Mercedes klasy E | Pierwsza jazda | Technologiczny zawrót głowy

Najbardziej zaawansowana technologicznie limuzyna tej klasy - tym hasłem Mercedes reklamuje nową klasę E. Przejażdżka potwierdza, że te słowa mają pokrycie w rzeczywistości

Nowa E-Klasa to skomplikowana maszyna. Liczba dostępnych tu systemów i asystentów wręcz przytłacza. I choć jej kokpit jest bardzo uporządkowany, to przedarcie się przez wszystko, co zawarte jest w systemie multimedialnym, jest jak obejrzenie całego YouTube'a - niewykonalne. Wiesz, że jest tu wszystko, ale nie wiesz, jakie hasło wpisać, by znaleźć to, czego szukasz.

Technologiczny zawrót głowy

Mercedes chce zbudować w Polsce fabrykę. Musimy pokonać RosjęMercedes jednak nie wybuduje fabryki w Rosji? Pojawił się nowy konkurent. Polska

Mercedes bardzo dosłownie interpretuje ujednolicanie gamy modelowej. Nową klasę C - zaraz po jej premierze - świat motoryzacji ochrzcił mianem "baby S". Jak zatem nazwać E-Klasę? Jej karoserię nietrudno pomylić z mniejszą C-Klasą. To chyba największy problem najnowszej limuzyny Mercedesa - za bardzo przypomina swojego tańszego brata. Ale tylko z zewnątrz.

Za kierownicą E-Klasy czujesz się jak w klasie S. Stylistom udało się w finezyjny sposób wkomponować ogromne wyświetlacze w klasyczną deskę rozdzielczą. Materiały użyte do jej wykończenia są z najwyższej półki. To, co jeszcze niedawno było domeną Audi, stało się też wizytówką Mercedesa. Klasa E to potwierdza.

Technologie wspierające kierowcę to prawdziwy popis siły. Ich wizytówka - Drive Pilot - wyprzedziła nawet obowiązujące przepisy. Wspomniany system jest ostatnim krokiem do autonomicznej jazdy. Autopilot utrzymuje zadaną odległość od poprzedzającego pojazdu, sam przyspiesza i hamuje, pokonuje delikatne zakręty, a nawet - po wrzuceniu kierunkowskazu - zmienia pas. Warunek? Nie wolno dotykać kierownicy i pedałów. A na to pierwsze nie pozwala polskie prawo. Efekt jest taki, że innowacyjny system Mercedesa w polskich warunkach nie może być w pełni wykorzystany. A to opcja szczególnie użyteczna w korkach. E-Klasa potrafi samodzielnie podążać torem jazdy poprzedzającego nas pojazdu i to nawet wtedy, gdy na drodze brakuje pasów. Sprawdziłem - to naprawdę działa, ale od nieufnego kierowcy wymaga jeszcze większego skupienia niż podczas zwyczajnej jazdy.

O ile Drive Pilot to opcja, którą na drogach szybkiego ruchu osobiście traktuję bardziej jako ciekawostkę, o tyle systemy wykrywające zagrożenie to technologiczny majstersztyk. Można się spierać, czy komputer powinien się "wymądrzać", zastępując kierowcę np. podczas niezbędnego hamowania, ale E-Klasa robi to "z głową". Przykład: system radarów widzi, że zbliżamy się do skrzyżowania, które w linii prostopadłej do nas chce pokonać inne auto. Komputer oblicza, czy nasze tory jazdy przy obecnych prędkościach ze sobą kolidują. Jeśli tak się stanie, włączy awaryjne hamowanie, nawet jeśli kierowca będzie wbijał gaz w podłogę. Zatrzyma się jednak tylko wtedy, gdy będzie to konieczne. Jeśli nie - jedynie zwolni i pozwoli jechać dalej. E-Klasa nie przejmuje nad tobą kontroli, ale wspiera w trudnych momentach.

Mercedes klasy ENowego Mercedesa klasy E można zaparkować w garażu przy użyciu smartfona.

Komfort ma na drugie Mercedes

W E-Klasie możesz zmieniać tryby jazdy, ale chwilę po zajęciu miejsca za kierownicą wiesz, że bardzo rzadko będziesz wybierać coś innego niż "Comfort". Poziom wyciszenia kabiny, bezszelestna praca zawieszenia, sposób, w jaki amortyzatory połykają nawet spore nierówności (zaryzykuję stwierdzenie, że nikt nie robi tego lepiej od Mercedesa), skrzynia biegów niepostrzeżenie zmieniająca biegi, jakość dźwięku wydobywającego się z pięknie oprawionych głośników Burmester - wszystko to sprawia, że chcesz, aby podróż E-Klasą trwała jak najdłużej. Najwyraźniej mieli to na uwadze programiści odpowiedzialni za system nawigacji, który lubi wyprowadzić w pole. Wnętrze nowej E-Klasy imponuje dbałością o detale, choć jego barokowy klimat niektórym może się wydać nieco snobistyczny. Bez względu na gust, przestrzeń pasażerska nowej limuzyny Mercedesa robi wrażenie. Podobnie jak zastosowane w nim technologie.

E-Klasa prowokuje do rozmyślań nad coraz szybciej zbliżającym się autonomicznym trybem jazdy, który - jak twierdzi Elon Musk, założyciel Tesli - za 10-15 lat będzie standardowym wyposażeniem wszystkich samochodów opuszczających fabryki. To, co jeszcze niedawno było problemem technologicznym, dziś staje się problemem psychologicznym. Fabryki zaczynają być gotowe do produkowania "samojeżdżących" aut, ale czy kierowcy są gotowi, by do nich wsiadać?

Summa summarum

Technologiom nie ufam jeszcze na tyle, by pozwalać im prowadzić samochód za mnie, dlatego sztandarową innowację nowego Mercedesa klasy E (Drive Pilot) traktuję jako pokaz siły, a nie faktyczne udogodnienie dla kierowcy. Jednak nawet bez niego E-Klasa daje to, czego się od niej oczekuje, czyli komfort i luksus na poziomie przewyższającym głównych rywali.

Gaz

Technologie poprawiające bezpieczeństwo, jakość wykończenia wnętrza, bardzo komfortowe zawieszenie, dbałość o detale.

Hamulec

Niedokładna nawigacja, skomplikowana obsługa licznych systemów i asystentów.

Mercedes klasy E | Kompendium

Nadwozie sedan, 4d
Silnik*
benzynowy R4, 1991 cm3
Moc* 184 KM przy 5500 obr./min.
Moment obr.* 300 Nm przy 1200-4000 obr./min.
Skrzynia biegów* automatyczna, 9-biegowa
Napęd* na tylne koła
Wymiary 4923 x 1852 x 1468 mm
Rozstaw osi 2939 mm
Poj. bagażnika 540 l
0-100 km/h* 7,7 s
Śr. zużycie paliwa**
5,5 l/100 km
Prędkość maks.* 240 km/h
Cena*
od 190 000 zł

* dane dotyczą wersji bazowej
** dane producenta

ZOBACZ TAKŻE:

Mercedes klasy E | Ceny w Polsce | Najdroższy z "Wielkiej Trójki"

Mercedes klasy E | Ceny w Polsce | Najdroższy z

INNE LINKI:

Mercedes GLE 350d 4MATIC | Test | Siła spokoju

Wideo | Mercedes GLS w akcji

Mercedes C Cabriolet | Z miękkim dachem

Wideo | Mercedes-AMG: Wewnętrzna moc

Zdjęcie MODECOM FREEWAY SX bez map Zdjęcie VORDON 7 Europa Zdjęcie Vordon 7 Polska
MODECOM FREEWAY SX bez map VORDON 7 Europa Vordon 7 Polska
Porównaj ceny Porównaj ceny Sprawdź ceny
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (42)
Mercedes klasy E | Pierwsza jazda | Technologiczny zawrót głowy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    Oceniono 4 razy -2

    To wszystko i tak nic nie warte auto, Tesla zrobi porządek na rynku. Model X jest rewelacyjny

  • polsilver99

    Oceniono 3 razy -1

    jak się coś zdupcy to można na szrot oddać

  • Gość: Aleksander Raginia

    0

    Witam!
    Mam Mercedesa E w 211 z 2005 roku. Wczoraj miałem jazdę próbną nową E klasą / w 213 /. Niestety design nie powala, a miejsca dla kierowcy i pasażera z przodu jest mniej - bo rozrosła się konsola. Jestem rosłym facetem i po przesiadce z mojego staruszka czułem się w nowym mercedesie jak sardynka w puszce. Z tego powodu auto raczej pasuje mi jako kompakt a nie jako limuzyna wyższej klasy / podobnie siedzi się w C klasie /. Co prawda silnik diesel cichutki i mocny, skrzynia biegów wspaniała, zawieszenie komfort bez wspomagania takie sobie - na bruku i wybojach słychać i czuć nierówności - myślę, że musi być co najmniej zawieszenie adaptacyjne - dostępne oddzielnie. Widoczność w lusterku centralnym fatalna z powodu niemożności złożenia zagłówków tylnej kanapy. Cena raczej nieadekwatna. Raczej nie kupię tego auta jako następnego mercedesa. Więcej miejsca i takie same osiągi oraz inne udogodnienia w skodzie superb za 130 tys. - a tutaj co najmniej 230 tys. za średnio wyposażony egzemplarz. Poczekam na volvo s90.

  • Gość: czarko28

    0

    Dziś miałem przyjemność zawitać do salonu Mercedesa i obejrzeć nową klasę E. Jestem rozczarowany. "Materiały z najwyższej półki" (pakiet amg) to np. PLASTIKOWA listwa imitująca aluminium na całej szerokości deski rozdzielczej. Druga rzecz, nie do wiary wręcz, to ciasnota z tyłu (mam 176 cm wzrostu). Nie ma możliwości wsunięcia stóp pod fotel kierowcy i nie da się normalnie siedzieć. Fotel kierowcy był ustawiony pode mnie. Klienci, mający poprzednią generację E, stwierdzili to samo i byli wyraźnie rozczarowani. Już te dwie rzeczy dyskwalifikują to auto, kupowane właśnie dla luksusu i komfortu w długich podróżach...

  • Gość: cezar85

    0

    to jak ja się ludziom pokażę

    na wstecznym mam jeździć?

  • grzegorzsrx

    0

    standardowe garaze w germanii sa tak male ze to wlasnie dla nich jest funkcja parkowania smartfonem.

  • Gość: Balazs

    0

    przeciez to auto dla taksówkarzy - po co im autonomiczny samochód??

  • Gość: AAA666

    0

    konsola przednia oraz środkowa do tego modelu produkowana jest w Jeleniej Górze, więc mamy mały wkład w wygląd tego autka

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX