Wideo | Słynna scena z "60 sekund" w wersji GTA V

Film pt. "60 sekund" to, mimo dość banalnej fabuły, kultowa pozycja dla fanów motoryzacji. Teraz ktoś postanowił odtworzyć finałową scenę w dość nietypowy sposób...

Pamiętacie jedną z najsłynniejszych scen z filmu "60 sekund", w której uciekający przed policją główny bohater grany przez Nicolasa Cage'a postanawia przeskoczyć nad blokującymi mu drogę samochodami? Właśnie ten finałowy fragment filmu odtworzyli za pomocą wyreżyserowanej sceny miłośnicy gry GTA V. Dobierając jak najbardziej podobne samochody dostępnie w grze, przenieśli oni do świata wirtualnego słynnego Forda Mustanga "Eleonor" i ścigające go BMW.

ZOBACZ NAJNOWSZEGO FORDA MUSTANGA W NIESAMOWITYM WCIELENIU

Virtual Drift

Pościgi policyjne i możliwość robienia dosłownie wszystkiego w słynnym tytule na komputery PC i konsole oraz fantastyczna grafika pozwoliły bardzo realnie odtworzyć oryginalną scenę. Różnice oczywiście są widoczne, ale zobaczcie sami, że ekipa maniaków GTA z DomesticMango włożyła w wideo sporo pracy i efekt jest bardziej niż zadowalający. Dla tych, których pamięć nieco zawodzi lub nigdy nie oglądali filmu, poniżej załączamy oczywiście wideo z oryginalną sceną.

SCENA Z GRY


ORYGINALNA SCENA Z FILMU

ZOBACZ TAKŻE:

Ford Mustang 2015 ROUSH Stage 3 | Prawdziwy rumak

Ford Mustang 2015 ROUSH Stage 3 | Prawdziwy rumak

Więcej o:
Komentarze (5)
Wideo | Słynna scena z "60 sekund" w wersji GTA V
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • game_off

    Oceniono 7 razy 7

    Słynna scena i Eleanor była, ale w "Gone in 60 seconds" z 1974 roku. Warto obejrzeć ten ponad 30 minutowy pościg dziś - tak dla oczyszczenia. A Halicki jak widzi to powyżej, to się w grobie przewraca.

  • Gość: ASD

    Oceniono 3 razy 3

    Porównajcie widok na naczepę tej cieżarówki w wersji filmowej w 6:05 i 6:09. Amatorszczyzna :]

  • czemumojloginniedziala

    0

    Problem właśnie w tym że ta seria Rockstara poszła w kierunku schlebiania (bez)gustom konsolowej gawiedzi, żeby nie powiedzieć gimbazy, a od IV pisaniem scenariusza zajął się jakiś niedorozwój bez wyobraźni. Zamiast dopicowanej akcji z mnóstwem odniesień do popkultury, mamy prostą jak cep historyjkę, jako tło do ścigania się w online samochodzikami kupionymi za Shark Cards i wrzucaniu filmików na Youtube z durnych 'stunt'ów'. Trevor Philips jeszcze to od biedy ratuje, ale jest go mało, nie rozwija się jak Walter White, nie ma od groma wątków pobocznych, nie ma kradzieży luksusowych samochodów jak w rzeczonym 'Gone in 60 seconds'. Kupowane nieruchomości nie przynoszą za sobą wartościowych wątków pobocznych, z ciekawymi postaciami. Multi jest monotonne i irytujące i może bawi kogoś w wieku 15lat, choć nie powinien w GTA grać w tym wieku. Wielka mapa która jest w większości niewykorzystana. Biegasz po niej próbują znaleźć coś wartościowego i co? Nico? Nie jest to gra warta 160zł.

  • Maciej Grzyb

    Oceniono 4 razy 0

    GTA 5 to kapitalna gra, która wydaje się być bliska realizmowi. A popatrzcie ile jest jeszcze do zrobienia. Gość nie wciska pedałów, fizyka jest do dopracowania, podobnie jak reakcje. Ciekawe, jak mocne będą musiały być komputery, żeby procesować kolejne wersje gry, gdzie takie rzeczy będą dopracowane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX