Chrapiesz? Będziesz musiał się leczyć lub stracisz prawo jazdy

Newseria, oprac. Piotr Kozłowski
11.02.2016 09:37
A A A
Objawy bezdechu sennego są podobne jak po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu czy narkotyków.

Objawy bezdechu sennego są podobne jak po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu czy narkotyków. (fot. GM)

Kierowca, który cierpi na bezdech senny, ma problemy z koncentracją i zwolniony czas reakcji. Jeśli zostanie wysłany na leczenie, a mu się nie podda, straci prawo jazdy
Co czwarty Statystyki kłamią. Jak wielu "pijanych kierowców" to rowerzyści?

Konsekwencją zaburzeń snu mogą być chroniczne niewyspanie i spadek koncentracji, a to spowalnia czas reakcji u kierowców, stwarzając tym samym zagrożenie na drodze. Zgodnie z obowiązującymi od 31 grudnia 2015 roku przepisami w przypadku podejrzenia bezdechu sennego u kursanta lekarze orzekający będą zlecać specjalistyczne badania. Osoby ze zdiagnozowaną chorobą w stopniu umiarkowanym i ciężkim będą musiały poddać się leczeniu. W innym wypadku stracą prawo jazdy.

Bezdech senny to powtarzające się podczas snu epizody zatrzymania oddechu. Najczęstsza jego postać - obturacyjny bezdech senny (OBS), stanowi około 90 proc. przypadków i polega na nadmiernym rozluźnieniu mięśni górnych dróg oddechowych, co w konsekwencji prowadzi do ich zablokowania. Często towarzyszy mu chrapanie.

- Kierowca, który cierpi na bezdech senny, ma problemy z koncentracją i zwolniony czas reakcji. Objawy są podobne jak po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu czy narkotyków - mówi w rozmowie z agencją Newseria Tomasz Zarzycki, dyrektor  ds. rynków wschodzących w firmie ResMed, eksperta w nowoczesnej terapii obturacyjnego bezdechu sennego.

Badania amerykańskiej AAA Foundation for Traffic Safety wskazują, że 7 proc. wypadków jest powodowanych przez osoby z OBS.

- Im groźniejszy jest to wypadek, tym większy jest udział takich osób. W przypadku wypadków drogowych, w których są ofiary śmiertelne, 21 proc. zostało spowodowanych przez kierowcę z bezdechem sennym - mówi Zarzycki.

Skala problemu spowodowała, że sprawą zajęła się Komisja Europejska. Przepisy, które w państwach członkowskich obowiązują od 31 grudnia 2015 roku, zakładają, że kierowcy ze zdiagnozowanym i nieleczonym bezdechem sennym mogą stracić prawo jazdy.

- Jeżeli ubiegamy się o prawo jazdy lub o jego przedłużenie, to w przypadku podejrzenia bezdechu powinniśmy zostać skierowani na takie badania przez lekarza orzekającego - wyjaśnia Tomasz Zarzycki. - Internista nie jest w stanie przesądzić o tym, czy mamy bezdech, czy nie. W tym celu należy przeprowadzić specjalistyczne badanie. W dużej mierze to jednak na lekarzu orzekającym spoczywa odpowiedzialność, żeby nas na takie badania skierować.

W Polsce jest ok. 20 mln kierowców. Szacuje się, że na bezdech senny cierpi ok. 1,5 mln. W latach 2009-2011 w pracowniach snu zdiagnozowano 40 tysięcy osób z bezdechem sennym, które nigdy nie podjęły terapii. W 2014 roku badaniom diagnostycznym w kierunku bezdechu sennego poddanych zostało 13 701 osób, a 48 proc. z osób, u których wykryto schorzenie, nie podjęło leczenia.

Źródło: Agencja Informacyjna Newseria

ZOBACZ TAKŻE:

Jak nowe przepisy wpłynęły na bezpieczeństwo na drogach? Jak nowe przepisy wpłynęły na bezpieczeństwo na drogach?

Komentarze (142)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: wPISdu

    Oceniono 233 razy 195

    Następne będzie puszczanie bąków, dłubanie w nosie i drapanie się po d...

  • Gość: karol

    Oceniono 129 razy 123

    A co z posłami pracującymi w Sejmie do 5 rano? Przecież taki gość jak wsiądzie do samochodu do zaśnie po 5 minutach!

  • hiszpan25

    Oceniono 133 razy 123

    OK! a teraz pytanie techniczne kto i na jakiej podstawie bedzie badac czy chrapie w nocy? elementem egzaminu na prawo jazdy bedzie przespanie sie? czy pomontuja wszystkim w sypialniach "detektory chrapania" i beda wzywac do oddania PJ do czasu wyleczenia sie?

  • Gość: Greg

    Oceniono 77 razy 73

    Trochę matematyki. W artykule podano, że 7% wypadków powodują osoby z tym schorzenie, podano też, że na 20 mln kierowców jest 1,5 mln dotkniętych tą chorobą - czyli 7,5 %. A zatem 7,5% ogółu kierowców powoduje 7% ogółu wypadków - Z tego wynika, że chorzy na OBS jeżdżą bezpieczniej niż pozostali - to dlaczego ich leczyć?

  • Gość: gosc

    Oceniono 79 razy 59

    nie tylko chrapię ale jeszcze robie siku i kupę w kibelku i co teraz ???? odbiorą mi też dowod osobisty???

  • Gość: AnnA

    Oceniono 55 razy 51

    Za chrapanie będzie odbierane prawo jazdy, a za jazdę po alkoholu (patrz prokurator) nie będzie. Słuszną linię ma nasza władza.

  • Gość: Romeek

    Oceniono 54 razy 46

    Oddajmy tym cymbałom wszystko i zajmijmy się chodowlą jedwabników.

  • Gość: lidzia

    Oceniono 39 razy 39

    Tzn. matkom które często chodzą niedospane, bo wstają w nocy do niemowląt też będzie zabierane prawko? Tu przynajmniej łatwo udowodnić - każda z wózkiem podejrzana.

  • Gość: Aspa

    Oceniono 38 razy 36

    Interesujace, że zawsze, gdy pojawiają się informacje o takich regulacjach prawnych, jako ekspert wypowiada sie ktoś z firmy, ktora ma interes w ich wprowadzeniu, co skutkuje podejrzeniem, iż mamy do czynienia z lobbingiem.
    Od dziennikarza oczkiwałbym uscislenia informacji, nie zaś powielania tych, które dostarczył lobbysta. De facto bardzo wiele osób, ktore same (bądź ich partnerzy) uskarżaja się na chrapanie i związany z nim brak wypoczynku lub jego niska jakość, NIE CIERPI na OBS, ale także moze cierpieć z powodu niewyspania, przemęczenia, zbyt krótkiego czasu wypoczynku lub kiepskiej jakosci snu. No ale skoro test (dość upierdliwy aparat, ktory trzeba nalozyć na siebie na noc) nie wykaże OBS, a zatem producent sprzetu leczniczego, ktory ma forme specjalnej maski podlączonej do aparatu, ktora sie zakłada na noc - na nim nie zarobi, to droga wolna, można jechać, szerokiej drogi!
    A skoro już o badaniach naukowych tekst wspomina: jest sporo badań wsazujacych, ze wielu kierowców jest chronicznie niewyspanych i przemęczonych na skutek stresu w pracy, konieczności ciagłego konkurowania, podlegania pod szefa-psychopatę, otrzymywania nierealnych celów, stresu zwiazanego z niskimi zarobkami, niepewną przyszłością i pracą ponad siły. Tacy ludzie, a są ich na drogach miliony, takż stanowią zagrożenie, mają opóźnione reakcje jak po alkoholu czy narkotykach, ale tym się nikt nie przejmie...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Jak reagujesz na rowerzystów jeżdżących po drogach?

  • 60%

    Omijam szerokim łukiem (3)

  • 20%

    Uprzykrzam im życie. Moim zdaniem nie powinni mieć prawa do wjazdu na drogi, po których jeżdżą samochody i motocykle (1)

  • 20%

    Traktuję ich jak pełnoprawnych użytkowników dróg (1)

Liczba oddanych głosów: 5

true; (d.head || d.body || d.firstChild).appendChild(e); })(); } catch(e) {}