. Nie należy obawiać się problemów na ciasnych parkingach, gdyż zawiasy drzwi znajdują się na słupku A (to ten pomiędzy przednią szybą i drzwiami) przez co drzwi otwierają się po skosie do góry. Zajmowanie miejsca jest wygodne, a w kabinie jest zadziwiająco dużo miejsca. Przed kierowcą umieszczono trzy wyświetlacze pokazujące aktualny obraz z trzech kamer umieszczonych z tyłu pojazdu. Na środkowym ekranie podawane są podstawowe informacje o prędkości, stanie naładowania akumulatorów, czy mocy. Na środku deski rozdzielczej umieszczono duży wyświetlacz z ekranem dotykowym, który pozwala sterować m.in. radiem i nawigacją.

Ciekawostką jest podświetlanie kratek nawiewu na czerwono lub niebiesko w zależności, czy akurat używamy nagrzewnicy, czy klimatyzatora. Także fotele mogą być chłodzone i podgrzewane powietrzem. Pomiędzy nimi można opcjonalnie zamontować fotelik dla dziecka. Z tyłu zaś znajduje się długi bagażnik o pojemności 450 litrów.

Materiały użyte we wnętrzu są ekologiczne i w 100% nadające się do powtórnego przetworzenia. Jak widać samochód jest zielony nie tylko ze względu na napęd. Projektanci starali się aby uciążliwość dla środowiska rzeczywiście była możliwie jak najniższa.

Bezpieczeństwo

W wielu Stanach USA trzykołowe pojazdy traktowane są jako motocykle, dla których przepisy z zakresu bezpieczeństwa i norm emisji spalin są dużo łagodniejsze. Konstruktorzy Aptery nie stworzyli konstrukcji trzykołowej, aby ułatwić sobie zadania. Struktura nadwozia wykonanego z kompozytów posiada kontrolowaną strefę zgniotu z przodu pojazdu z założeniem, że silniki i akumulatory w czasie kolizji czołowej nie zostaną wtłoczone do wnętrza kabiny, lecz pod nią. Przednie słupki i krawędzie pod drzwiami zostały wzmocnione, same drzwi także otrzymały belki wzmacniające, mające chronić pasażerów przed skutkami wypadku.

Napęd

Początkowo zakładano napęd wszystkich trzech kół, jednak z czasem zrezygnowano z "dopędzania" tylnego koła. Jest to jak najbardziej słuszne, jeśli priorytetem ma być niska masa, w końcu silniki elektryczne nie grzeszą lekkością. Aptera 2e gotowa do jazdy waży zaledwie 670 kg.

Źródłem energii są baterie wykonane w technologii litowej. To niewiele mówiące zdanie, podane na stronie producenta może oznaczać, że dotychczas rozważane akumulatory litowo-jonowe mogą zostać zastąpione nowocześniejszymi litowo-polimerowymi. To jednak tylko spekulacje. W dotychczasowym prototypie pełne ładowanie wystarcza na przejechanie do 160 km, co w pełni wystarcza na dojazd z domu do pracy i z powrotem. Odbywa się ono za pomocą za pomocą zwykłego kabla z domowej sieci elektrycznej. Maksymalna prędkość 145 km/h pozwala na bezproblemowe poruszanie się po autostradach. Dynamika jest na poziomie przeciętnego samochodu osobowego. Zużycie energii liczone wg norm amerykańskich w przeliczeniu na spalanie to 1,2 l/100km.

Plany

Rozpoczęcie produkcji przedseryjnej nastąpiło zgodnie z planem 16 stycznia tego roku. Istnieje więc szansa, iż  produkcja seryjna ruszy, tak jak zapowiadano, w październiku 2009. Początkowo sprzedaż planowana jest tylko w Kalifornii, reszta Stanów ma dołączyć w drugiej połowie przyszłego roku. Tym, którzy wątpią w powodzenie całego przedsięwzięcia możemy powiedzieć, że do firmy wpłynęło już 4 tys. zamówień. Założenia obejmujące produkcję na średnim poziomie 20 tys. sztuk rocznie w nadchodzących latach są skalkulowane nieco na wyrost. Już czwarta część tego byłaby nie lada sukcesem.

Ten z kolei zależeć będzie głównie od ceny. Jeżeli wyniesie ona 25 000 dolarów, co jest najniższą realną kwotą, jaką trzeba będzie zapłacić, ma spore szanse na sukces. Jeśli natomiast osiągnie 45 000 (najwyższa zakładana przez producenta cena), prawdopodobnie niewielu Amerykanów skusi się na tak drogi samochód, jak zielony by on nie był.

Aptera 2e

 

Marcin Lewandowski, źródło: Aptera, Autobloggreen

Samochody: hybrydowe - ogłoszenia

Więcej o: