Skandal w Volkswagenie | Akcja serwisowa od stycznia

Volkswagen wziął się ostro do pracy, żeby ugasić pożar, wywołany aferą z silnikami TDI. Właśnie dowiedzieliśmy się kiedy rozpoczną się pierwsze akcje serwisowe
Matthias Muller i Martin Winterkorn w 2012 roku VAG | Zmiany na samym szczycie

Nowy szef Volkswagena Matthias Mueller w rozmowie z niemieckim Frankfurter Allgemeine Zeintung zdradził, że w Europie problem z silnikami Diesla dotknął 8 milionów samochodów koncernu. Znacząca większość z nich wymaga jedynie poprawek w oprogramowaniu, ale niektóre potrzebują "poważniejszej ingerencji".

"Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem akcja serwisowa rozpocznie się już w styczniu. Wszystkie samochody powinny zostać naprawione do końca roku 2016." - mówi Mueller.

Nie wiadomo, jak wysoki będzie koszt tak szeroko zakrojonej akcji serwisowej, ale wiele wskazuje na to, że będzie to znaczny wydatek. Władze koncernu już jakiś czas temu ogłosiły, że do czasu zażegnania kryzysu wstrzymują inne projekty. Znawcy spekulują, że naprawa pojedynczego auta może kosztować od 22 dolarów (drobne poprawki w oprogramowaniu) po... 11 tysięcy dolarów, gdy inżynierom przyjdzie się podjąć "poważniejszej ingerencji".

Matthias Mueller stara się też szukać pozytywów w całej aferze. Jednym z nich ma być mała "rewolucja" w strukturze koncernu. Volkswagen zostanie znacznie odchudzony i zdecentralizowany, co ma wpłynąć na znacznie lepsze i mniej kosztowne działanie koncernu w przyszłości.

ZOBACZ TAKŻE:

AFERA W VOLKSWAGENIE | WINNE SILNIKI TDI

Volkswagen Jetta

Zdjęcie BLOW 700 SIROCCO Polska Zdjęcie BLOW GPS580 DVR Polska Zdjęcie MIO SPIRIT 6900 Polska
BLOW 700 SIROCCO Polska BLOW GPS580 DVR Polska MIO SPIRIT 6900 Polska
Porównaj ceny Porównaj ceny Sprawdź ceny
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (57)
Skandal w Volkswagenie | Akcja serwisowa od stycznia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 91 razy 77

    Należy im uwierzyć. Na pewno nie oszukają. Latami próbowali zrobić oprogramowanie, które pozwoli na spełnianie norm, ale zabrakło im trzech miesięcy. Teraz, gdy dostali te trzy miesiące już wszystko będzie dobrze. Naprawdę. Przecież taki koncern jak VW by nie kłamał.

  • Gość: Aspa

    Oceniono 55 razy 49

    Czyli tak: kupiłem auto spełniajace normy i oferujące 120 KM mocy. Okazało się, że auto albo spełnia normy, ale oferuje znacznie mniej mocy, albo daje obiecaną moc, ale dymi jak huta. Wszystko za sprawą softu.
    Teraz, gdy Niemiaszków złapano z opuszczonymi spodniami jak majstrowali przy siusiaku, dowiaduję się, ze VW zrobi akcję serwisową i na szczęśćie większość aut bedzie wymagało tylko niewielkiej zmiany softu. Kamień z serca.
    Tyle, że logika podpowiada, że ta poprawka ustawi silnik wtryb ekologiczny, by regulatorzy w kolejnych krajach nie zarzucili już VW, że auta nie spelniają norm. Świetnie. Ale co z moją mocą, za ktora zapłaciłem?! Z reguły słabsze silniki są tańsze od mocniejszych, więc skoro po 'drobnej poprawce softu' moje auto z studwudziestokonnego stanie się nagle stukonnym, to kto MNIE, jako klientowi ostatecznie utrzymujacemu ten caly burdel za swoje cięzko pozyczone i spłacane pieniadze - zapłaci odszkodowanie? Najpierw nieświadomie trułem, choć zapłaciłem za obietnicę, ze truł nie bedę, a teraz dostane słabsze auto niż to, za które zapłaciłem!
    Czemu w dyskusjach o karach dla koncernu i kosztach akcji serwisowych nikt, ale to absolutnie nikt nie wspomina o MILIONACH OSZUKANYCH KLIENTÓW?! Wychodzi na to, że całej aferze poszkodowane sa państwa poprzez ich agencje ocrony środowiska (im VW zapłaci kary) oraz sam koncern, ktory bedzie miał straty (kary i akcja serwisowa). A kierowcy?!

  • waapi

    Oceniono 24 razy 22

    " Volkswagen zostanie znacznie odchudzony i zdecentralizowany, co ma wpłynąć na znacznie lepsze i mniej kosztowne działanie koncernu w przyszłości."

    czyli czytajmy ... koszty osobowe teraz i w przyszłości mają pokryć w części koszty akcji serwisowych ... aby akcjonariusze byli zadowoleni

    skąd my to znamy :-)

  • Gość: szej

    Oceniono 30 razy 22

    Nowy Passat 2.0 TDI jest o sekundę szybszy do setki niż konkurencja o tej samej masie i parametrach silnika (Mondeo, 508, Insignia).
    Teraz już nie będzie szybszy.

  • bezkasy

    Oceniono 40 razy 12

    1 Zakazać rejestracji w Polsce tych aut.
    2 wezwać posiadaczy, skonfiskowac posiadane przez nich samochodo do czasu naprawy!
    skoro aż tak zależy nam na środowisku

  • antoniferdynand

    Oceniono 13 razy 9

    A kiedy akcja serwisowa z TSI chlejącym olej silnikowy na potęgę? To jest istotny problem nabywców tego szmelcu na którym VW, Audi, Seat i Skoda próbują dodatkowo zarobić. Za usunięcie wad konstrukcyjnych wołają ok 20 tys. zł.

  • sselrats

    Oceniono 9 razy 7

    O ile spadna moc i moment obrotowy?

  • rafal_rx

    Oceniono 9 razy 5

    Podsumowując: w autach z mocniejszymi silnikami trzeba dodać instalację dozującą mocznik (i katalizator?). W autach ze słabszymi obciąć osiągi. Tylko kto, lub jakie prawo, zmusi właścicieli do wprowadzenia zmian??? Bo to jest w tej chwili najważniesze pytanie.

  • Gość: Golem

    Oceniono 7 razy 3

    A kiedy akcja serwisowa wadliwych silników 1,8 i 2,0 TSI (problem olejowy)?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX