Palenie gumy reklamą MX-5?

Mazda Motor Poland zaprosiła na prezentację swoich samochodów Tomka Kuchara. Dał on popis palenia gumy ślizgając się tylnonapedowym roadsterem Mazdą MX-5.

W pokazach czynnie uczestniczyła aktorka Małgorzata Lewińska, znana głównie z ról serialowych. Podczas pokazu jeden komplet gum został kompletnie zużyty, ale jak pokazują zdjęcia zabawa była przednia.

Mazda MX-5 w Stanach Zjednoczonych znana też pon nazwą Miata uważana jest tam za samochód typowo kobiecy. W Europie na szczęście sytuacja nie jest tak "dramatyczna". Auto może być nabyte przez mężczyznę i nie będzie on skupiał na sobie wzroku innych, zdziwionych tym faktem "samców".

Najnowsza, trzecia już generacja MX-5 jest obecna na rynku od roku modelowego 2006. Podstawowy silnik o pojemności 1,8 l. ma moc 126 KM (93 kW) przy 6 500 obr/min i moment 167 Nm przy 4 500 obr/min. Pięciobiegowa skrzynia biegów przekazuje moc na tylne koła. Mniejszy silnik nie zachwyca osiągami, ale pozwala na stosunkowo żwawe poruszanie się autem.

Większy silnik ma dwa litry pojemności i osiąga 160 KM przy 6 700 obr/min i moment 188 Nm 5 000 obr/min. Pozwala to na przyspieszenie 0-100 km/h w 8,3 s i osiągnięcie 215 km/h. Dodatkowo do wyboru jest tu skrzynia pięcio i sześciobiegowa. Jednak to, co napradę przemawia za tym autem to przyjemność z jego prowadzenia. Wielbiciel samochodów marki Porsche Richard Hammond był zachwycony właściwościami jezdnymi najnowszej generacji MX-5 podczas jazd testowych.

Ceny są bardzo atrakcyjne i zaczynają się od 85 000 zł. Jeśli ktoś nie potrzebuje "krzykliwej" i "wyżyłowanej" Hondy S 2000 (kosztującej od 169 000 zł), to MX-5 powinna mu przypaść do gustu.

 

mjl

 

Więcej o:
Komentarze (10)
Palenie gumy reklamą MX-5?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    To nie takie trudne. Sam scigam sie Miata i mysle ze tym samochodem potrafie wiecej niz Tomek Kuchar.

    W USA to jest najpopularnieszy samochod do Autokrosu a istnieje seria wyscigowa Spec Miata - jedna z najtanszych serii wyscigowych na swiecie i zadaje sie ze taniej juz sa tylko gokarty.

  • Gość: Gość

    0

    Poziom reklamy na poziomie inteligencji ewentualnych nabywców.

  • Gość: Gość

    0

    @eres

    "Mazda, jest w odróżnieniu od Hondy, autem tylnonapędowym"

    Honda S2000 nie tylnonapędowa? A to ciekawostka, ale wystawiająca opinię nie Mazdzie, nie Hondzie, a Tobie.

    S2000 ma napęd na tył. I to tyle jeśli chodzi o Twoje opinie na temat Hond.

  • Gość: Gość

    0

    Miata jest rzeczywiscie, z zalozenia, ladnym i latwym w prowadzeniu samochodzikiem dla ladnych panienek. W wersji PRHT nadaje sie do Europy, sztywnego dachu tak latwo zlodziej nie sforsuje. W normalnych krajach za te same pieniadze mozna kupic pojazd wiekszy, szybszy - i znacznie bardziej wymagajacy. Najwazniejsza czesc Miaty, decydujaca o szalonym powodzeniu wsrod Amerykanek, to spory jak na roadster bagaznik. Wchodzi tam 21" kuferek plus kosmetyczka, torebka i buty - ale kije golfowe za diabla sie nie mieszcza, a byle sztucer musi byc rozbieralny, zeby lufa nie wystawala. Dla normalnego chlopa Camaro jest o wiele lepszym pojazdem, ze o pick-upie nie wspomne.

  • Gość: Gość

    0

    Politechnika samochodowa Mazdy: czy to ta sama szkoła, która skłoniła Mazdę do zawyżania deklarowanej mocy silników (właśnie w Miacie) i potem do kajania się przed klientami, albo do budowania silnika 1.8 V6, co według starych zasad innych politechnik było absurdem? A może była to politechnika ekonomiczna, dzięki której Mazda praktycznie zbankrutowała, została przejęta przez Forda, a do ratowania firmy do Hiroshimy wysłano Szkota? Mazda nigdy w zaawansowaniu silników tłokowych nie była nawet blisko Hondy, w zawieszeniach też. Fakt, że Honda poszła w produkowanie zysku, zamiast innowacji, ale przynajmniej nikt jej z tarapatów finansowych nigdy nie musiał ratować. Co do niezawodności, to statystycznie Honda jest daleko przed Mazdą, przynajmniej w samochodach "Made in Japan", ale Mazda w Europie - i nie tylko - nie produkuje, bo jej nie stać. RWD jest lepszy od napędu na przód, jeśli moc jest rzeczywiście ogromna (wtedy powinno się mieć AWD), inaczej to tylko chwyt marketingowy. RWD jest technicznie najłatwiejszym układem napędowym. Miata jest świetnym autem nie z powodu mocy, innowacyjności, czy wspaniałego zachowania na drodze, ale zwyczajnie z powodu oddania ducha małych, prostych angielskich samochodzików sportowych, które wymarły w latach 60-tych. S2000 to zupełnie inna bajka, samochód, którym w specyfikacji fabrycznej można wyjechać na tor wyścigowy, albo jeździć do roboty, w obu przypadkach mając właściwy samochód do tego celu.

  • Gość: Gość

    0

    RWD to jest to

  • Gość: Gość

    0

    Ilość KM nie przekłada się wcale na przyjemność z jazdy. Jeżdzi się bowiem głównie "na momencie obrotowym". Mazda, jest w odróżnieniu od Hondy, autem tylnonapędowym. Miałem do tej pory w swoim "motoryzacyjnym żywocie" po 3 mazdy i po 3 hondy. Zdecydowanie wyżej oceniam samochody z Horoshimy. Honda ma świetne silniki i przyzwoite zawieszenia ( Mazda nie gorsze), ale z cała reszta jest już od Mazdy słabsza, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość wykonania i awaryjność. Mazda robi auta bardziej zaawansowane technicznie, wyważone i bardziej wyrafinowane. Honda od kilku lat "idzie w masówkę". To Mażdzie w połowie lat '90 nadano nazwę "politechniki samochodowej". Ekscytacja mocą często, niestety, przysłania właściwą ocenę całego samochodu...

  • Gość: Gość

    0

    Porównaniem z Hondą S2000 pan "mj" wystawił sobie świadectwo. Przypomnijmy ignorantowi, że Honda CRX sprzed 20 lat miała z 1,6 litra 130 KM, a z katalizatorem 125 KM. Potem doszła wersja z VTECem 1.6 160 KM. Zawieszenie też miała lepsze od MX5 (podwójne wahacze dla wszystkich kół). Nie znaczy to, że MX5 jest do niczego, tylko że porównując Mazdę do Hondy trzeba najpierw wiedzieć cokolwiek o samochodach.

  • Gość: Gość

    0

    kto to jest Małgorzata Lewińska?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX