Audi Q7 | Podróż po Kanadzie | Dzień 3

Za nami zapowiadany najdłuższy odcinek wyprawy, który pokonany tylko z delikatnym naginaniem kanadyjskich przepisów ruchu drogowego i przerwą na lunch, zajął nam niemal cały dzień. Zmęczenie daje się powoli we znaki
Salon Detroit 2015 | Nowe Audi Q7 | Drugie wcielenieNowe Audi Q7 | Drugie wcielenie

Do przejechania była trasa z Kelowny do Jasper, znajdującego się Parku Narodowym o tej samej nazwie (wjazd na teren parku jest płatny). Dystans 700 km nie zrobił wrażenia na wysokoprężnej wersji Audi Q7 (3.0 TDI/272 KM). Nie trzeba często odwiedzać stacji paliwowej. Zużycie w trybie mieszanym wynosi ok. 8,5 l/100 km, czyli ponad 2 litry więcej niż obiecuje producent, ale to standard. Zasięg rzeczywiście jest duży - wynosi ok. 1 000 km na pełnym baku (85 litrów). Mieliśmy jeszcze zapas na błądzenie, chociaż tym razem obyło się bez przygód. Podróżowanie po Kanadzie ułatwia system metryczny. Odległości, a co za tym idzie ograniczenia prędkości, są podawane w km/h. Nie musimy przestawiać się na mile, czego wymaga zwiedzanie samochodem sąsiednich Stanów Zjednoczonych.

W Kelownie było ciepło, a położenie miasta nad jeziorem było dużym atutem, ale najlepsze było dopiero przed nami. Jedynym zgrzytem estetycznym był przejazd przez kanadyjską prowincję, ale zapewnienia o pięknie krajobrazów okazały się prawdziwe. Już w pobliżu Vernon zaczęły się niesamowite widoki. Po dotarciu w góry droga biegła przez piękne, gęste lasy, ruch był znikomy, a co jakiś czas można było podziwiać ośnieżone szczyty i przejeżdżać przez wijącą się rzekę. Widać było ogrom Kanady. Przestrzenie niezagospodarowane przez człowieka zdawały się nie mieć końca.

Znajdź dla siebie używane Audi Q7

Długa podróż nie była aż tak męcząca, ponieważ nowe Q7 jest znakomicie wyciszone. Wysokoprężnego silnika w zasadzie nie słychać, kabina jest też wyizolowana od szumu powietrza i hałasu opon. Po zmianie za kierownicą mogłem skontrolować jakość wykonania wnętrza. Tradycyjnie dla Audi stoi ona na bardzo wysokim poziomie. Jestem gotów stwierdzić, że materiały wykończeniowe są najlepsze w segmencie premium.

Komfortowe warunki podróżowania zapewniało także przestronne wnętrze. Nowe Audi Q7 ma mniejsze wymiary zewnętrzne od poprzednika, ale miejsca w środku nie brakuje, wręcz przeciwnie nowa konstrukcja pozwoliła na wygospodarowanie pojemniejszej kabiny. Bardzo wygodnie jest na przednich fotelach, ale również na tylnej kanapie. W dodatku bagażnik regularnych kształtów pomieści naprawdę wiele (w wersji pięciomiejscowej ma 890 litrów). Trzy osoby z wielkimi torbami podróżnymi zmieściły się nim bez problemu. Z Q7 można zrobić też minibusa, rozkładając dwa dodatkowe fotele, ale w trzecim rzędzie nie jest już tak komfortowo.

To nie koniec podróży nowym Audi Q7. Przed nami jeszcze dwa dni wrażeń, ale odcinki nie będą już tak długie. Czekajcie na kolejne raporty z jazdy.

ZOBACZ TAKŻE:

Audi Q7 | Podróż po Kanadzie | Dzień 2

Więcej o:
Komentarze (10)
Audi Q7 | Podróż po Kanadzie | Dzień 3
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: podpisz sie

    Oceniono 7 razy 5

    tyle jest w USA ladnych amerykanskich suvow i crossoverow jak chocby Lincoln MKC czy Buick Enclave. Z checia niejeden czytelnik cos by o nich poczytal. A wy tluczecie sponsorowany artykul o oatrzonym produkcie ktorego widze w Warszawie u leasingowcow codziennie na kazdym kroku,

  • Gość: Zenon

    Oceniono 4 razy 4

    Dziwi brak naklejek "PL" z tyłu pojazdu. PL na tablicach jest ważne tylko w EU.
    Poza granicami EU jest obowiązkowa naklejka PL.

  • Gość: wowo32

    0

    stare q7 jest o niebo ladniejsze

  • Gość: 234234234

    Oceniono 6 razy 0

    Ale brzytkiejest to nowe Audi...blee.
    Możecie je reklamować wszędzie i ciągle, ale ktoś kto to kupi to auto musi mieć kompletny brak poczucia dobrego stylu czy smaku. Brzydota w prostej formie, dosłownie ideał prostactwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX