Pantera z h w nazwie

Projektant samochodów, Stefan Schulze zaprojektował piękne studium następcy legendarnego supersamochodu produkowanego przez włoską firmę De Tomaso.
De Tomaso Pantera zaprojektowana przez Toma Tjaarda z firmy Ghia pojawiła się na rynku w 1970 roku. Był to samochód sportowy z potężnym silnikiem V8 Forda o pojemności 5,8 l umieszczonym centralnie. Swój sukces, jak na samochód supersportowy, Pantera zawdzięcza umowie podpisanej przez właściciela firmy Alejandro De Tomaso. Sprzedał on należącą do niego od 1967 roku firmę Ghia koncernowi Forda, ale uzyskując możliwość sprzedaży swoich samochodów w amerykańskiej sieci Forda. Przez pierwsze trzy lata produkcji sprzedano dzięki temu ponad 4 000 Panter w USA. Jednym z nabywców był Elvis Presley. Panterę modyfikowano wielokrotnie, wprowadzając kolejne wersje, w tym L (luksusowa) z odprężonym silnikiem, czy GTS - jeszcze bardziej luksusowy. W 1989 roku Marcello Gandini dostał zadanie odświeżenia wyglądu Pantery. Nie zdało się to na wiele. Do 1993 roku, kiedy zakończono definitywnie produkcję, powstało ich około 7 200 sztuk.

Kolejny model Guara okazał się klapą, w każdym razie nie odniósł oczekiwanego sukcesu, a prototypowa Mangusta (II) nie doczekała się produkcji.

W dobie modnych powrotów kultowych samochodów, zarówno tych popularnych, jak i tych budzących największe emocje (by wspomnieć choćby Forda GT), projektant samochodów Stefan Schulze przedstawił swoją wizję następcy Pantery. Należy właściwie napisać Panthery, bo dodano h do jej nazwy. Technicznie bazuje na Lamborghini Gallardo i trzeba przyznać, że to solidna podstawa. Samochód wygląda bardzo ładnie. W stosunku do krótkiego przodu w Gallardo, smukły i długi zwis przedni Panthery sprawia o wiele lepsze wrażenie, a samochód staje się bardziej proporcjonalny. Powala też prostota stylistyczna tylnej części nadwozia, która może się podobać i wystarczająco masywna.

Wątpliwe jest jednak, aby Lamborghini (czytaj: Audi) zgodziło się na sprzedaż technologii ewentualnemu producentowi Panthery. Któż chciałby wspierać konkurencję, która bije nas na głowę urodą (opinia subiektywna autora).





Żródło: Carscoop, Wikipedia, panteraclub.com, pistonheads.com

Więcej o: