Alfa Romeo Giulietta QV | Test | Ciągle młoda

14.03.2016 11:24
Alfa Romeo Giulietta QV

Alfa Romeo Giulietta QV (Fot. Michał Dek)

Alfa Romeo Giulietta QV nie uznaje kompromisów. Fanów niemieckiej motoryzacji raczej do siebie nie przekona. Czy pomimo kilku lat "na karku" wciąż jest autem godnym uwagi?
Salon Genewa 2016 | Alfa Romeo Giulia bez koniczynyAlfa Romeo Giulia bez koniczyny

Alfa Romeo Giulietta w wersji Quadrifoglio Verde nie jest autem dla każdego. Tu nie ma mowy o kompromisie pomiędzy komfortem a sportem. To samochód zero-jedynkowy - albo go pokochasz, albo cię wkurzy. Mój redakcyjny kolega porównał go do pełnej temperamentu Włoszki, której zbliża się okres. Traktując ją delikatnie, niczego nie osiągniemy, lecz jeśli naciśniemy mocniej, rąbnie nas w twarz i wyrwie do przodu tak, że nikt za nią nie nadąży.

Trudne początki

Matowy szary lakier Grigio Magnesio Opaco to dla Giulietty piękna kiecka, która podkreśla jej ponadczasowe kształty. Pierwszy facelifting z 2013 roku nie przyniósł stylistycznej rewolucji karoserii, ale odcisnął swe piętno na wnętrzu. Na konsoli centralnej wylądował ekran z nowym systemem multimedialnym o nieco archaicznym wyglądzie. Nowe są też fotele i - podobno - materiały wykończeniowe, choć te ostatnie wciąż pozostawiają wiele do życzenia. Miejmy nadzieję, że ostatni facelifting coś pod tym kątem zmienił.

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Pech chciał, że pierwsze dni testu przypadły na deszczową aurę, w której przednionapędowa Giulietta nie mogła pokazać się z najlepszej strony. QV ma jednak coś, co w mgnieniu oka może założyć jej kaganiec, nie prowokując do zbyt szybkiej jazdy po mokrym asfalcie. To system DNA. Inżynierowie Alfy Romeo nie bawili się w półśrodki - różnice dzielące "Dynamic" (D), "Natural" (N) i "All weather" (A) są bardzo wyraźne. Niestety nie zmieniają one sposobu pracy zawieszenia, a to - w myśl zero-jedynkowej filozofii - wyraźnie świadczy o sportowym charakterze Giulietty. Mówiąc wprost - jest twardo. Do trybu "Neutral", w którym układ kierowniczy jest przyjemnie miękki, idealnie sprawdzając się podczas powolnej jazdy po mieście, krótki skok sprężyn nie pasuje. Nawet w "kagańcu" Giulietta przypomina ci, po co została stworzona. W weekend pogoda się poprawiła. To była zapowiedź tego, że poznam Alfę z jej najlepszej strony.

Pokochaj, albo znienawidź

Do Giulietty QV trudno podejść na chłodno, jeśli właśnie przekręcasz kluczyk w stacyjce, za oknem świeci słońce, a ty wybierasz tryb "Dynamic". Układ kierowniczy i skrzynia biegów właśnie zaczęły tworzyć z twardym zawieszeniem idealnie zgrany zespół, a przyjemne pomrukiwanie silnika na wyższych obrotach sprawia, że w mieście nie chcesz wrzucać wyższego niż drugi bieg. Zresztą skrzynia TCT w sportowym trybie nie rwie się do zbędnej żonglerki przełożeniami, wkręcając silnik na wysokie obroty. Jej pracy nie można nazwać kulturalną - każdorazowa zmiana biegu jest zaznaczana wyraźnym szarpnięciem. To, co może wydawać się irytujące, w Alfie QV cieszy, bo idealnie wpisuje się w pozostałe cechy, które tworzą jej charakter.

Alfa Romeo Giulietta QV

Sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami nie tylko dobrze wyglądają, ale i doskonale spełniają swoją funkcję, gdy na łuku pozwolimy sobie na chwilę zapomnienia, kierując pedał gazu zbyt blisko podłogi. To właśnie zakręty pokazują, po co Giulietta QV jest tak twarda. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, gdy podczas ich pokonywania na asfalcie pojawią się dziury. Wówczas odnosi się wrażenie, że kierownica niezbyt dokładnie informuje o tym, co dzieje się z kołami.

Na co dzień jest męcząca, ale pokochałem ją za bezkompromisowość i swego rodzaju szczerość - Giulietta Quadrifoglio Verde niczego nie udaje, nie stara się przypodobać na siłę. To hot hatch w dobrym starym stylu z ponadczasową stylistyką. Fanów niemieckich konstrukcji raczej do siebie nie przekona. Mnie zauroczyła.

Summa Summarum

Nie próbuj jej okiełznać, tylko dostosuj się do tego, jaka jest, a szybko się zakochasz. Nie zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia, dlatego doskonale poznałem jej wady, jednak ustawienie przełącznika na tryb "D" szybko je przyćmiło. Pokochasz ją, albo znienawidzisz. Na pewno nie pozostaniesz obojętny.

Gaz

System DNA, ponadczasowa stylistyka, radość z jazdy, sportowe brzmienie silnika na wyższych obrotach.

Hamulec

Słabej jakości materiały we wnętrzu, szarpiąca skrzynia biegów, która może męczyć podczas spokojnej jazdy, twarde zawieszenie, archaiczny wygląd systemu multimedialnego.

Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde | Kompendium

Nadwozie hatchback, 5d
Silnik
benzynowy R4, 1742 cm3
Moc 240 KM przy 5500 obr./min.
Moment obr. 340 Nm przy 1900 obr./min.
Skrzynia biegów automatyczna, dwusprzęgłowa, 6-biegowa
Napęd na przednie koła
Wymiary 4351 x 1798 x 1465 mm
Rozstaw osi 2634 mm
Poj. bagażnika 350 l
0-100 km/h 6 s
Śr. zużycie paliwa*
6,8 l/100 km
Prędkość maks. 244 km/h
Cena**
od 122 100 zł

* dane producenta
** cena bazowa wersji QV bez promocji

ZOBACZ TAKŻE:

Salon Genewa 2016 | Alfa Romeo Disco Volante | Bez dachu

Salon Genewa 2016 | Alfa Romeo Disco Volante | Bez dachu

Zobacz także
  • Alfa Romeo Stelvio Salon Los Angeles 2016 | Alfa Romeo Stelvio | Włoski SUV coraz bliżej
Komentarze (4)
Alfa Romeo Giulietta QV | Test | Ciągle młoda
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Alfisti

    Oceniono 7 razy 7

    Dodatkowo w pakiecie dostajemy, tryb D zawsze kiedykolwiek przejdziemy na sterowanie biegów ręczne łopatkami przy kierownicy. A można to uczynić w każdej chwili. Trzeba mocno uważać i szybko posługiwać się prawą dźwigienką aby za nią nadążyć. Po paru sekundach bez naszych manualnych harców sama przechodzi w tryb AUTO i do pozycji wybranej prze selektor DNA. Omawiane szarpnięcia przy zmianie biegów występują jedynie kiedy mamy stopę w podłodze. Przy zjeżdżaniu z górki, wystarczy lewą dźwigienką tylko ruszyć, a mamy hamowanie silnikiem, do momentu aż dotkniemy stopą gazu, wtedy przejdzie w AUTO. No i niczego nam nie ograniczają jak pojazdach VAG ze skrzynią DSG, po to aby ta się nie zepsuła za szybko, i kolejne kłamstwo. Pojazd nie ma podanych parametrów silnika i osiągów przez to. W Alfie można używać do woli. Im więcej zakrętów tym większy banan. Jazda jak gokartem.

  • Gość: Kedar

    Oceniono 15 razy -3

    Drogi Piotrze Kozłowski. Proszę uprzejmie o usunięcie dziecinnego i bardzo głupkowatego porównania tego samochodu do kobiety z piewszych zdań tego testu. W moto.pl takie seksistowskie teksty nie powinny być akceptowane.

  • Gość: ege

    Oceniono 9 razy -5

    Kiedyś mi się marzyła taka Włoszka, teraz świat ruszył i a Włoszka się zasiedziała. Teraz miejskie auto które budzi emocje ale jet też komfortowe i luksusowe to Infiniti Q30.

  • Gość: Edi

    Oceniono 17 razy -13

    Warto dodać, że obecnie nie jest produkowana i przenieść test do działu aut używanych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane