Honda CR-V na kremowo

Taksówki w Niemczech nieodłącznie kojarzą nam się z Mercedesami pomalowanymi na charakterystyczny, kremowy kolor. Honda chce zmienić ten wizerunek oferując model CR-V z pakietem taxi.

Pakiet obejmuje zmodyfikowaną konsolę środkową z miejscem na taksometr, dodatkowe oświetlenie wnętrza, alarm i inne koła. Oczywiście dostępny będzie jedyny możliwy, kremowy kolor.

Napęd ma stanowić silnik diesla 2,2 l. o mocy 140 KM. Przydatny nie tylko w mieście pokaźny moment obrotowy 340 Nm dostępny jest już od 2000 obr/min. Kierowcę, lub korporację ucieszy średnie spalanie wynoszące w tym przypadku zaledwie 6,2l/100 km. Cena też jest zachęcająca, podstawowy model kosztuje 19 900 euro.

Podstawowe pytanie brzmi, jak bardzo uciążliwe dla taksówkarzy są problemy z elektroniką (o ile występują) w ich narzędziach pracy z gwiazdą na masce i czy to wystarczy, aby przesiąść się do japońskiego SUV-a?

 

mjl

Więcej o:
Komentarze (6)
Honda CR-V na kremowo
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    "Oczywiście dostępny będzie jedyny możliwy, kremowy kolor" - od kilku lat "elfenbein" nie jest już wymaganym kolorem taksówek. BTW: niemieccy taryfiarze w obliczu kiepskiej jakości nowych merców od kilku lat dość często wybieraja np. Mazdę 6, więc CR-V może się przyjąć. Kumple ma taką - wygodnie się wsiada, w środku dużo miejsca, a za 19900 euro to naprawdę dobra oferta. Tylko ten wstrętny rechot diesla, ponoć i tak jednego z najlepszych na śweicie.

  • Gość: Gość

    0

    "Oczywiście dostępny będzie jedyny możliwy, kremowy kolor" - od kilku lat "elfenbein" nie jest już wymaganym kolorem taksówek. BTW: niemieccy taryfiarze w obliczu kiepskiej jakości nowych merców od kilku lat dość często wybieraja np. Mazdę 6, więc CR-V może się przyjąć. Kumple ma taką - wygodnie się wsiada, w środku dużo miejsca, a za 19900 euro to naprawdę dobra oferta. Tylko ten wstrętny rechot diesla, ponoć i tak jednego z najlepszych na świecie.

  • Gość: Gość

    0

    Co do Hondy - niewielu jest producentów, którzy zdecydowaliby się dać samochody do takiej eksploatacji. Oni mogą sobie jednak pozwolić, bo na swoją opinię o niezawodności pracują bezustannie od kilkudziesięciu lat.

  • Gość: Gość

    0

    mario, a gdzie ty mieszkasz? W moich stronach takie taryfy już wymarły, albo przerobili je na karawany (udające W201) W124 to było solidne auto, ale wiek i przebieg swoje robią. A o Hondzie wiesz tyle, co na obrazku zobaczyłeś.

  • Gość: Gość

    0

    Stare mercedesy W124 mimo, ze najmlodsze roczniki maja juz 13 lat, najstarsze 23, i tak beda jezdzic na taksowkach dluzej niz te hondy.

  • Gość: Gość

    0

    O wiele lepsze byłyby Hondy Accord z tym samym dieslem...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX