Stylowy Peugeot

Tylko dla kobiet Peugeot wprowadza do sprzedaży limitowaną wersję szykownego kabrioleta 207 CC. Już w wersji seryjnej nie jest to najbardziej męskie cabrio na rynku. Z dopiskiem ELLE staje się propozycją wyłącznie dla kobiet.

Wnętrze limitowanego Peugeota zaprojektowano w oparciu o pomysły czytelniczek brytyjskiego wydania magazynu mody ELLE. Jak wiadomo kobiety cechuje niezdecydowanie i w rezultacie powstały aż cztery różne kombinacje kolorystyczne wnętrza i kolorów lakieru. Każda otrzymała nazwy kojarzące się ze światem mody: "Glamour Mode", "Classic Couture", "Rock Chic" i "Urban Chic". Pierwsza widoczna na zdjęciach łączy grafitowy kolor nadwozia z różowo-czarną tapicerką siedzeń. Każdy nabywca 207 CC ELLE otrzyma dodatkowo komplet skórzanych dodatków z logo magazynu, etui na kartę kredytową, breloczek do kluczy i oprawioną w skórę instrukcję obsługi. Napęd stanowi 120-konny silnik benzynowy 1,6 litra.

Więcej o:
Komentarze (7)
Stylowy Peugeot
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    ja także nie moge się zgodzić z teorią że francuskie samochodzy się psyują-miałem dwie renault fuego, alfę 156, renault megane coupe a teraz renault megane II trzydrzwiową.

    żądne z tych aut nie psuło się prawie wcale. jakieś eksploatacyjne poprawki-linki, klocki, amortyzatory sratata.

    i co warto nadmienić-francuskie auta nie sa przystosowane do jazdy wpolsce-są za delikatne-komfort jazdy jest niesamowity, ale szybko się zużywają.

  • Gość: Gość

    0

    Kolego "kierowca ", nie miałeś w życiu francuza, albo miałeś jakiegoś składaka, albo przystanka, że tak narzekasz... Ja miałem Passata (o boże co za...) B5 FL z 2003 roku 1.9 TDi z automatyczną skrzynią biegów i to cudo kosztowało 143 tys zł (dane z faktury). W 2006 roku (po gwarancji) Skrzynia się rozpadła.... Kupiłem używaną za 12 tysięcy zł i auto pchnąłem. Przez 3 lata eksploatacji pochłonął około 30 tysięcy złotych. Kolega kupował razem ze mną (były pieniądze, to były samochody) tę samą wersję, ale jemu skrzynia padła na gwarancji i wymieniono. Teraz mam Scenica II z 2005 roku i naprawiałem jedynie felgę, przetartą z mojej winy (już nie porównuję komfortu jazdy, bo w VW czułem się jak w ciągniku rolniczym). Mam też Peugeota 206 z 2001 roku, jeden z pierwszych egzemplarzy z silnikiem 1.4 HDi i nie mam z nim problemów. Autko ma 190 tysięcy km i śmiga dalej. Francuskie auta (pod warunkiem, że nie grzebał w nich ktoś i nie były przystankami) są ok! Zważcie na to, że VW otworzył fabrykę w Chinach....

  • Gość: Gość

    0

    SUPER az chce sie plakac ze szczescia ,,Marzenie"

  • Gość: Gość

    0

    Ja mam Miate. Niby tez babskie. Jednak nie do konca. Jest teoria ze:
    1. jezdza nim kobiety.
    2. jezdza nim geje.
    3. jezdza nim ci co sie scigaja (np. autokrosy).

    Pierwsze dwa opisy nie pasuja do mnie.... trzeci jak najbardziej.... z tym ze samochod jest juz przerobiony do takich zawodow czego z zewnatrz nie zauwaza sie zbytnio. Tak ze babski nie babski wcale jeszcze nie musi byc babski jesli nawet macie takie sterotypy. Choc pewna "baba" w naszym klubie daje popalic najlepszym mezczyznom, no i byla mistrzynia USA w autokrosie (Porsche GT2).

    To sie bierze stad ze te male "kabriolety" (czy bardziej roadstery) sa bardzo lekkie a jesli ktos sie scigal to doskonale wie ze nie da sie nadrobic masy moca silnika w zaden sposob.. po prostu lekki samochod wygrywa z mocnym ale ciezkim na kazdym zakrecie i jest przyjemny jak kazda karuzela.... albo gokart :-)

    Psucie sie to inna sprawa. Miata jest jednym z najbardziej niezawodnych samochodow a sadze ze uogolnianie "francuskie sie psuja" nie jest zbytnio na miejscu. Z pewnoscia sa serie medeli ktore sie psuja, ale w sumie kazdemu samochodowi cos dolega predzej czy pozniej.

  • Gość: Gość

    0

    niezły pomysł, auto cudne i w kilku kombinacjach... a ja mam cholerny sentyment do peugeotów, aż żal że kasy brak :D

  • Gość: Gość

    0

    Jestem kobietą, ale tak babskiego auta bym nie ścierpiała, zwłaszcza rozśmieszyły mnie różowe wstawki w tapicerce, strach się bać.

  • Gość: Gość

    0

    Francuskie auta są do dupy ,często się psują . Są ładne ,ale to jedyna ich zaleta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX