Samochód Google'a | Świat oczami autonomicznego auta

Wizja samochodów autonomicznych na drogach staje się rzeczywistością. Postanowiliśmy więc przypomnieć wystąpienie Chrisa Urmsona, najważniejszej osoby w projekcie samochodu Google'a. Jak autonomiczny samochód widzi świat? I czy mamy się czego obawiać?
Nissan GT-R  Autonomiczny Nissan GT-R?

Czy nam się to podoba, czy nie, autonomiczne samochody wydają się być przyszłością motoryzacji. Coraz więcej producentów angażuje się w projekty tego typu i kilku zapowiedziało już wprowadzenie do swoich samochodów systemu w pełni działającego autopilota już w 2020 roku. Jednym z liderów tego swoistego autonomicznego wyścigu zbrojeń jest oczywiście firma Google.

Flota autonomicznych samochodów Google'a liczy przeszło dwadzieścia różnych pojazdów. Jak podawało Google w lipcu tego roku, od 2009 roku prototypy pokonały już ponad 1,6 miliona kilometrów. Jednak odkąd testy ruszyły pełną parą, "przebieg" autonomicznych samochód znacznie wzrósł. Mówi się już o około 2,5 milionach km. Przypomnijmy, od jakiegoś czasu auta Google'a nie kryją się już po zamkniętych ośrodkach firmy. Najpierw na publiczne drogi wokół Mountain View wyjechały charakterystyczne maluchy (autorska konstrukcja Google'a), wyglądające jak niegdysiejsze "bubble cary". Później nastał czas na odważniejsze testy - do Austin, w Teksasie posłano dwa autonomiczne Lexusy RX450h. Auta jeździły po mieście, które liczy 885 tysięcy mieszkańców... Ale to był dopiero początek. Samochody Google testowano już w wielu innych amerykańskich miastach i autostradach.

Samochód Google'a Lexus RX450h

Mimo tak szeroko zakrojonych testów w warunkach bojowych nie słyszeliśmy jeszcze o żadnym wypadku z winy autonomicznego samochodu. Owszem, było parę stłuczek, ale wszystkie z winy innych uczestników ruchu. Jak to wszystko działa? Rąbka tajemnicy uchylił jakiś czas temu Chris Urmson, szef całego projektu. Podczas trwającego niecałe 15 minut wystąpienia, zarysował sposób działania autonomicznych aut.

To, że autonomiczne samochody wyposażone są w całą masę przeróżnych czujników, sensorów, radarów i kamer, a nad wszystkim czuwa zaawansowany komputer wiedzieliśmy od dawna. Wreszcie mogliśmy jednak zobaczyć, jak to wszystko działa i spojrzeć na świat oczami google'owskiego auta.

Sytuacja wyjściowa. Samochód Google'a na drodze. Tak, by to wyglądało, gdyby na ulicy nie było nikogo więcej:

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

A tak wygląda to samo skrzyżowanie, kiedy system zaczyna monitorować ruch. Widzimy, że pojawiły się fioletowe kształty, które symbolizują inne samochody. Czerwony kształt to rowerzysta. Auto rozpoznaje także pasy (wie, z którego można skręcić w lewo), sygnalizację świetlną i przejścia dla pieszych.

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

Na kolejnym zdjęciu widzimy już system pracujący pełną parą. Komputer nie tylko musi rozpoznać innych uczestników ruchu, musi również dokładnie wyliczyć ich trasę i przewidzieć, czy skręcą/zmienią pas, a może mimo migacza pojadą prosto.

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

Auto podejmuje decyzję, jak najbezpieczniej pokonać skrzyżowanie:

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

Tamto skrzyżowanie było bardzo proste. Tak wygląda sytuacja, kiedy na drodze pojawia się więcej samochodów, a po chodnikach chodzą piesi:

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

Auto musi też na bieżąco monitorować drogę i reagować na niespodziewane zmiany na jezdni. Za przykład podano roboty drogowe. Autonomiczny samochód z Mountain View nie tylko rozpoznaje  pasy wymalowane na drodze. Potrafi także wykryć słupki ustawione przez robotników i pojechać w niekonwencjonalny sposób:

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

Kolejna trudna sytuacja na drodze. Nie działa sygnalizacja świetlna, a ruchem kieruje policjant. Google zapewnia, że ich samochody nie mają żadnych problemów z rozpoznawaniem komend policjanta:

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

Jak podkreśla na każdym kroku Chris Urmson, przed Google'em jeszcze długa droga, mimo że ich autonomiczny samochód potrafi już zachować się w prawie każdej sytuacji na drodze. System autonomicznej jazdy musi nauczyć się jeszcze reagować na nietypowe, niezwykle trudne wydarzenia, których mało kto by się spodziewał. Za przykład podano sytuację, kiedy auto Google'a na małej uliczce natrafiło na kobietę na wózki inwalidzkim, która ścigała kaczkę... Inne takie sytuacje to np. ptak przelatujący nisko nad ulicą, czy dzieci na małych rowerkach.

Samochód Google'a | Jak autonomiczne auto widzi świat?

Chris Urmson nie był w stanie podać dokładnej daty wprowadzenia autonomicznych samochodów do sprzedaży, ale zapewnił, że firma celuje w rok 2020.

Jeżeli macie wolne 15 minut, to gorąco zachęcamy do obejrzenia całego wystąpienia Chrisa Urmsona. Film umieszczono w serwisie YouTube. Urmson mówi oczywiście po angielsku. Jednak jeżeli nie władacie językiem Szekspira na tyle płynnie, by połapać się w technicznych niuansach, nie macie czego się obawiać. W filmie istnieje opcja włączenia polskich napisów. Trzeba tylko wejść w ustawienia (kliknąć w kółko zębate w prawym, dolnym rogu odtwarzacza), wybrać "napisy" i na liście znaleźć polski język.

ZOBACZ TAKŻE:

AUTOPILOT W VOLVO DO 2020 ROKU

Volvo | Autopilot w samochodzie do 2020 roku

Więcej o:
Komentarze (12)
Samochód Google'a | Świat oczami autonomicznego auta
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • thebigzumzum

    Oceniono 1 raz 1

    Czy korzystanie z takiego auta bedzie wymagalo zaakceptowania Disclaimera oraz Terms and Conditions ktore calkowicie wykluczy producenta z jakiejkolwiek odpowiedzialnosci w razie wypadku z winy autonomicznego auta?

  • ryanmdusa

    Oceniono 5 razy -1

    Ciekawe czy beda mogli zrobic program przewidujacy zachowania slowian, arabow itp. na drodze, to moze byc powyzej ich mozliwosci technicznych.
    Programista z Bombaju moze zrobic taki program jak programista z Polski czyli garbage.

  • Gość: Piotr

    Oceniono 10 razy 8

    To ja miałby tu jeszcze 2 ciekawe pytania: a) czy auto ominie dziurę w polskiej drodze b) co zrobi auto musząc włączyć się bezpiecznie do ruchu z miejsca w bardzo ograniczoną widocznością, mając do dyspozycji "lustro" pokazujące sytuację na głównej drodze.

  • Gość: temat

    Oceniono 10 razy 2

    Kto odpowie za wypadek, jeżeli brał w nim udział autonomiczny samochód? Właściciel czy sam zestaw? Autopilot jednak będzie wymagać uwagi kierowcy, a co za tym idzie, ta osoba będzie musiała monitorować tor jazdy tegoż auta.

  • edimerc

    Oceniono 19 razy 3

    Nie ma możliwości, aby za spowodowanie wypadku nie odpowiadał ten, kto autem kieruje. A nie ma też możliwości, aby za wypadek w Pcimiu Dolnym odpowiadał programista z Bombaju. Chodzi o odpowiedzialność prawną, finansową ale i moralną.
    "Kierowanie" autem sprowadzające się do ciągłego nadzorowania systemu jazdy autonomicznej to koszmar w stosunku do nawet najbardziej męczącego kierowania zwykłym samochodem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX