"Bocanegra" znaczy "czarne usta"

Wiemy już jaki pomysł na stylistykę następnych modeli ma Seat. Pokazując na salonie w Genewie nowy model Bocanegra, hiszpański producent wyraźnie dał do zrozumienia, że dotychczasowa stylistyka zostanie właściwie porzucona.
Szkoda, bo wydawało się, że Seat wypracował wreszcie swój niepowtarzalny styl i była nadzieja, że będzie się go trzymał. Jednak, z jakiegoś powodu szefowie firmy stwierdzili widocznie, że lepiej produkować coś, co nie będzie wyróżniało się aż tak bardzo na tle innych. Bocanegra z boku przypomina nieco mieszankę Astry OPC z Mazdą 3, a jedyne co pozostało z dotychczasowej linii to maska i przetłoczenie biegnące w dół od przedniego nadkola ku tyłowi. Reszta to mieszanka różnych znanych już z innych marek kształtów. Ciekawe, czy podobnie wyglądać będą kolejne modele Seata zapowiadane w ciągu najbliższych dwóch lat, a wśród nich między innymi pierwszy w historii marki samochód klasy średniej, oraz także pierwsze auto z napędem 4x4.

Nazwa "SportCoupe Bocanegra" może sugerować, że mamy do czynienia z zupełnie nowym, sportowym modelem w ofercie Seata. Nie dajmy się jednak zwieść. Prezentowane auto to po prostu studyjna wersja kolejnego wcielenia Ibizy (zapewne w wersji Cupra), która pod tą nazwą będzie prezentowana w najbliższych miesiącach. Co ciekawe, to Seat, a nie Volkswagen będzie pierwszym modelem wykorzystującym nową płytę podłogową koncernu. Na tej samej platformie ma być produkowane następne Polo. Bocanegra wyposażona jest w podwójnie doładowaną jednostkę 1,4 TSI, znaną już z Golfa. Również tak jak w Golfie, w Seacie zamontowano 7-stopniową przekładnię DSG, w której przełożenia można oczywiście zmieniać używając łopatek przy kierownicy.

Na koniec może trochę historii: Bocanegra to nazwa, która przylgnęła w Hiszpani do produkowanego w latach 70. "czarnoustego" modelu Seat 1200 Sport, który w komunikacie prasowym marki opisywany jest jako "legendarny". Słyszeliście kiedyś o nim?

Źródło: Carscoop, carmagazine.co.uk

Więcej o: