Załamanie popytu na ciężarówki?

Rosnące koszty paliwa oraz spadająca wartość euro obniżyły opłacalność świadczenia usług transportu drogowego dla krajów strefy euro do tego stopnia, że przewoźnicy, którzy jeszcze kilka miesięcy temu w pośpiechu kupowali ciągniki siodłowe i naczepy, teraz rezygnując z nierentownych już usług, wyzbywają się tego sprzętu.
Tak zaskakujące są rezultaty najnowszych badań polskiego rynku pojazdów ciężarowych, prowadzone przez firmę EurotaxGlass's.

Dwa wzmacniające się czynniki, prowadzące do obniżenia rentowności usług transportowych całkowicie odwróciły nad wyraz dynamiczny rozwój sprzedaży usług przewozowych. Kilka miesięcy temu firmy transportowe, by obsłużyć rosnącą w zawrotnym tempie liczbę bardzo intratnych zleceń, musiały na bój zabój kupować ciężarówki. Doszło do sytuacji, że na nowy ciągnik siodłowy czekało się od sześciu miesięcy do roku. Zdeterminowani przewoźnicy kupowali używane pojazdy, by móc wykonać podjęte zlecenia. Najchętniej nabywano najmłodsze "używki" - w wieku od roku do dwóch lat. Popyt na nie wzrósł do tego stopnia, że ceny doszły do poziomu zbliżonego do nowych, a w niektórych przypadkach przekroczyły go (aż trudno w to uwierzyć - zupełnie jak za "komuny" dla aut osobowych). Miało to miejsce tylko w przypadkach, gdy taki pojazd można było nabyć od ręki.

Równocześnie postępował proces wzmacniania się wzajemnego dwóch czynników zmniejszających opłacalność działalności transportowej na rzecz klientów operujących w strefie euro: umacniania się złotego i wzrostu cen paliw. Śmiało można również powiedzieć, że nie bez znaczenia było i jest parcie na wzrost zarobków kierowców. Bariera opłacalności musiała w którymś momencie zostać przekroczona właśnie w ostatnich miesiącach, bo firmy transportu drogowego zaczęły gremialnie wycofywać się z już nieopłacalnych kontraktów, na potrzeby których kupowali pojazdy.

"Znacznie wzrosła podaż używanych samochodów ciężarowych, szczególnie tych najmłodszych, na które był ostatnio największy popyt, a równocześnie spadł poziom zakupów nowych ciężarówek. Efekt - spadek cen aut ciężarowych na rynku wtórnym i coraz krótsze oczekiwanie na "nówki" - wyjaśnia Marcin Kardas z Działu Badania Rynku EurotaxGlass's. "Nic nie wskazuje na to, żeby ceny paliw w najbliższym czasie spadły oraz, by euro zaczęło drożeć. W efekcie możemy spodziewać się dalszego spadku używanych samochodów ciężarowych oraz skracania się oczekiwania na nowe pojazdy."

Sprawdziłem czy trend spadkowy potwierdzają generalni przedstawiciele największych marek ciężarówek w Polsce. Zbigniew Kołodziejek, szef marketingu w DAF Trucks Polska, tylko częściowo potwierdził te informacje.

"Rzeczywiście nastąpiła stabilizacja zapotrzebowania na największe samochody ciężarowe, a na małe wręcz popyt rośnie i na realizację zamówienia złożonego dzisiaj, trzeba czekać do września, a w przypadku szczególnych wymogów wyposażeniowych, do października - mówi Zbigniew Kołodziejek.

Również Marta Stefańska, asystentka dyrektora marketingu na Europę Wschodnią MAN-Star Trucks potwierdza, że na podstawie tegorocznych trendów sprzedażowych, można spodziewać się w 2008 roku stabilizacji sprzedaży pojazdów ciężarowych tej marki. W roku 2007 sprzedaż ciężarówek MAN rosła bardzo dynamicznie.

Prognozy sprzedaży pojazdów Iveco też wskazują na przyhamowanie bardzo dynamicznego wzrostu, odnotowanego w 2007 r. Zdaniem Krzysztofa Moczulskiego, menedżera marki i promocji Iveco Poland, największe zainteresowanie przewoźników przesuwa się w stronę pojazdów przeznaczonych do obsługi transportu krajowego, a więc niezależnego od kursu euro. Są to głównie lżejsze pojazdy, a więc sytuacja jest podobna jak u DAF-a.

Zgodnie z raportami IBRM Samar, nie widać na razie jakiegokolwiek załamania sprzedaży. Wprost przeciwnie, rynek rośnie w tempie niespotykanym. Czy w przyszłym roku uda się utrzymać wzrost? Najprawdopodobniej tak, choć jego tempo nie będzie chyba już tak wysokie jak obecnie. Istnieją pewne zagrożenia po stronie gospodarki, które mogą negatywnie wpłynąć na rynek, jednak z drugiej strony rozbudowa infrastruktury, choćby związana z Euro 2012 może przyczynić się jednak do zwiększonego zainteresowania samochodami ciężarowymi.

Więcej o: