Poradnik | Klimatyzacja | Zrób serwis, zanim dojdzie do kosztownej awarii

Klimatyzacja pozostawiona bez opieki na długi czas ma negatywny wpływ na nasze zdrowie. Gromadzące się w niej zanieczyszczenia: przeróżne grzyby, roztocza i inne organizmy żywe, doprowadzają do problemów zdrowotnych dróg oddechowych. Zaniedbania prowadzą też do kosztownych awarii.
Omijaj je szerokim łukiem | Najgorsze silniki DieslaOmijaj je szerokim łukiem | Najgorsze silniki Diesla

Jak każdy układ w pojeździe, także i klimatyzacja wymaga regularnego serwisu - jego brak bardzo szybko doprowadza do poważnych usterek, które często uniemożliwiają poprawną pracę. Chociażby z tego prostego powodu każdy użytkownik powinien raz do roku odwiedzić wyspecjalizowany serwis, dokonując kilku profilaktycznych czynności, jak i doraźnych napraw. Skończyły się czasy, gdy tego typu układy produkowano z myślą o pracy w bardzo trudnych warunkach. Wielu  producentów przyznaje, że z układu może ubywać nawet 10% czynnika chłodzącego rocznie, podczas gdy pojemność instalacji wynosi od 500 do 900 gramów. To zjawisko nie powinno jednak nikogo niepokoić. Ucieczka chłodziwa może następować poprzez mikroskopijne nieszczelności na łączeniach przewodów.

Na rynku występują dwa typy klimatyzacji: manualna i automatyczna. W przypadku tej pierwszej siłę nawiewu i temperaturę dmuchanego powietrza ustalamy samodzielnie. W wariancie automatycznym, sterownik robi to wszystko za nas. Wystarczy ustawić temperaturę i wcisnąć przycisk Auto. Oczywiście, tutaj również możemy każdy parametr ustawić samodzielnie.

Zmiana przepisów

Po niedawnej zmianie przepisów, warsztaty specjalizujące się w naprawach klimatyzacji nie pojedziemy już wyłącznie na jej nabicie. Teraz warsztat musi się rozliczyć z każdej ilości czynnika(powyżej 40 gramów) wprowadzanego do auta klienta . Udokumentowana musi zostać kontrola szczelności, a w razie potrzeby także przeprowadzona naprawa.

Kontrolę stanu klimatyzacji warto zacząć od wizyty w serwisie. Jeśli układ w naszym aucie chłodzi mało efektywnie, to z powodzeniem możemy skorzystać tylko z usług prostego zakładu dysponującego wyłącznie specjalną maszyną. W stopniu podstawowym sprawdzi ona szczelność układu, oczyści go, aż w końcu uzupełni brakujący czynnik i doda stosowną dawkę oleju odpowiedzialną za smarowanie kompresora. Cała usługa zajmuje około godziny i kosztuje 80-300 złotych. Jeśli jednak układ chłodzący nie działa, lepiej od razu udać się do warsztatu, który dysponuje odpowiednią kadrą fachowców potrafiących poradzić sobie z trudnymi usterkami. Co ciekawe, tutaj nie znajdziemy specjalistycznej pomocy w ASO. Autoryzowana stacja z wielką chęcią pomoże wymieniając na nowe poszczególne elementy, wystawiając przy tym bardzo wysoki rachunek. Często jest też tak, że ASO zleca wykonanie naprawy niezależnemu serwisowi i do usługi dolicza jedynie swoją marżę. Po co przepłacać? Niemniej, niezależnie od sytuacji, z naprawami nie warto zwlekać. Do pustego układu szybko dostaje się wilgoć, która dewastuje go od środka.

To zrobisz sam

Przed wizytą w serwisie, możemy samodzielnie wymienić filtr kabinowy. Kosztuje zazwyczaj kilkadziesiąt złotych, natomiast jego wymiana nie jest specjalnie wymagająca. Zaoszczędzimy w ten sposób całkiem sporo oraz pozbędziemy się jednej z przyczyn nieprzyjemnego zapachu w kabinie. Równie nieskomplikowana usługa w warsztacie kosztować będzie około 50 złotych. W zależności od modelu, filtr znajduje się na podszybiu (dostęp po otwarciu maski i zdemontowaniu kilku plastikowych osłon) lub w kabinie. To drugie umiejscowienie jest zdecydowanie popularniejsze. Instrukcje wymiany filtra w danym modelu z łatwością znajdziemy w internecie lub na opakowaniu. Z jej pomocą ów czynność przeprowadzimy w pół godziny. Nie potrzebujemy do tego specjalistycznych narzędzi.

Rozszczelnienie i ozonowanie

Praktycznie przy okazji każdej naprawy wiążącej się z rozszczelnieniem, musimy wymienić osuszacz - wyłapuje on z układu skraplającą się wilgoć. To samo dotyczy przerdzewiałych przewodów. Nawet jeśli jeszcze nie przeciekają, to warto je profilaktycznie wymienić, uchronimy się w ten sposób od przyszłych trudności.
Klimatyzacja to także idealne środowisko dla grzybów i pleśni. Często po pierwszym uruchomieniu po długiej przerwie wydobywa się z nich przykry zapach. Walczyć z nim możemy z pomocą ozonowania wnętrza - taka usługa kosztuje około 60 złotych. Możemy również kupić sobie takie urządzenie za 220-300 złotych i postawić w garażu. Nie zajmuje dużo miejsca. Na rynku dostępnych jest także wiele innych preparatów aplikowanych bezpośrednio w kratki klimatyzacji, są one dobrym elementem profilaktycznej troski.

Naszym zdaniem

Niestety, jeśli zbyt długo będziemy odwlekać naprawę klimatyzacji, to spotka nas bardzo przykra niespodzianka. Układ, który długo pozostaje nieszczelny, pusty lub zmuszany jest do pracy ze zbyt niską ilością czynnika, prędzej czy później się podda. Skorodowane przewody i osprzęt z kompresorem na czele, będziemy musieli wymienić (kompresor niekiedy da się regenerować). Mała ilość czynnika, a zatem także oleju w układzie, doprowadzić może do zatarcia kompresora. Jego naprawy mogą pochłonąć z łatwością ponad 1000 złotych. Nic więc dziwnego, że każdego roku warto oddać auto specjaliście. Tym samym unikniemy przykrych niespodzianek w pełni sezonu urlopowego.

ZOBACZ TAKŻE:

Omijaj je szerokim łukiem | Samochody najdroższe w serwisowaniu

Omijaj je szerokim łukiem | Samochody najdroższe w serwisowaniu

Więcej o:
Komentarze (3)
Poradnik | Klimatyzacja | Zrób serwis, zanim dojdzie do kosztownej awarii
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 2 razy 2

    Coroczny serwis klimatyzacji polegający na wymianie czynnika to bzdura. Nikt nie wymienia czynnika w lodówce co roku.

    Użytkownik niezaawansowany powinien dbać o usuwanie liści z wlotów powietrza. Bardziej zaawansowany może wyczyścić raz na parę miesięcy i ewentualnie wymienić filtr przeciwpyłkowy (zwykle bardzo prosta czynność) oraz sprawdzić działanie wentylatora skraplacza (często jest wspólny z wentylatorem chłodnicy). Jeżeli sam tego nie potrafi zrobić, to przynajmniej raz do roku powinien to komuś zlecić.

    Do serwisu jedzie się wtedy, gdy zauważa się jakieś nieprawidłowości - szczególnie nierówne działanie (raz chłodzi lepiej, raz gorzej), albo spadek wydajności. Wtedy nie wystarczy napełnić klimatyzacji, trzeba ją opróżnić, przeprowadzić test szczelności, naprawić uszkodzone elementy i dopiero napełnić.

  • Gość: Sla

    Oceniono 3 razy 1

    Tydzień temu byłem na pierwszym nabiciu klimy w mojej 10-letniej X5 (w posiadaniu od 9 lat).
    Weszło kilkadziesiąt gram czynnika. Coroczny serwis to bzdura. Nie włączam klimy zimą. Te wszystkie historie, że koniecznie trzeba dbać o klimę to nagonka warsztatów. Spokojnie można jeździć z niedobitą. Groźny jest jedynie wyciek oleju ale wtedy komputer nie włączy kompresora i nic się nie zatrze (w układach gdzie jest czujnik kontroli oleju).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX