Assetto Corse

Abarth 500 Assetto Corse to potwór. Nie dlatego, że jest brzydki, czy monstrualnie wielki, ale dzięki 200-konnemu silnikowi jaki napędza to maleństwo.

Duchowym poprzednikiem wyścigowego Abartha 500 jest model 595 Assetto Corsa z 1963 roku. Poza marką nie mają ze sobą nic wspólnego.

Przeróbka samochodu jest gruntowna i profesjonalna. W środku zamontowano klatkę bezpieczeństwa, fotele kubełkowe, czy sportową kierownicę. Pozbyto się za to sporej ilości tapicerki, panelu środkowego i wszystkiego, co zbędne.

Auto wyposażono w ultra-lekkie 17-calowe, białe obręcze aluminiowe z oponami 205/50R17, sportowe, pomniejszone lusterka oraz specjalne pole na numer startowy na karoserii. Zmodyfikowano zderzaki, które zostały poszerzone i połączone ze spoilerami. Z tyłu nadwozia znajduje się podwójna rura wydechowa i spoiler dachowy nad tylną klapą.

Dzięki tym wszystkim zmianom Abarth 500 Assetto Corse stracił 180 kg osiągając imponujące w dzisiejszych czasach 930 kg.

Po diecie przyszedł czas na siłownię. Silnik 1,4 l. z turbodoładowaniem, osiągający 135 KM w wersji Abarth 500 i 155 KM w wersji Abarth 500 SS, teraz osiąga imponujące 200 KM przy 6 500 obr/min i moment o wartości 300 Nm przy 3 000 obrotów. Szkoda, że Assetto Corse pojawi się jedynie w sile 49 sztuk.

Zobacz Fiata 500 Abarth w akcji na torze wyścigowym:

Fiat 500 Abarth

 

mjl, źródło: Abarth, Samar

Więcej o: