Diamentowy tył

Jedyny w swoim rodzaju Dodge Viper został wystawiony na sprzedaż. Cena budzić może mieszane uczucia, ale podobno i tak samochód jest wart dużo więcej niż za niego chcą. Czy warto?

Pełna nazwa samochodu brzmi ASC Diamondback Viper a za jego powstanie odpowiedzialne są dwie amerykańskie firmy. Jedna z nich znana jest głównie z przerabiania samochodów na kabriolety (także budowanie prototypów na zlecenie producentów aut) i nazywa się ASC (pierwotnie American Sunroof Company, a od 2004 roku American Specialty Cars); a druga - McLaren Performance Technologies - właściwie nie wymaga przedstawienia, choć pozory nieco mylą - obecnie jedynym wspólnym mianownikiem z marką i stajnią Formuły 1 McLaren jest ten sam założyciel i podobne cele - budować jak najszybsze i jak najlepsze samochody. Oczywiście niekoniecznie tanie...

ASC Diamondback Viper został pokazany po raz pierwszy w 2006 roku podczas targów w Detroit jako prezentacja możliwości ASC. Stworzenie tego potwora pochłonęło podobno 750 000 dolarów, więc obecna cena, 295 000, jest naprawdę promocyjna. Myślicie pewnie, że gdzieś jest jakiś haczyk. Tak, to prawda. Samochód ma przebieg, który na pewno przyczynił się do tak znacznego spadku ceny - tym Viperem przejechano całe 55 mil! To zdecydowanie dobry powód, by wartość auta zmalała o 60%, prawda?

Jeśli jednak stwierdzicie, że warto zaryzykować mimo tak dużego przebiegu, i wydać te prawie 300 000 dolarów, powinniście poznać szczegóły, które sprawiły, że to auto jest tak drogie.

Po pierwsze i najdroższe: nadwozie. Oczywiście chodziło o pozbycie się zbędnych kilogramów. Wszystko co się dało, zamieniono na elementy z włókna węglowego - jak wiadomo powszechnie, niezbyt taniego, ale bardzo lekkiego i wytrzymałego materiału. Dach, spojlery, progi, pokrywa bagażnika i przede wszystkim maska - dzięki tym zmianom samochód stał się lżejszy o... niecałe 40 kg.

Po drugie i również najdroższe: ukryty pod tą maską silnik. Nie znajdziecie tu zwykłego V10 o mocy 510 KM (tyle miały Vipery w 2006 roku), ale od zera przygotowany przez McLaren Performance Technologies motor o mocy 615 KM z przepięknym układem dolotowym, który widać także z zewnątrz.

Przyspieszenie do 100 km/h? 3,5 sekundy. Bardzo dobry wynik, o ok. 0,5 sekundy lepszy od seryjnego Vipera. Tyle że znowu z 2006 roku. Bo problem jest taki, że obecne seryjne Vipery mają prawie taką samą moc (600 KM) i takie przyspieszenie bez żadnych drogich przeróbek, a kosztują zaledwie 90 000 dolarów. Ponad trzy razy mniej!

Może więc warto dodać jeszcze, że ASC Diamondback Viper został pomalowany trzema specjalnymi kolorami: biały to Arctic Ice Pearl ("Perła z Lodów Arktyki"?), niebieski to Viper Blue ("Chandra Żmii"?), a ten pomarańczowy to banalne McLaren Orange. Co jeszcze? Wyjątkowe 19-calowe obręcze kół, układ wydechowy ze stali nierdzewnej, a w środku czteropuntowe pasy bezpieczeństwa oraz wykończenie także włóknem węglowym. Złożyło się na 750 000?

jk, źródło: Motorauthority

 

Samochody: Dodge Viper - ogłoszenia

 

Więcej o: