Toyota Avensis 2.0 D-4D Prestige | Test | Druga młodość

28.10.2015 09:41
Toyota Avensis 2.0 D-4D Prestige

Toyota Avensis 2.0 D-4D Prestige (Fot. Michał Dek)

Sedany klasy średniej tracą na znaczeniu. Dotychczasowi klienci, którzy mają przygotowane ponad 100 tys. zł na zakup nowego samochodu, coraz częściej decydują się na modnego crossovera czy też SUV-a. Wydaje się, że sami producenci akceptują ten stan rzeczy
Opel Insignia 2.0 CDTI Biturbo Opel Insignia 2.0 CDTI BiTurbo | Test | Waga ciężka

Przynajmniej niektóre marki skupiają się już niemal wyłącznie na crossoverach czy wspomnianych SUV-ach, jednocześnie wycofując się z segmentu D (przykład Hondy Accord w Europie) lub starają się ten stan przeczekać i zobaczyć co jak sytuacja się rozwinie. Tę drugą strategię zastosowała Toyota. Japończycy wprowadzili na rynek Avensisa, ale nie do końca nowego, tylko mocno unowocześnionego. Koszty stosunkowo niewielkie, a w ten sposób Toyota nadal jest obecna w tym segmencie i na pierwszy rzut oka nie odstaje od europejskiej konkurencji. Sprawdźmy jak jest naprawdę.

Używana Toyota Avensis III - ogłoszenia

Nowy Avensis ma tę samą płytę podłogową, co trzecia generacja modelu (z tego powodu nie wprowadzono wersji hybrydowej). Linia boczna i tylna część auta również zdradzają jego korzenie. Najbardziej zmienił się przód samochodu i to właśnie nowa „twarz” Toyoty przyciąga uwagę. Teraz po prostu robi lepsze ogólne wrażenie. To samo tyczy się wnętrza. Deska rozdzielcza została gruntownie zmodernizowana. Jej główny punkt stanowi ośmiocalowy ekran dotykowy (nie wiedzieć czemu, nie jest na nim wyświetlany zegar). Poza tym prędkościomierz i obrotomierz osadzono w tubach, pomiędzy którymi znajduje się kolorowy wyświetlacz komputera pokładowego. W testowanym egzemplarzu, wyposażonym w system rozpoznawania znaków drogowych, obowiązująca prędkość wyświetlana jest na ekranie przed oczami kierowcy. Niestety często błędna...  To mylące, w dodatku gdy nawigacja twierdzi coś zupełnie innego.

Toyota Avensis 2.0 D-4D Prestige

Można narzekać, że konstrukcja pojazdu nie jest nowa, ale nie wolno tego powiedzieć o silniku, przynajmniej testowanego egzemplarza. Wcześniej pod maską Avensisa również można było spotkać Diesla 2.0 D-4D, ale nie był on produkcji BMW. Tak, Toyota na mocy umowy z bawarskim producentem rozpoczęła montowanie jego jednostek napędowych, delikatnie przez siebie zmodernizowanych (również jednostka 1.6 D-4D pochodzi od BMW). Tak jak w dzisiejszych czasach kraje stają się wielokulturowe, tak samo samochody są zbiorem elementów z różnych źródeł. Toyota Avensis razem z kompaktowym Aurisem jest produkowana z fabryce w Burnaston, w Anglii.

Teraz Toyota Avensis robi po prostu lepsze ogólne wrażenie.

Wróćmy do nowego silnika, który jest topowym Dieslem w gamie. W porównaniu z konkurencją nie jest on najmocniejszy, ale 143 KM mocy i 320 Nm momentu obrotowego (w zakresie 1750-2500 obr./min.) pozwalają na sprawną i dynamiczną jazdę (9,5 s od 0 do 100 km/h). Avensis z tym silnikiem jest również bardzo oszczędny, zużywa średnio 6,5 litra oleju napędowego na 100 km. Spalanie w trasie jest naturalnie jeszcze niższe - 5 litrów na „setkę” można uzyskać bez najmniejszego problemu przy w miarę przepisowej jeździe.

Ręcznej przekładni nie można wiele zarzucić. Zawiedzione będą osoby gustujące w automatycznych skrzyniach biegów, ponieważ nie jest ona w ogóle oferowana z jednostkami wysokoprężnymi. Nie wiem czy to dotyczy tylko testowanego egzemplarza z samego początku produkcji, ale wysokoprężny silnik mocno daje się we znaki uszom osób przebywających w kabinie Avensisa, mimo tego, że Toyota twierdzi, że po modernizacji znacznie lepiej wyciszyła wnętrze auta. Poza tym na postoju drążek dźwigni zmiany biegów na biegu jałowym lubił wpadać w nieprzyjemne drgania. Pochwała należy się Toyocie za zestrojenie zawieszenia. Jest ono wystarczająco miękkie, żeby zapewnić wysoki komfort na nierównej nawierzchni, a jednocześnie wystarczająco sztywne, żeby autem pewnie pokonywać szybkie zakręty. W dodatku układ kierowniczy jest należycie precyzyjny.

Toyota Avensis 2.0 D-4D Prestige

Miejsca we wnętrzu sedana Toyoty jest sporo. Cztery dorosłe osoby mają wygodne warunki podróżowania. Pozycja za kierownicą jest stosunkowo wysoka. Bagażnik o pojemności 509 litrów to dobry wynik, ale niektórzy konkurenci oferują pod tym względem jeszcze więcej. Niestety zawiasy nadal „wchodzą” do bagażnika. Trochę dziwi, że przy okazji tak gruntownego liftingu nie zmieniono lokalizacji miejsca na napój. Ręczna skrzynia i butelka znajdująca się tuż za jej dźwignią to nie najlepszy pomysł. Na minus zaliczam też pozbycie się małego schowka pod panelem klimatyzacji i umieszczenie w jego miejscu sterowania ogrzewaniem foteli z wydzieloną półeczką na drobiazgi. Niewygodnie jest tam wkładać telefon. Pozostawiono głęboki schowek w podłokietniku.

Dzięki efektowi nowości sprzedaż Avensisa szybko poszybowała w górę. Ceny nie są niskie, ale całkiem atrakcyjnie skalkulowane, biorąc pod uwagę oferowane wyposażenie. Bazowy wariant 1.6 Active kosztuje od 86 900 zł, a najtańszy turbodiesel 1.6 D-4D od 102 900 zł. Już w standardowej wersji otrzymujemy m.in.: podstawowy pakiet bezpieczeństwa Toyota Safety Sense, tempomat z ogranicznikiem prędkości, światła LED do jazdy dziennej, ręczną klimatyzację czy radio z CD, USB i Bluetooth. Testowany egzemplarzy w najbogatszej wersji wyposażenia i silnikiem 2.0 D-4D wyceniono na ponad 142 000 zł.

Summa summarum

Nowa Toyota Avensis to w rzeczywistości gruntownie zmodernizowana trzecia generacja tego modelu, ale lifting przeprowadzono wzorowo. Tyle powinno wystarczyć, żeby ten samochód przetrwał na rynku kolejnych kilka lat. Ma wszystko, czego potrzebuje najliczniejsze grono klientów indywidualnych oraz flotowych, jednak na tle nowoczesnych konkurentów w klasie propozycja Toyoty wypada przeciętnie. Avensis jest trochę jak pani po czterdziestce, która zafundowała sobie zastrzyki z botoksu, odświeżyła garderobę i zaczęła chodzić na fitness. Jest dobrze, ale czuć lata konstrukcji - mam już na myśli samochód, nie panią.

Gaz

Ładniejszy wygląd, dynamiczny i oszczędny silnik 2.0 D-4D, dopracowane zawieszenie, bogate wyposażenie

Hamulec

Braki w ergonomii i funkcjonalności, silnik Diesla jest wyraźnie słyszalny we wnętrzu, automatyczna skrzynia biegów niedostępna z Dieslem

 

Toyota Avensis 2.0 D-4D | Kompendium

Nadwozie sedan, 4d
Silnik
turbodiesel, R4, 1995 cm3
Moc 143 KM przy 4000 obr./min.
Moment obr. 320 Nm przy 1750-2500 obr./min.
Skrzynia biegów ręczna, 6-stopniowa
Napęd na koła przednie
Wymiary 4750 x 1810 x 1480 mm
Rozstaw osi 2700 mm
Poj. bagażnika 509 l
0-100 km/h 9,5 s
Śr. zużycie paliwa*
9,5 l/100 km
Prędkość maks. 200 km/h
Cena od 119 900 zł (Premium)

*testowe

ZOBACZ TAKŻE:

Mazda 6 2.2 Skyactiv-D AWD | Test | Ostatnie takie kombi?

Mazda 6 2.2 Skyactive-D AWD

Zobacz także
  • Toyota Auris Hybrid Touring Sports Akcja serwisowa | Toyota skontroluje kolejne modele
  • Citroen C5 Citroen C5 | Niepewna przyszłość
  • Honda Accord VIII FL Koniec europejskiej wersji Hondy Accord
Komentarze (19)
Toyota Avensis 2.0 D-4D Prestige | Test | Druga młodość
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Dariusz

    Oceniono 19 razy 13

    Nie każdy lubi duże samochody. Ja osobiście pewniej bym się czuł za kierownicą Avensisa niż jakiegokolwiek SUV'a. Tym bardziej że mając taki samochód nie trzeba z niczego rezygnować. Ma mocne silniki, jest pakowny i wygodny w prowadzeniu. To już jest kwestia tego co kto lubi.

  • Gość: Adam

    Oceniono 16 razy 4

    samochód jak samochód, duży czy mały to nie ważne mi się dobrze jeździ każdym. chociaż nie, trochę skłamałem. Avensis jest na ich czele. ostatnio jeździłem III gen i nie chciało mi się z niego wychodzić. fotele super wygodne a i komfort jazdy też świetny. lekko się prowadzi.

  • Gość: RBRT

    Oceniono 9 razy 3

    Toyota produkuje niezawodne benzyny i to je powinniście testować, zamiast rozpisywać się o traktorze z Bawarii.

  • Gość: lotto

    Oceniono 2 razy 2

    Nie ma co mówić lift jednak sporo w niej zmienil. W ogóle te nowe Toyoty mają taki swój własny ciekawy styl projektowania. Na przykład przód w tej Avensis jak najbardziej zmieniony na lepszy. Mnie się podoba.

  • Gość: Trox

    Oceniono 7 razy 1

    Średnie testowe zużycie paliwa - napisali 9,5 l/100km ?! no nieźle żłopie !

  • Gość: KrzyKoz

    Oceniono 12 razy 0

    Wybierałem służbowe z Avensisa, Superba, Mondeo i Passata. Toyota najgorsza. Brak dobrego Diesla, o automacie zapomnij. Fotele mega niewygodne, głośna w środku i tandetnie wykonana.

  • hubba_hubba

    Oceniono 5 razy -1

    Pysk ma za długi i do tego smutny jakiś.

  • Gość: alt

    Oceniono 2 razy -2

    Czym tu sie zachwycac ?Czy ktos z was siedzial i jezdzil nowym renaut talisman kombi.Ta toyota to przy nim lipa i w srodku i na zewnatrz.Toyota zatrzymala sie w miejscu w porownaniu z innymi markami,ale Polak oczywiscie najmadrzejszy i nie kupi auta francuskiego,a prawda jest taka ze sa one duzo lepiej wykonane i mniej awaryjne jak te toyoty i wieswageny.

  • Gość: igor

    Oceniono 2 razy -2

    patrzac na stopy procentowe rozwazam kredyt na auto, i coraz mocniej mysle o tym w Getin

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane