Google opatentowało "lep na pieszych"

Nowy patent Google ma ratować życie pieszych i rowerzystów. Zasada jego działania jest prosta. Przypomina... lep na muchy
Tesla Model 3 | Najważniejsza premiera motoryzacyjna ostatnich latTesla Model 3 | Najważniejsza premiera motoryzacyjna ostatnich lat

Była już zewnętrzna poduszka powietrzna, którą Volvo zadbało o bezpieczeństwo pieszych podczas zderzenia (Pedestrian Airbag Technology). Zmniejsza ona efekty kontaktu człowieka z maską samochodu. Nie chroni jednak przed najgorszą w skutkach drugą fazą wypadku, w której pieszy odbija się od samochodu, lądując pod kołami innego auta albo na krawężniku czy drzewie. Nowy patent Google ma to zmienić.

Co technologiczny gigant ma wspólnego z samochodami? Google od lat pracuje nad autonomicznym modelem jazdy, który w nieodległej przyszłości ma zrewolucjonizować świat motoryzacji. Auta jeżdżące bez udziału człowieka to jednak spore ryzyko. Nawet najbardziej zawiłe algorytmy nie są w stanie przewidzieć wszystkiego. Samochody Google mają już na swoim koncie kilka stłuczek. Amerykanie doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego opatentowali system zmniejszający skutki kolizji z udziałem pieszych.

Jak to działa? Przednia część samochodu zostaje pokryta lepką substancją, na którą nanoszona jest ochronna powłoka. "Kokon" pęka podczas zderzenia, uniemożliwiając pieszemu odbicie się od auta. "Lep na pieszych" to dmuchanie na zimne, bo Amerykanie chcą, by docelowo ich autonomiczne samochody w ogóle nie brały udziału w wypadkach. Właśnie dlatego swój nowy pomysł nazywają rozwiązaniem tymczasowym.

Nietrudno wyobrazić sobie sytuacje, w których patent Google może być śmiertelną pułapką. Przyklejony do maski pieszy staje się taranem, którym auto trafia w inne przeszkody. Od patentu do fabrycznego rozwiązania jest jednak długa droga. Przed Google jeszcze wiele godzin testów, które zweryfikują użyteczność i bezpieczeństwo nowego rozwiązania.

ZOBACZ TAKŻE:

Nowa Tesla Model S | Jeszcze nowocześniejszy samochód przyszłości

Tesla Model S | Jeszcze nowocześniejszy samochód przyszłości

INNE LINKI:

Najgroźniejszy rywal Tesli Model 3 wejdzie do sprzedaży jeszcze w tym roku

Chińska konkurencja Tesli

Tuning | Larte Elizabeta | Bardzo groźna Tesla Model S

Zdjęcie Blow CB520 Zdjęcie Midland M zero Zdjęcie YOSAN JC-850
Blow CB520 Midland M zero YOSAN JC-850
Sprawdź ceny Sprawdź ceny Sprawdź ceny
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (14)
Google opatentowało "lep na pieszych"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • six_a

    Oceniono 28 razy 4

    a nie można by zaprojektować czegoś, co ku... zatrzymałoby dwie tony blachy kierowane przez bezmózga, zanim owa blacha pie...ie w pieszego? z góry dzięki. kierowcy nie myślą, to może samochody powinny zacząć.

  • drakaina

    Oceniono 4 razy 2

    A nie łatwiej byłoby po prostu lepiej uczyć jazdy (bezpiecznej i kulturalnej) i nie dawać prawa jazdy każdemu, kto skończy kurs, na którym nauczy się głównie, jak zdać egzamin? W dawnych czasach uczono np., do czego służy taka wajcha po lewej stronie kierownicy, a teraz jeżdżąc po polskich ulicach ma się wrażenie, ze nie dość, że się o niej nie uczy, to na dodatek w drogich modelach samochodów pewnie w ogóle się jej nie montuje. I tak dalej.

  • Gość: Adam

    Oceniono 3 razy 1

    Wystarczy tylko jakiś nadajnik z akcelerometrem i teleport, który przeniesie pieszego w bezpieczne miejsce po wykryciu kolizji! Nie wiem dlaczego jeszcze tego nie wprowadzili :(

  • kato-rznik

    Oceniono 12 razy -2

    Wystarczy zabronić produkowania samochodów rozwijających prędkość większą niż 120 km na godzinę. Większa prędkość nie jest bezpieczna, więc nie powinna być w ogóle dostępna aby bezmózgi z niej nie korzystały. Do tego powinien dojść stały system monitorowania na bazie GPS, kontrolujący prędkość w sposób ciągły, tzn. sprawdzający stale, czy kierowca nie przekroczył dozwolonej prędkości w danej strefie ograniczenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX