Volkswagen Golf 2.0 TDI | Test długodystansowy, cz. V | Ogrom wyboru

W tej części przyjrzymy się temu, ile trzeba wydać na nowego Golfa
Odbiór VW Golfa w AutostadtVolkswagen Golf 2.0 TDI | Test długodystansowy

Jaki jest wyznacznik premium? Niektórzy z was powiedzą, że to znaczek na masce, czy też marka auta, inni wyższy standard wyznaczą ceną auta. Zgoda, ale dla mnie produkt premium jest też wtedy kiedy mam możliwość indywidualizacji i dopasowania go dokładnie do własnych potrzeb. Nikt nie lubi kiedy producent oferuje jedną czy dwie wersje silnikowe, mało ekstra dodatków i innych opcji. Trochę zabrzmi to jak tania reklama, ale w Volkswagenie to wam nie grozi. Przejrzałem konfigurator kompaktowego Volkswagena i zrobił on na mnie wrażenie.

Nasz długodystansowy Golf jest wyposażony niemal w każdą z dostępnych opcji. Jest tak z takiego powodu żeby podczas testu móc sprawdzić jak i co działa, a do tego, która z rzeczy ma sens, a która mniejszy. Dodatkowo im więcej jest napakowane tym większa szansa, że coś jednak się popsuje. Po cichu na to liczymy. Jednak takich aut jak nasze nikt nie zamawia, bo mało komu potrzebne jest aż tyle gadżetów. Plusem jest możliwość wyboru. A ten jest ogromny. Pomyślcie, że w Golfie, którego widzicie na zdjęciu udało się upchać dodatkowego wyposażenia za nieco ponad 42 tysiące złotych. Tyle co cena nowego auta. To jednak atut, a nie wada.

Zrobię wam małą wyliczankę. Jest Golf 3 i 5-drzwiowy oraz wersja kombi. Każdego z nich można połączyć z czterema pakietami wyposażenia (Start, Tredline, Comfortline i Highline). Poza tym są poza pakietowe wersje GTD, GTI Clubsport, GTI, GTI Performance i R. Żeby nie wymieniać teraz kolejno wersji silnikowych i was nie zamęczać skrócę ten fragment do wyniku końcowego. Policzyłem wszystkie kombinacje silników, wersji wyposażenia, napędu i skrzyń biegów. Wyszła mi imponująca liczba 105 wersji Golfa. Trzeba dobrze wiedzieć co się chce, bo inaczej ciężko przez to przebrnąć. Tak czy siak, każdy coś dla siebie znajdzie.

Tak samo imponująco wygląda lista wyposażenia. Nie, nie liczyłem ile tego jest. Wymienię tylko te najciekawsze gadżety. Sportowe fotele ergoActive to opcja obowiązkowa. Są znakomite, a do tego produkowane w Polsce. Kosztują tylko 1300 zł dopłaty. Kolejna z opcji, którą bym brał w ciemno do mojego Golfa to 3-ramienna, multifunkcyjna, obszyta skórą kierownica, która jest podgrzewana (540 złotych). Reflektory bi-ksenonowe Top ze światłami do jazdy dziennej LED też są bardzo przydatną funkcją (1670 złotych). Mógłbym spokojnie poszerzyć tą listę o kilkanaście opcji, ale za to wolę wymienić to czego bym nie wziął. Spokojnie mógłbym zrezygnować ze szklanego dachu (3820 zł) czy zawieszenia z adaptacyjną regulacją DCC (4340 zł ekstra).

Najtańszy Golf (1,2 TSI, 85 KM) kosztuje 63 090 zł. Najdroższy 166 890 zł. To wersja „R” w nadwoziu kombi, z silnikiem o mocy 300 KM i napędem na cztery koła. Przy takim rozstrzale cenowym przyjrzeliśmy się również jak to wszystko można zapłacić. Volkswagen oferuje kredyt i leasing Easy Drive. Polega on na spłacie przez trzy lub cztery lata utraty wartości auta. Na końcu tego okresu decydujemy dopiero co chcemy zrobić z samochodem dalej. Oddać go czy zatrzymać i uregulować w całości bądź ratach resztę wartości. Dokładnie tak samo jest w leasingu. W obydwu wariantach wkład własny wynosi od zera do 30 %.

Co do naszego egzemplarza to cena znakomicie wyposażonej najwyższej wersji Highline połączonej z 2 litrowym dieslem i skrzynią DSG rozpoczyna się od 108 430 zł. Auto w tym momencie wyposażone jest niemal we wszystko co do codziennej eksploatacji potrzeba. Światła z doświetlaniem zakrętów, czujnik deszczu, przyciemniane lusterko, czujnik zmierzchu, multifunkcyjna kierownica obszyta skórą, dwustrefowa klimatyzacja, system audio, tempomat czy takie szczegóły jak szuflada pod siedzeniem kierowcy czy wcale nie takie oczywiste dywaniki.

Golf przejechał już prawie 10 tys. km. Póki co zero zakłóceń w eksploatacji. Jest wygodny, pojemny, dobrze wykończony. Coraz korzystam z dobrodziejstwa nawigacji przyłączonej do internetu, która informuje mnie o korkach. Fotele w tym aucie to naprawdę rewelacja. Opcjonalne ergoActive z funkcją masażu to jedne z lepszych siedzeń jakie montują w samochodach. W tej klasie aut lepiej nigdzie nie usiądziecie. Na koniec jeszcze jedna drobnostka. Chowana kamera cofania. Znakomity patent. Deszcz czy mokra, brudna nawierzchnia przy cofaniu osłonięta kamera zawsze daje nam znakomity obraz. Zużycie paliwa znacznie spadło. Ostatnio Golf mniej jeździł po szybkich, niemieckich autostradach. W mieście bez problemu schodzi do 6 l/100 km. Poza nim, przy przepisowej jeździe poniżej tego wyniku.

Nie twierdzę, że Golf to premium, ale na pewno jest jednym z najbardziej dającym się spersonalizować samochodem w swojej klasie i nie tylko. Mało który producent daje tyle możliwości. Sami decydujemy o tym co nam potrzeba, a przy okazji nauczyć się sztuki rezygnowania co wcale tak łatwo nie przychodzi. Przynajmniej bawiąc się w wirtualne konfigurowanie Golfa.

ZOBACZ TAKŻE:

Volkswagen up! 1.0 TSI | Pierwsza jazda | Pięćsetce wyrósł groźny rywal

Volkswagen up! 1.0 TSI

Więcej o:
Komentarze (14)
Volkswagen Golf 2.0 TDI | Test długodystansowy, cz. V | Ogrom wyboru
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: uzytkownik VW :-(

    Oceniono 13 razy 9

    w stanach zrobiono badania w 2014 - około 30 % kierowców NIGDY nie uzyła niektórych gadzetów kupionych z autem (np udostepnianie wifi, HUD!!!) a listując kolejne - niektóre opcje miały 40 i 50% odpowiedzi - nie chce / nie potrzebuje. Dlatego warto bardzo dokładnie zastanowić się co dobrac do auta, a to wymaga wiedzy o praktycznym wykorzystaniu danego systemu czy asystenta. Ciekawym artykułem byłaby dokładna lista przydatności poszczególnych elementów, i tak np otwieranie bezdotykowe drzwi jest genialnie praktyczne - ale wielokrotnie zwieksza szanse na włamanie do auta i jego kradzież. Czy sprzedawca VW o tym mowi? Czy artykuł GW to napisze? A o braku rekompensat za trujące silniki diesla ? Niektóre kraje wywalczyły odszkodowania dla swoich obywateli (w tym europejskie!) - ale w 3 swiecie tj u nas - nic z tego

  • Gość: miCK

    Oceniono 8 razy 8

    "Volkswagen Golf 2.0 TDI | Test długodystansowy"...
    "Golf przejechał już prawie 10 tys. km. Póki co zero zakłóceń w eksploatacji."
    Przepraszam co to ma być... rozumiem opisanie testu długodystansowego po 100-150tyś km a nie przy przebiegu 10tyś. 10tyś to Dacia przejedzie bez usterek. Przy przebiegu 100tyś może się okazać, że w Golfie silnik będzie do remontu a Dacia mimo, że bez extra siedzeń, nawigacji i innych du...eli będzie jechać dalej.

  • Gość: qwer

    Oceniono 7 razy 7

    Ja przez kilkanaście lat jazdy różnymi samochodami
    2 razy skorzystałem z przednich świateł przeciwmgielnych,
    w sumie dwie minuty pracy.

  • Gość: f,f

    Oceniono 3 razy 3

    golf premium hehe
    a wady premium tez są hehe

  • Gość: jan kowalski

    Oceniono 9 razy 3

    subtelne: materiały partnera :-D

  • Gość: pepe

    Oceniono 1 raz 1

    10 000 km to jest test długodystansowy?
    200 000 to wciąż nie jest dużo, ale już by coś tam wyszło.

  • Gość: Żenujący komentarz

    Oceniono 1 raz 1

    Jezusie, Mario i Józefie święty!!! Tego bełkotu nie idzie przeczytać!!!!!! Z niemieckiego na nasze poprzez translator...

  • Gość: a

    Oceniono 3 razy 1

    Mam pytanie dlaczego niektóre komentarze zostały usunięte przez redakcję?

  • Gość: wv

    0

    Bełkot reklamowy das prasy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX