Classicauto | Krew, hamburgery i brudna Ameryka

W tym roku mija 20 lat od premiery kultowego "Pulp Fiction" Quentina Tarantino. Ten film to tylko pozornie chaotyczna zbieranina scen bez chronologii. Ale o tym nie trzeba nikogo przekonywać - wszyscy znamy go na pamięć. Występują w nim także samochody, tworząc niezwykłe nawiązania do amerykańskiej popkultury

Gdy w 1994 roku „Pulp Fiction” trafił na ekrany kin, stał się przełomem w światowej kinematografii. Quentin Tarantino stworzył film metodą "kompozycja przez dekompozycję”. Wyobraźmy sobie szybę samochodową. Najlepiej przednią, taką klejoną z kilku warstw, tzw. bezpiecznego szkła. Po uderzeniu młotem szyba pęknie, lecz nadal będzie tkwiła na swoim miejscu. Metodę pracy nad „Pulp Fiction” można porównać do wyjęcia jej z auta, sklejenia przezroczystą taśmą i ponownego zamontowania. Dla lepszego efektu pokrył ją od środka rozpyloną krwią. Wbrew pozorom fabuła „Pulp Fiction” nie jest skomplikowana i nie ogranicza się do wykpionego schematu „zabili go i uciekł”.

Trudno tu znaleźć tradycyjną chronologię czy główny wątek. To komiksowy zbiór wielu wątków, podlany obficie mocnymi dialogami i dużą dawką przemocy, która stała się znakiem rozpoznawczym reżysera. W najbardziej krwawej scenie filmu krew obficie pokrywa szybę Chevroleta Nova. W przeciwieństwie do Caprice'a czy Impali, auto nie cieszyło się popularnością wśród klientów GM. Było zbyt małe i skromne jak na gust Amerykanów. Nazwę tłumaczono jako hiszpańskie „no va” (nie idzie) i według licznych opinii miało to przesądzić o słabej sprzedaży auta. Pogląd ten wydaje się przesadzony, lecz wybór kompaktowego Chevy do „Pulp Fiction” nie był wyłącznie kwestią przypadku. Od czasów Al Capone'a i Johna Dillingera gangsterzy byli kojarzeni z marką Cadillac. Mógł to być pojazd innej marki, lecz z klasycznym V8 pod maską i w opcji, tzw. loaded, czyli z pełnym wyposażeniem. U Tarantino gangsterzy Jules (Samuel L. Jackson) i Vincent Vega (John Travolta) jadą właśnie niskobudżetowym Chevy Nova - absolutnym zaprzeczeniem auta dla czarnego charakteru. Krew zastrzelonego przypadkowo Marvina kontrastuje z tapicerką w kolorze waniliowego shake'a. Ten sposób budowania zaskakujących przeciwieństw jest typowy dla reżysera. Zanim pistolet Vincenta wypali „na wyboju”, gangsterzy prowadzą dyskusję o frytkach i hamburgerach. Pełen cholesterolu fastfoood to także część Ameryki portretowanej przez Tarantino - Ameryki banalnej, kiczowatej i brudnej, a jednocześnie fascynującej.

Pulp Fiction

Plenery „Pulp Fiction” to brudna Ameryka - speluny, ciemne zaułki, beznadziejne przedmieścia. Ameryka z „Pulp Fiction” jest daleka od hurraoptymistycznych wizji znanych z wielu produkcji rodem z Hollywood. To złomowisko ludzkich dusz, podobne do szrotu, na który Jules i Vincent oddają Chevroleta. Uważny widz dostrzeże w tle wozy, jakie wtedy Amerykanie oddawali na złom - Mazdę RX-7 z połowy lat 80. i Merkura XR4Ti, czyli produkowana w Kolonii amerykańską wersję Forda Sierra XR4i.

Pisząc o „Pulp Fiction” nie sposób pominąć stworzonego przez Tarantino nowego sposobu kadrowania zdjęć. Przykładem jest tu słynne już ujęcie, gdy gangsterzy sięgają do bagażnika po broń, w którym operator kamery, nota bene pochodzący z Wrocławia Andrzej Sekuła, filmuje z bagażnika Chevroleta.

Pulp Fiction

Fetysz o nazwie Honda

Na przełomie lat 80. i 90. opisywano Quentina Tarantino jako „zakręconego faceta, który ubiera się na czarno i jeździ srebrną Hondą”. Warto przypomnieć, że wówczas jazda samochodem „Made in Japan” w USA nie była w dobrym tonie. Doceniano wprawdzie ich niezawodność i ekonomię, lecz nadal w świadomości amerykańskiego społeczeństwa funkcjonował stereotyp auta dla studenta lub emeryta.

Tarantino umieścił w Pulp Fiction wozy tej marki. Bokser Butch Coolidge pożycza od swojej dziewczyny Hondę Civic SL model 1980. Niemal Identyczną Hondę widzimy także w „Jackie Brown” (1997). Jeździ nią tytułowa bohaterka, wplątana w przemyt stewardessa grana przez Pam Grier. Biały Civic z końca lat 70. pojawił się także w drugiej części „Kill Billa” (2004) oraz w późniejszym „Death Proof”. Tarantino zacytował samego siebie: czerwony kompakt został zmasakrowany przez „śmiercioodporne”auto kaskadera Mike'a, jak wspomniany już Civic kierowany przez Butcha.

Wracając do „Pulp Fiction”: Winston Wolfe (Harvey Keitel), który „rozwiązuje problemy”, to człowiek dyskretny i nie marnujący słów. Dla podkreślenia tych cech jego charakteru Tarantino zdecydował, że będzie on jeździł Acurą NSX, czyli topowym modelem Hondy w wersji na rynek USA. Z fabuły dowiemy się, że auto kosztowało 70 tysięcy dolarów i jest „really f...ing fast”. Warto dodać, że w pierwotnej wersji scenariusza „Pulp Fiction” przewidziano dla niego srebrne Porsche 911, lecz zamieniono go na auto, które pretendowało do miana japońskiego supersamochodu.

Pulp Fiction

Skradziony, znaleziony

W porównaniu z innymi produkcjami z Hollywood lista pojazdów na planie „Pulp Fiction” nie jest długa. Najważniejszym z nich jest czerwony Chevrolet Chevelle Malibu Convertible, którym porusza się Vincent Vega. Podobnie jak przypadku Hondy Civic, wóz użyty do zdjęć należał do Quentina Tarantino. Kilka lat wcześniej reżyser odkupił go okazyjnie od swojego kolegi Martineza. Auto pojawia się w ujęciach, gdy gangster wraz z żoną Marcellusa, Mią Wallace (Uma Thurman) jedzie na hamburgera i konkurs tańca do klubu Jackrabbit Slim's. I tutaj nie ustają samochodowe, choć jak zwykle przemycone gdzieś w tle, motywy samochodowe. Siedzą przy stole we wnętrzu samochodu - jest to Chrysler New Yorker model 1956. Gdy wchodzą na parkiet, z głośników słyszymy hit Chucka Berry'ego „You Never Can Tell”(1964) znany także jako „C'est la vie”, a w nim słowa:

„They bought a souped-up jitney,
'it was a cherry red '53,
They drove it down New Orleans
to celebrate their anniversary.”

Nie znamy marki owego wiśniowego auta z rocznika 1953, lecz w kontekście filmu ważniejszy wydaje się fakt, że jest to kolor owego Chevelle Malibu Vincenta. To kolejny przykład bliskich relacji czy wręcz symbiozy filmów Tarantino z ikonami amerykańskiej popkultury i że nawet tak drobne nawiązanie nie jest przypadkowe.

Jeszcze w trakcie zdjęć do „Pulp Fiction” lub bezpośrednio po ich zakończeniu, Chevrolet został skradziony w pobliżu domu reżysera. 18 kwietnia 2013 roku, podczas rutynowej kontroli w Victorville/Kalifornia policjant Carlos Arietta zatrzymał samochód podobny do tego, który przed laty widział w „Pulp Fiction”. Okazało się, że pojazd ma „dublera” w kalifornijskim Oakland. Odkryto, że ma przebity numer nadwozia i sfałszowane dokumenty, co umożliwiło legalizację i sprzedaż auta nieświadomemu rzekomo klientowi. Po upływie dwóch dekad trudno liczyć na wykrycie sprawców kradzieży, lecz historia ma swój tarantinowski klimat.

Pulp Fiction

Cytaty z klasyków

Któż z nas nie oglądał choć raz „Taksówkarza” z Robertem de Niro w głównej roli? Checker Taxicab A11 nieodparcie kojarzy się nam z legendarnym już dziełem Martina Scorsese. Podobną taksówkę, prowadzoną przez Esmeraldę Villa Lobos (Angela Jones), jedzie Butch po walce bokserskiej. Jeśli przypomnimy sobie De Niro jako boksera we „Wściekłym Byku” (1980), zrozumiemy, że to swoisty hołd Tarantino dla Scorsese. Kobieta-taksówkarz to również nawiązanie do postaci Corky (Winona Ryder) z „Nocy na ziemi” Jarmuscha.

Angela Jones

W filmie pojawia się postać Zeda wykreowana przez Petera Greene'a. Psychopatyczny morderca-ochroniarz jeździ na czarnym Harleyu FXR Super Glide. Różne odmiany klasycznego modelu z Milwaukee pojawiały się na planie wielu filmów z lat 80. i początku następnej dekady. FXR widzimy więc w „Terminator 2: Judgement Day” (1991) oraz „Harley-Davidson and the Marlboro Man” z Mickeyem Rourke i Donem Johnsonem. W ostatnich sekwencjach „Pulp fiction” Butch wypowiada słynne zdanie, które wszyscy znamy, po czym bokser wraz z Fabienne (Maria de Medeiros) odjeżdżają motocyklem należącym do Zeda, który zszedł. Dyskretne aluzje, lawirowanie między kiczem a klasyką kina i wplatanie do własnej fabuły cytatów z innych filmów to cechy większości filmów Quentina Tarantino.

Pulp Fiction, 1994, USA
Reżyseria: Quentin Tarantino
Scenariusz: Quentin Tarantino i Roger Avary
W rolach głównych: John Travolta, Samuel L. Jackson, Bruce Willis, Uma Thurman
Produkcja: Miramax Films
Zdjęcia: Andrzej Sekuła
Muzyka: Rolf Johnson, Karyn Rachtman
Czas: 154 min.

Artykuł pochodzi z magazynu Classicauto Nr. 94 (07/2014)

ZOBACZ TAKŻE:

Rekordziści absolutni | Historia bicia rekordu prędkości

Rekord prędkości - Wysokie Obroty

Zdjęcie MIO Spirit 690 Polska Zdjęcie MODECOM FREEWAY SX bez map Zdjęcie Vordon 7 Polska
MIO Spirit 690 Polska MODECOM FREEWAY SX bez map Vordon 7 Polska
Porównaj ceny Porównaj ceny Sprawdź ceny
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (2)
Classicauto | Krew, hamburgery i brudna Ameryka
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • dawn-to-dusk

    Oceniono 8 razy 0

    "Butch wypowiada słynne zdanie, które wszyscy znamy, po czym bokser wraz z Fabienne (Maria de Medeiros) odjeżdżają motocyklem należącym do Zeda, który zszedł." - to nie jest motocykl, to Harley-Davidson! :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX