Alfa Romeo Mito M430 - prawie jak Ferrari?

Czego nie robi się dla promocji? Nie wiecie? Po przeczytaniu artykułu i obejrzeniu zdjęć tego auta, można dojść do wniosku, że niektórych rzeczy dla promocji nie należy jednak robić...

Podczas odbywającego się Essen Motor Show, Marangoni, włoski producent opon postanowił zaprezentować swoje nowe dzieło - czerwone opony Mythos. Jak nietrudno się domyślić, postawienie opony na zwykłym stojaku raczej nie może przyciągnąć spojrzeń zwiedzających targi. Trzeba więc wymyślić coś ciekawego. Czasem ciekawego aż nadto?

Za stworzenie specjalnej wersji Alfy Romeo Mito do pokazywania opon odpowiedzialna jest włoska firma tuningowa TRC Italia z siedzibą we Florencji. Inspiracją dla włoskich tunerów było podobno Ferrari F430, co doskonale widać na zdjęciach, nieprawdaż? Zresztą nazwa samochodu w bardzo prosty sposób odwołuje się do modelu Ferrari - "Mito M430" - to przecież wszystko wyjaśnia.

Zmiany dotknęły wszystkich elementów samochodu. Czy wyszło mu to na dobre - oceńcie sami.

Zacznijmy od silnika. Zamiast seryjnych 155 KM z pojemności 1,4 litra z turbo, w tym egzemplarzu wyciśnięto 220 KM. Żeby łatwiej było ogarnąć tę moc, zawieszenie obniżono o 40 mm, wyposażając je w sportowe sprężyny KW. Zamiast zwykłych hamulców, Mito wyposażono w 10-tłoczkowe zaciski od Taroxa, a tarcze zamieniono na większe - teraz mają 33 cm średnicy.

Zastanawiacie się pewnie gdzie to podobieństwo do Ferrari F430. Cóż, jedynym nawiązaniem są zderzaki. Z przodu wloty powietrza próbują dość nieudolnie naśladować te z Ferrari, a z tyłu pojawił się wielki dyfuzor z włókna węglowego, też na kształt F430. Poza tym auto ma oczywiście masywne progi, tylny spoiler z karbonu, i chyba jedyny mało krzykliwy i ładny element - obwódki świateł, które również wykonano z czarnego włókna. Czarne są również 18-calowe felgi Oxigin, na których umieszczono wspomniane czerwone opony.

Ciekawe, że w aucie nawiązującym do Ferrari zastosowano tak zwane drzwi Lambo . Może kogoś dopadła projektowa schizofrenia? Nie mówiąc już o całym projekcie, który, przyznacie chyba sami, nie prezentuje się zniewalająco...Choć z drugiej strony? Czy wykorzystanie kryształów Swarovskiego do wykończenia (nomen omen) wnętrza nie rekompensuje wszystkich błędów stylistycznych popełnionych na tym poczciwym aucie?

jk

 

Znajdź Alfa Romeo dla siebie: oferty na autotrader.pl

Więcej o: