Audi TT - kolejny sportowy diesel

Kolejna zapowiedź salonu w Genewie - Audi prezentuje model TT TDI quattro w obu wersjach nadwozia - coupe i roadster, udowadniając tym samym, że diesel w aucie sportowym może mieć rację bytu.
Opinie są podzielone. Jedni mówią, że Audi już dawno powinno było wypuścić TT z silnikiem wysokoprężnym, natomiast inni, bardziej konserwatywni, uważają, że umieszczanie takiej jednostki w sportowym samochodzie to zdrada motoryzacji. Nie bacząc na opinie tych drugich, a mając przede wszystkim na uwadze własną strategię rozwoju, na salonie w Genewie Audi zaprezentuje model TT wyposażony w silnik 2.0 TDI i napęd "quattro". Sam silnik to znana już z modelu A4 jednostka, ale Audi chcąc utrzymać sportowy charakter TT, musiało podnieść moc. Dlatego w miejsce seryjnej sprężarki wstawiono większą, dzięki czemu moc wzrosła ze 140 do 170 KM. Maksymalny moment obrotowy, osiągany w zakresie od 1750 do 2500 obr/min to aż 350 Nm, czyli o 30 Nm więcej niż w 3,2 V6 (sic!), co może czynić ten samochód naprawdę przyjemnym w prowadzeniu.


Choć z drugiej strony dziwi mnie trochę, że maksymalny moment jest dostępny w tak wąskim zakresie obrotów, choć i tak lepszym niż w 140-konnym silniku, gdzie zakres to jedynie 1750 do 2000 obr/min. Czyli Audi postarało się, ale chyba dużo przyjemniej byłoby, gdyby taki moment dostępny był aż do 4000 obrotów. Ale nie będę się czepiać - Audi jest w końcu specem od diesli i na pewno wie co robi. Przyspieszanie do "setki" ma zajmować TT w wersji coupe7,5 sekundy, a roadsterowi 7,7 sek., czyli znowu nie tak świetnie jak w wersjach benzynowych, ale przecież nie to jest najważniejsze w dieslach. Tak naprawdę tym, co może sprawić, że ta wersja TT będzie sprzedawać się najlepiej, jest, oprócz napędu na cztery koła i pokaźnego momentu obrotowego, niskie, a właściwie nawet bardzo niskie spalanie. Według danych Audi, coupe ma spalać jedyne 5,3 l/100 km, a roadster niewiele więcej, bo 5,5 litra. Nieźle, ale te akurat dane fabryczne traktuję raczej z przymrużeniem oka, i czekam na dane z niezależnych testów, które zapewne pokażą nieco inne wartości, choć i tak pewnie zachęcające. Mimo to, uważam, że Audi czyni bardzo dobrze wprowadzając diesla do gamy sportowych modeli i niecierpliwie czekam na model R8 TDI, mając nadzieję, że Audi jednak zdecyduje się na ten krok. Diesle w autach sportowych to, parafrazując pewne znane stwierdzenie, coraz bardziej rzeczywista rzeczywistość.

Źródło: Audi, carmagazine.co.uk

Oferty Dwukropek.pl: Audi

Więcej o: