Nowa Skoda Superb | Pierwsza jazda | Do trzech razy sztuka?

Z zazdrością możemy patrzeć jak czeska marka rozwija się pod skrzydłami Volkswagena. Kolejny poziom zaawansowania wyznacza trzecia generacja modelu Superb. Miałem już okazję tego doświadczyć [x]
Skoda Superb 2.0 TSI Laurin & Klement Skoda Superb 2.0 TSI Laurin & Klement | Test | Luksus bez prestiżu

Pierwsza flagowa Skoda powstała w 2001 roku na płycie podłogowej ustępującego Passata B5. Sedan był przestronny, ale bardzo zachowawczy. Widać było znaczną różnicę w stosunku do Volkswagena. W sumie sprzedano 130 000 egzemplarzy.

Istotny przełom nastąpił w 2008 roku, kiedy na rynek wprowadzono drugą generację Superba. Znacznie zmniejszono dystans do Passata. Tym razem Czesi poprawili jakość, wprowadzili opcjonalny napęd na cztery koła, a także wywalczyli drugą wersję nadwoziową. Obok sedana/liftbacka z systemem TwinDoor dostępny był także wariant kombi (od 2009 roku). Model odniósł duży sukces rynkowy - łącznie do klientów na całym świecie dostarczono 560 000 aut. Duży w tym udział rynku chińskiego - 200 000 sprzedanych egzemplarzy.

Nowy rozdział

Trzecia odsłona Superba niczym już nie odstaje od aktualnej wersji swojego bardziej prestiżowego kuzyna, Volkswagena Passata. W znacznej mierze dzieli z nim dokładnie tę samą technikę. Ponadto zachowała wszystkie swoje dotychczasowe zalety. Wydaje się, że taka mieszanka musi gwarantować jeszcze większy sukces. Oto dlaczego.

Skoda Superb III

Design zewnętrzny Skody wszedł na zupełnie nowy poziom. Dotychczasowy Superb wyglądał poprawnie, ale nic poza tym. Trzecia generacja to już inna bajka. Wyraźnie widać, że koncept VisionC, zaprezentowany w ubiegłym roku w Genewie, nie powstał na marne. Kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu, że Skoda może mieć jakieś argumenty w kategorii stylistyki? To jednak dzieje się naprawdę. Auto prezentuje się dynamicznie, na nadwoziu nie brakuje ostrych przetłoczeń. Z przodu dominują szeroki grill i reflektory z LED-owymi światłami do jazdy dziennej. Znacznie lepiej prezentuje się również tył, który w obecnej generacji pozostawiał wiele do życzenia. Tutaj także dominują poziome linie oraz szerokie lampy.

Jeszcze większa

Ponadto zastosowanie modułowej platformy MQB pozwoliło na uzyskanie lepszych proporcji. Samochód jest o 28 mm dłuższy, o 47 mm szerszy i o 6 mm wyższy od poprzednika. Rozstaw osi wydłużono o 80 mm, do 2 841 mm. Zwiększył się także rozstaw kół (z przodu o 39 mm, z tyłu o 54 mm). Wynikiem tych zabiegów, poza lepszą prezencją, jest również większa ilość miejsca w kabinie.

Kombi oficjalnie zadebiutuje we wrześniu na salonie we Frankfurcie, ale już bagażnik liftbacka robi wrażenie. Prawie słychać w nim echo - jego standardowa pojemność to 625 litrów. Śmiem twierdzić, że po złożeniu oparć tylnych siedzeń (do dyspozycji jest 1 760 litrów) bez problemu zmieści się w nim duża lodówka (niestety nie tworzy się płaska podłoga). Rekordową ilość miejsca w klasie mają także pasażerowie, zwłaszcza z tyłu. Jeśli ktoś będzie narzekał, to albo jest ponad dwumetrowym koszykarzem, albo krytykuje wszystko z założenia.

W trzeciej generacji zrezygnowano ze wspomnianego wcześniej, oryginalnego rozwiązania TwinDoor, pozwalającego na otwieranie klapy bagażnika na dwa sposoby. Postawiono po prostu na liftbacka, który wygląda jak sedan, ale jest od niego znacznie praktyczniejszy. Łatwy dostęp do kufra zapewnia klapa unoszona razem z szybą, tworząca duży otwór załadunkowy. Prosto, ładnie i funkcjonalnie.

Skoda Superb III

Wróćmy jeszcze do wrażeń estetycznych. Po obcowaniu z atrakcyjnym nadwoziem, we wnętrzu Superba można przeżyć drobne rozczarowanie. Deska rozdzielcza, kierownica i zegary wyglądają niczym przeniesione wprost z mniejszej Octavii. Czy tak powinno być w przypadku flagowego modelu? Moim zdaniem trochę za mało odróżnia się on od reszty. Brakuje mu czegoś wyjątkowego. Należy jednak podkreślić, że wnętrze wykonane jest z dobrych jakościowo materiałów. Do ergonomii również nie można mieć zastrzeżeń. Wszystko jest na swoim miejscu.

Tylko silniki czterocylindrowe

Superb został pozbawiony topowej jednostki benzynowej 3.6 V6. Jego miejsce zajął silnik 2.0 TSI o mocy 280 KM. Można się było tego spodziewać, takie czasy, downsizing. Większość klientów i tak zainteresują słabsze jednostki napędowe, które, jak zapewnia producent, są mocniejsze i oszczędniejsze niż do tej pory. To efekt m.in. spadku masy własnej samochodu nawet o 75 kg (w zależności od wersji).

Wśród benzyniaków do wyboru są jeszcze następujące jednostki: 2.0 TSI/220 KM, 1.8 TSI/180 KM i 1.4 TSI o mocy 125 lub 150 KM (z funkcją odłączania cylindrów). Ponadto w gamie znajdują się trzy silniki Diesla: 1.6 TDI/120 KM oraz 2.0 TDI w wydaniu 150- bądź 190-konnym. Mocniejsze silniki za dopłatą są oferowane z napędem na cztery koła na bazie sprzęgła Haldex-5. Z wyjątkiem podstawowego silnika benzynowego, na życzenie oferowana jest sześciostopniowa, dwusprzęgłowa skrzynia biegów DSG.

Do testu otrzymałem środkową wersję TDI z przednim napędem, która powinna być najbardziej popularnym wyborem wśród klientów. Silnik Diesla o mocy 150 KM zapewnia przyzwoite osiągi. Dobrze współpracuje mu się z przekładnią DSG, która bardzo szybko zmienia biegi. Maksymalny moment, wynoszący 340 Nm, osiągany jest w zakresie 1750-3000 obrotów. Do tego silnik nie jest zachłanny na paliwo, wręcz przeciwnie. Poza miastem przy spokojnej jeździe komputer pokładowy wskazywał średnie spalanie nawet poniżej 5,5 l/100 km.

Skoda Superb III

Komfort przede wszystkim

W nowym Superbie debiutuje adaptacyjne zawieszenie ze zmienną pracą amortyzatorów (DCC), sprzężone z wyborem profilu jazdy. Do wyboru mamy tryby: normalny, komfortowy lub sportowy. Dla oszczędnych przygotowano tryb Eco. Można też wszystko pomieszać i dostosować do własnych preferencji (wariant indywidualny). Nawet w "Sporcie", da się odczuć, że flagowa Skoda została stworzona głównie do komfortowej jazdy. Ciasne zakręty nie są jej najmocniejszą stroną. Nie oznacza to, że w takich warunkach jest bardzo źle, ale wyraźnie czuć, że jej środowisko naturalne stanowi długa trasa. Nawet szybka jazda to przyjemność. Na autostradzie docenimy dobre wyciszenie kabiny.

Nowa generacja modelu to także okazja do wprowadzenia licznych nowości w kategorii wyposażenia. Czechom udało się "wyciągnąć" od Volkswagena całkiem sporo. Na liście opcji znajdują się urządzenia multimedialno-informacyjne najnowszej generacji, zaawansowane systemy parkowania (w końcu także kamera cofania), elektryczna klapę bagażnika z funkcją otwierania bez użycia rąk (wystarczy wykonać ruch stopą przy zderzaku) oraz najnowsze systemy bezpieczeństwa.

Skoda Superb III Skoda Superb | Ceny w Polsce

Na nową Skodę Superb można składać zamówienia już od kwietnia tego roku, kiedy to ogłoszono polski cennik. Ceny to także mocna strona tego modelu. Są odpowiednio skalkulowane. Flagową Skodę można mieć już od 79 500 zł (1.4 TSI/125 KM), czyli za niewiele ponad 6 tys. zł więcej, niż kosztuje kompaktowy Volkswagen Golf z tym samym silnikiem. Pomyślicie, że podstawowa wersja Active jest tzw. "golasem", tylko dobrze wyglądającym w cenniku. Otóż nie! W wyposażeniu seryjnym otrzymujemy m.i.n: 7 poduszek powietrznych, pełną "elektrykę", aluminiowe obręcze kół, radioodtwarzacz czy automatyczną klimatyzację. Rozsądnie, prawda?

Testowany przeze mnie wariant wysokoprężny z DSG to wydatek przynajmniej 108 500 zł. Cennik zamyka kwota 155 600 zł dla najwyższej wersji Laurin&Klement 2.0 TDI/190 KM DSG 4x4. Pierwsze samochody trafią do klientów na przełomie czerwca i lipca.

Summa summarum

W przypadku nowego Superba łatwo zauważyć, że zalet jest znacznie więcej niż wad. To pozwala przypuszczać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że flagowa Skoda będzie częstym widokiem na drogach. Pozostaje tylko pytanie - czy nie zacznie podgryzać Passata? Tym razem Czesi naprawdę wspięli się na wyżyny. W końcu do trzech razy sztuka. Postaramy się odpowiedzieć na to pytanie już niedługo, ponieważ jako pierwsi mieliśmy okazję porównać oba te samochody.

Gaz

Przestronne wnętrze, duży bagażnik, wysoki komfort jazdy, konkurencyjne ceny, ładny wygląd nadwozia

Hamulec

Wnętrze jak w Octavii - niczym się nie wyróżnia

 

Skoda Superb 2.0 TDI Style | Kompendium

Nadwozie liftback, 5d, 5-os.
Silnik
R4, turbodiesel, 1968 ccm 
Moc 150 KM przy 3500 obr./min.
Moment obr. 340 Nm przy 1750-3000 obr./min.
Skrzynia biegów 6-dwusprzęgłowa
Napęd na koła przednie
Wymiary 4861 x 1864 x 1468 cm
Rozstaw osi 2841 mm
Poj. bagażnika 625 / 1760 l
Śr. zużycie paliwa* 5,5 l/100 km
0-100 km/h
8,9 s
Prędkość maks. 218 km/h
Cena 127 600 zł

*testowe

ZOBACZ TAKŻE:

Porównanie | Ford Mondeo vs. Volkswagen Passat

Ford Mondeo vs. Volkswagen Passat

Więcej o:
Komentarze (71)
Nowa Skoda Superb | Pierwsza jazda | Do trzech razy sztuka?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Jurek

    Oceniono 171 razy 123

    Powyższy tekst to nie merytoryczny i obektywny test, tylko artykuł propagandowy żywcem wyjęty z materiałów marketingowych skody.
    Nie interesują mnie opisy przetłoczeń na karoserii ani fakt, iż nowy medel jest 1mm wyższy, niższy, dłuższy. Ani tym bardziej to, że oparto go na nowej płycie jakiejś tam.
    Zabrakło mi jako potencjalnemu nabywcy w szczególności informacji dotyczących jak się tym do cholery jeździ! Chodzi o znajprostsze odczucia -zupełnie jak po jeździe testowej u dealera: jak jest wyciszona kabina, czy klekot diesla nie zakłóca jazdy, czy DSG nie szarpie (zdarzało się wcześniej), czy wspomaganie nie jest za mocne, czy fotele są wystarczająco obszerne, czy zawieszenie pracuje cicho, czy jest dobre audio ( to co było do tej pory wołało o pomstę do nieba!).

  • Gość: Pan Alfa

    Oceniono 62 razy 42

    No właśnie - w zakrętach radzi sobie dużo gorzej niż poprzednia generacja, która miała wielowahaczowy tył. Ale krytyka pana redaktora w tym względzie jest bardzo umiarkowana...

  • clevland

    Oceniono 34 razy 22

    W końcu ładny Superb.
    Poprzedni był pokraczny w sedanie. Ten tył jak u wielbłąda.
    Tutaj bardzo ładny przód, linia boczna i tył.
    Lekko inspirowane Audi.

    Do niedawna myślałem że Niemcy wybierają najbrzydszy projekt jaki im Czesi przywiozą.
    Teraz wiele się zmieniło...

    Wnętrze, jak za tą cenę to gdzieś trzeba zaoszczędzić.

  • antoniferdynand

    Oceniono 80 razy 20

    Przez przypadek kilka dni temu otrzymałem samochód zastępczy Skoda Suprb Kombi z przebiegiem 29 km z kwietnia 2015r. Bardzo dziwny i rozczarowujący samochód - przynajmniej w tej konfiguracji którą jeździłem. Stylistyka - nudna i nieciekawa, a jednocześnie średnio ergonomiczna, trochę jak dwie dekady temu. Kierownica skórzana ale brak sterowania z niej radia (i innych sprzętów). Radio z Aux ale już bez USB - dźwięk płaski, przesterowany, oporny. W kabinie powyżej 100km/h straszliwie głośno co nie wynikało z silnika (tego nie było słychać) ale z oporów toczenia - myślałem że to badziewne opony Barum czy cuś ale to były Micheliny Energy, które znam z innych pojazdów i są relatywnie ciche. Może to kwestia bryły kombi z którą nie miałem wcześniej do czynienia. Bardzo nieprzyjemne zawieszenie - na drodze czułem i słyszałem każdy defekt asfaltu (dziury, łączenia, itp.) nie wspominając już o fragmentach drogi betonowej - koszmar. Wyświetlacz pomiędzy zegarami prędkościomierza i obrotomierza nie jest w stanie jednocześnie wyświetlać temperatury zewnętrznej i np. bieżącego zużycia paliwa - trzeba przełączać. W samochodzie o średniej konfiguracji i najwyższej półce Skody felgi stalowe. Był tempomat ale np. nie dało się wyświetlić na żadnym wyświetlaczu jaką dokładnie prędkość się nastawia - co ciekawe w innych pojazdach można np. jadąc 80 wprowadzić wartość 110 i auto optymalnie przyspieszy do tej prędkości - tutaj trzeba trzymać przyciski, aż prędkość urośnie do oczekiwanej. Osobliwość samą w sobie stanowi klapa bagażnika - w pojeździe premium kapustnego liścia mamy plastikowo-gumowe, chamskie cięgno jak w autobusie, które trzeba pociągnąć aby zamknąć klapę. Trochę mi to przypominało Skodę 105 w wersji S (w rodzinie mieliśmy L) z początku lat 80-tych w której w ten sposób - paskiem zamykało się drzwi.
    To są jednak szczegoły - totalną kwestią był silnik! Nie wiem gdzie są granice absurdu downsizeingu ale wsadzenie w takie auto silnika 1,4 TSI to jakiś totalny łomot. Auto może po mieście da się prowadzić dzięki konfiguracji przełożeń ale już wyprzedzenie z rodziną i bagażem 2 tirów na trasie krakowskiej to duże wyzwanie. Wiem, wiem - nie przywykłem do kręcenia silnika na 6 tys. obrotów ale jakoś tego nie czuje. No i spalanie tego silnika - 7,6l/100km przy spokojnej jeździe na trasie katowickiej (okolice 110-120 km/h) bez gwałtownego przyspieszania i hamowania nie powala chociaż nie jest masakrycznie wysokie.

    Generalnie auto bez jaj i polotu (i nie porównuje to do aut typu BMW, Lexus, Mercedes ale do aut podobnej wielkości za podobną cenę)

  • Gość: jazdda

    Oceniono 24 razy 16

    Jaka jazda ?! tekst powstał zza biurka ! Autor nawet nie siedział w środku skody, pewnie nawet w Poznaniu jej nie widział... za co tu płacić gazecie... nawet 99gr się nie opłaca...

  • liczbynieklamia

    Oceniono 20 razy 16

    Jeszcze nie siedziałem w nowym Superbie i bardzo mnie ciekawi jedna rzecz - co z miejscem nad głową z tyłu? Poprzedni liftback wyglądał może nieco pokracznie, ale dzięki temu był bardzo wygodny z tyłu. Mocno ścięty tył raczej nie wróży dobrze.

    Bardzo szkoda też systemu TwinDoor. Jeśli chodzi o praktyczność, liftback jest bez porównania lepszy od sedana. Sedan ma jednak drobną, ale istotną zaletę - zimą wiatr nie hula po wnętrzu po otwarciu klapy bagażnika.

    Ciekawe też, jak rynek zareaguje na brak wersji V6. Wiele firm kupowało Superby do wożenia kadry zarządzającej, bardzo często z silnikiem 3.6. Zwłaszcza, że jakoś mi się nie wydaje, że nagle wersja 2.0 TSI/280KM potanieje o blisko 20% akcyzę.

  • hitherto

    Oceniono 39 razy 13

    "swojego bardziej prestiżowego kuzyna, Volkswagena Passata." - przy tym padłem. Passat i prestiż? Chyba paździerz. Wiem co mówię bo niestety sam jeżdżę passatem.

  • jpm9

    Oceniono 14 razy 10

    W Skodzie Superb pierwszy raz stylizacja dzisiejszych czasów , auto może się podobać wygląda tak, że wielu może kupić ze względu na wygląd zewnętrzny. W połączeniu z bardzo dobrym wyposażeniem auto może odnieść sukces na rynku. Jedynym jej problemem jest status marki niższy niż Passata, Mazdy 6 czy nawet Toyoty Avensis. Jednostki budżetowe będą jednak chętnie kupowały, a wygląd zewnętrzny pomoże w zapewnieniu lepszej sprzedaży wśród małych i średnich firm. Ładne auto dla pragmatyka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX