Stara Gelenda, ale jara

Zaledwie w rok po gruntownej modernizacji Mercedes przedstawił swoją jedyną prawdziwą terenówkę, klasę G, w nowej wersji na rok modelowy 2009. Z zewnątrz najbardziej charakterystyczną zmianą jest zastosowanie nowego, ujednoliconego "trzyżebrowego" grilla.

Więcej zmian znajdziemy pod maską. Największą nowością jest zastosowanie silnika w wersji G 500. Pięciolitrowa jednostka V8 została zastąpiona większą o pojemności 5,5 l. Moc nowego silnika jest aż o 92 KM większa, niż w poprzedniku i wynosi obecnie 388 KM. Maksymalny moment obrotowy wzrósł z 456 do 530 Nm co, gdyby komuś przyszło do głowy zjechać "Gelendą" w teren, na pewno da się zauważyć.

Nowy silnik zapewnia oszałamiające osiągi, zwłaszcza jak na samochód z dwoma sztywnymi mostami. Wersja krótka może osiągnąć pierwszą setkę już w 5,9, a długa w 6,1 s. Jeśliby komuś nie wystarczyły te dane, lub nie robiły na nim wrażenia, zwłaszcza po jeździe próbnej, może zamówić wersję G 55 AMG. Ten potwór ma pod maską bagatela 507 KM.

Silnik to nie wszystko, co zmieniono w klasie G. Nowe będą wzory felg osiemnasto i dziewiętnastocalowych, w obydwu wspomnianych wersjach zamontowano system Telematic, a do listy opcji dodano 7-kanałowy sprzęt audio od Harman Kardon.

Choć od pewnego czasu nie młoda już Gelenda musi jeździć w "soczewkach", to wciąż budzi pożądanie u wielu mężczyzn.

 

Mercedes G-Klasse

 

Marcin Lewandowski

Więcej o:
Komentarze (20)
Stara Gelenda, ale jara
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    to jest klasa autko

  • Gość: Gość

    0

    jest cudna.dla wyjątkowych ludzi, którzy rozumieją sens motoryzacji.

  • Gość: Gość

    0

    ma tylko jedną wade-CENA

  • Gość: Gość

    0

    Aut, ktore wygladaja na terenowe, a nimi w zasadzie nie sa, mozna wymienic setki. A G-klasse ma solidne umiejetnosci terenowe, tyle ze w tym przypadku, badzmy szczerzy: to auto kosztuje niebgatelna sume, ma potezny silnik, przebogate wyposazenie i piekne aluminiowe felgi, ktore potencjalny klient, lubiacy klasyke i wygode limuzyny, nie bedzie chcial pobrudzic blotem. Docelowosc produktu, Panowie. Zanim napiszecie jakies glupie komentarze, zastanowcie sie w jakiej szufladce to autko sie znajduje. Jedni wybiora Lexusa, inni wlasnie tego Mietka. Prestiz to jest, a i ksztalt nietuzinkowy i napewno klasyczny.

  • Gość: Gość

    0

    ostatni Mohikanin

  • Gość: Gość

    0

    ostatni Mohikanin

  • Gość: Gość

    0

    samochod rewelacja

  • Gość: Gość

    0

    samochod rewelacja

  • Gość: Gość

    0

    Widać,że gelenda to dla Was coś teoretycznego. Spróbujcie choć raz nią pojechać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX