4 wizje przyszłości motoryzacji

Koszty korzystania z samochodów mogą w przyszłości spaść nawet o dwie trzecie. Warunek - kompletna rewolucja w motoryzacji. Są jednak scenariusze, które zakładają inną przyszłość. Jaką?
Autonomiczne samochody | Nissan dołącza do wyścigu zbrojeńAutonomiczne samochody | Nissan dołącza do wyścigu zbrojeń

Czy samochód, którym steruje nie człowiek, ale komputer, to niedaleka przyszłość, czy wciąż science-fiction? Zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte, autorów raportu „The future of mobility”, świat motoryzacji czeka w najbliższych latach prawdziwa rewolucja. Przyszłość to autonomiczne auta, które będziemy dzielić z innymi podróżnymi. Wyliczono, że tylko w USA pojawienie się w szerszej skali pojazdów autonomicznych spowodowałoby spadek emisji spalin o 40-90 proc., a liczby śmiertelnych ofiar wypadków o 32 tys. rocznie.

W Stanach Zjednoczonych cała branża motoryzacyjna wygenerowała w 2014 roku przychody w wysokości 2 bilionów dolarów, czyli 11,5 proc. tamtejszego PKB. Na ten wynik złożyły się przychody, m.in. producentów samochodów, dostawców, dealerów, firm oferujących usługi finansowe, spółek naftowych, stacji paliw, ale też ubezpieczycieli czy właścicieli państwowych i prywatnych parkingów. Sumy te robią wrażenie, nic więc dziwnego, że przyszłość sektora motoryzacyjnego jest przedmiotem wielu badań i analiz.

Coraz częściej pojawiają się głosy, że samochody niepotrzebujące kierowcy wkrótce staną się naszą codziennością. Prace nad pojazdami autonomicznymi prowadzą nie tylko firmy motoryzacyjne, jak na przykład Ford, ale też potentaci z branży technologicznej i internetowej, jak Google.

- Samochody autonomiczne będą wyposażone w systemy precyzyjnie informujące je o lokalizacji w stosunku do innych pojazdów oraz o potencjalnym niebezpieczeństwie. Dzięki temu same będą potrafiły unikać wypadków. Pozwoli to wyeliminować błąd ludzki, będący główną przyczyną kolizji drogowych - mówi Marek Turczyński, Partner w Deloitte, Lider Grupy Motoryzacyjnej. - Do zalet pojazdów autonomicznych należy zaliczyć również oszczędność energii i kosztów eksploatacji - dodaje.

Oprócz wprowadzenia do użytku pojazdów autonomicznych, nie mniejszą rolę w motoryzacyjnej rewolucji odgrywają zmiany przyzwyczajeń kierowców i pasażerów, w tym popularyzacja tzw. „car sharingu”. Model przemieszczania się, oparty na opłatach za rzeczywiste korzystanie z samochodu, zamiast kupowania go na własność, jest szczególnie atrakcyjny dla młodych ludzi i mieszkańców miast. Stąd rosnąca popularność takich firm, jak Uber. Biorąc pod uwagę te dwa zjawiska, zdaniem ekspertów koszty podróży w przeliczeniu na jednego pasażera spadną do jednej trzeciej obecnych wydatków dzięki znacznie większemu wykorzystaniu pojazdów. Nie wspominając już o mniejszych korkach czy spadającym zapotrzebowaniu na parkingi.

Tesla Motors | Samochód autonomiczny gotowy już za dwa lataTesla Motors | Samochód autonomiczny gotowy już za dwa lata

Eksperci Deloitte doszli do wniosku, że zmiany w podejściu do przemieszczania się i poruszania będą przebiegać w sposób łagodny i systematyczny oraz w różnym czasie w różnych miejscach świata.

Deloitte prezentuje w raporcie cztery scenariusze możliwego rozwoju sytuacji w świecie motoryzacji:

Scenariusz 1: Stopniowa zmiana

Według tego scenariusza własność prywatna pozostanie normą, a konsumenci nadal będą cenić sobie prywatność, elastyczność, bezpieczeństwo i wygodę utożsamianą z posiadaniem samochodu na własność. Co ważne, choć wizja ta zakłada wykorzystanie technologii wspomagających prowadzenie pojazdów, nie wróży ona rychłej dostępności samochodów w pełni kierowanych przez komputery. Koszt przejechanej mili w tym scenariuszu wynosi 0,97 dolara (wyliczenia dokonane na podstawie średnich kosztów ponoszonych przez kierowców w USA).

Scenariusz 2: Wspólne korzystanie z samochodów

Wizja ta zakłada stały rozwój zjawiska wspólnego dostępu do samochodów. Zgodnie z nią efekt skali i zaostrzająca się konkurencja przyczynią się do rozwoju usług polegających na możliwości wspólnego korzystania z samochodów na nowych obszarach i w bardziej wyspecjalizowanych segmentach klienta. Scenariusz ten opiera się na założeniu, że pasażerowie będą cenili sobie przede wszystkim możliwość wygodnego przemieszczania się z jednego miejsca do drugiego, dzieląc się samochodami z innymi podróżnymi. Dzięki temu ominą ich problemy związane z czynnym uczestnictwem w ruchu drogowym i poszukiwaniem miejsc do parkowania. Koszt przejechanej mili w tym scenariuszu wynosi 0,63 dolara, czyli obniży się o 1/3 w stosunku do wersji bazowej.

Scenariusz 3: Bezzałogowa rewolucja

Trzecia wizja przyszłości przewiduje, że technologie związane z samokierującymi się samochodami będą realne, bezpieczne, wygodne i oszczędne, jednak nadal powszechne będzie posiadanie samochodu na własność. Do urzeczywistnienia tego scenariusza przyczyni się współpraca pomiędzy naukowcami, organami regulacyjnymi i biznesem. Większość kierowców nadal będzie zwolennikiem posiadania samochodu na własność, a pojedynczy użytkownicy wybiorą samochód niewymagający kierowcy ze względu na jego potencjalne zalety. Koszt przejechanej mili w tym scenariuszu wynosi 0,46 dolara, czyli spadnie o ponad 50 proc. w stosunku do wersji bazowej.

Scenariusz 4: Nowa era dostępu do niezależności

Czwarty scenariusz przewiduje przyszłość, w której nastąpi zbieżność trendów autonomicznego i wspólnego korzystania z samochodów. Według tego scenariusza firmy zajmujące się zarządzaniem usługami w dziedzinie poruszania się, będą oferowały szeroki wachlarz takich usług, aby spełniać oczekiwania jak najszerszej grupy klientów w zależności od zasobności ich portfela. Za koordynowanie podróży klienta z jednego miejsca do drugiego odpowiedzialne będą zaawansowane technologie łączności. Intuicyjne interfejsy pozwolą użytkownikom w ciągu kilku minut zamówić samochód w dowolne miejsce i dojechać z punktu A do B szybko, bezpiecznie i niedrogo. Koszt przejechanej mili w tym scenariuszu wynosi 0,31 dolara co oznacza spadek o 2/3 w stosunku do bazowej koncepcji.

- Jak widać różnica w kosztach pomiędzy najbardziej konserwatywnym i rewolucyjnym scenariuszem jest ponad trzykrotna. W USA wyliczono, że pojawienie się w szerszej skali pojazdów autonomicznych spowodowałoby spadek emisji spalin o 40-90 proc., ofiar wypadków śmiertelnych o 32 tys. rocznie, a w zamian zyskano by 100 mld godzin do produktywnego wykorzystania - wyjaśnia Tomasz Pałka, starszy menedżer w Grupie Motoryzacyjnej Deloitte.

Mimo oczywistych korzyści, nie należy zapominać o czynnikach spowalniających proces wykorzystania w motoryzacji nowoczesnych technologii. Należą do nich, m.in.: przepisy prawne, które mogą blokować upowszechnianie samochodów autonomicznych, ale też postawy społeczne. Pozbawienie ludzi kontroli nad samochodem, a także zachęcenie ich do współużytkowania aut z innymi, wzbudzi zapewne spore zastrzeżenia w wielu grupach społecznych. Nie bez znaczenia jest także podejście szeroko pojętej branży motoryzacyjnej.

- Konkurencja w nowym modelu podejścia do motoryzacji i przemieszczania się będzie na pewno zacięta. Jednak mimo nieufności pomiędzy obecnymi przedstawicielami sektora motoryzacyjnego a jego nowymi uczestnikami, rozbieżnych poglądów i perspektyw, zapewne będą oni musieli wspólnie stworzyć nowy ekosystem w znacznej mierze oparty na współzależności, wzajemności i symbiozie. Ostatecznie to sam rynek, który nieubłaganie wymusza wyższą wydajność za niższy koszt, zadecyduje o tym, kto wygra, a kto przegra - podsumowuje Marek Turczyński.

Źródło: Deloitte

ZOBACZ TAKŻE:

TESLA MODEL S | NASZ TEST

Tesla Model S

Zdjęcie CONTINENTAL ContiWinterContact TS 850 205/55/R16 91T Zdjęcie Dębica Frigo HP 215/55/R16 93H Zdjęcie Pirelli Winter 240 SottoZero II 285/35/R20 104V
CONTINENTAL ContiWinterCont... Dębica Frigo HP 215/55/R16 ... Pirelli Winter 240 SottoZer...
Porównaj ceny Porównaj ceny Porównaj ceny
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (6)
4 wizje przyszłości motoryzacji
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hiszpan25

    Oceniono 9 razy 5

    co do pojazdow autonomicznych nie byl bym takim optymista. widze kilka klopotow jakie ich pojawienie sie moze i pewnie stworzy:
    1) co z odpowiedzialnoscia za ewentualne wypadki - kto ja poniesie? skoro nie kierowca bo go nie bedzie to kto? producent pojazdu? autor software'u? wlasciciel pojazdu?!
    2) jesli w przypadku aut osobowych/ciezarowych czy autokarow temat jest w zasadzie juz technicznie mozliwy to co np z motocyklami? tu trudno upchnac te wszystkie czujniki, kamery radary, lidary itp. pozatym samo przenoszenie srodka ciezkosci przez kierowce/pasazera na kanapie wplywa na to gdzie taki motocykl zakreci... czyli co motocykle zostana zdelegalizowane? czy beda stanowic wyjatek?
    3) co z utrata sporej ilosci miejsc pracy? ilu ludzi obecnie zarabia jako kierowca (taksowki, autobusu, ciezarowki, dostawczaka, pojazdu specjalnego...
    4) co z ludzmi dla ktorych samochod to nie tylko puszka do przemieszczania sie z punktu A do B? co z ludzmi ktorzy poprostu lubia kierowac swoim pojazdem?
    itd...

  • Gość: andrzej

    0

    Pie... takie aura kocham klasyki!!!!!

  • Gość: ej

    Oceniono 8 razy 0

    ekscytacja innowacją

  • dawn-to-dusk

    Oceniono 1 raz -1

    Samochody autonomiczne może i się pojawią na drogach w niedalekiej przyszłości, pewnie najszybciej w USA, ale właśnie tam ich powszechność natrafi szybko na poważne problemy.

    Wyobraźcie sobie próbę sprzedania farmerowi autonomicznej półciężarówki, czyli pickupa, ale bez kierownicy. Jak tym jeżdżącym komputerem podjechać precyzyjnie pod przyczepę z końmi na środku pola, łąki, czy czegoś co auto uzna za teren niedostępny?

    Bezzałogowe jeździdła dzielone z innymi? A jak ktoś mieszka na odludziu i ma ochotę pojechać do sklepu, lub szpitala to ma czekać dwie godzimy na przyjazd autonomicznej taksówki? Wolne żarty, nawet w USA kwestia delegalizacji samodzielnie prowadzonych samochodów, nie mówiąc o świętej własności prywatnej łatwo nie przejdą, a ludzie szybko nie pogodzą się z wizją wciśnięcia ich w jeżdżące komputery. Jak bardzo google i inne nawiedzone firmy z hasłem "my wiemy lepiej" by się nie starały.

    A teraz pomyślcie jaka będzie zabawa jak już pierwsze "autonomy" pojawią się na NASZYCH drogach. Jak myślicie, jak "auto-auta" poradzą sobie gdy będą chciały włączyć się do ruchu z kończącego się pasa? Jak zareagują na zajechanie drogi i przyhamowanie, bo jakiś kretyn uzna, że się wloką lewym pasem? Czy rozpoznają znaki dawane światłami, że są wpuszczane do ruchu? Powszechny hejt jest niemal pewnikiem, przynajmniej w naszych realiach drogowych :) Gdzie indziej będzie wcale nie lepiej, bo realia drogowe są różne. Autonomiczne auto googla w korku w Rzymie? Albo w Kairze? Każda rysa to uszkodzenie, zatrzymanie i spowodowanie jeszcze większego korka :)

    Generalnie powodzenia życzę scenariuszom 2-4 - z pewnością się sprawdzą, ale jedynie w kinie Hollywoodu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX