Toyota Mirai | Ekstremalnie droga ekologia

W rodzimej Japonii początkowe zainteresowanie czterokrotnie przerosło oczekiwania Toyoty. Czy Mirai ma szansę na powtórzenie tego sukcesu w Europie? Cena z rynku niemieckiego nieco zaskakuje.
Salon Detroit 2015 | Honda FCV Concept | Konkurent Toyoty MiraiHonda FCV Concept | Konkurent Toyoty Mirai

Pod koniec zeszłego roku amerykańscy klienci zainteresowani zakupem samochodu zasilanego wodorem poznali cenę nowego modelu Toyoty. Cena zakupu to 57,5 tys. dolarów, zaś rata w przypadku wyboru leasingu to 499 dolarów miesięcznie. Nie jest to tani samochód, ale przecież za technologię przyjazną środowisku trzeba płacić więcej.

Jeśli zastanawiacie się jak można otrzymać wodór i czy jest to łatwe, poniższy film powinien odpowiedzieć na dręczące Was pytania:

 

Cena ogłoszona na rynku niemieckim okazała się zaskoczeniem nie tylko dla tych, co znali już ceny w Stanach Zjednoczonych. Niemiecki ekolog musi być wyjątkowo bogaty, gdyż w salonie Toyoty zapłaci za model Mirai 78 540 euro. Jeśli zdecyduje się na leasing, miesięczna rata do zapłacenia wyniesie 1 219 euro. Nie trzeba znać aktualnego kursu euro do dolara (dziś: 1,08), by zauważyć, że rozbieżność cenowa po obu stronach Atlantyku jest większa, niż w przypadku "zwykłych" samochodów.

A co jeśli cena nie jest problemem? Wtedy klient otrzyma sporą limuzynę o długości 4,83 m (dłuższa o 7 cm od nowego Passata), z miejscem dla czterech osób. Wnętrze jest rozwinięciem koncepcji znanej z hybrydowego modelu Prius. Wszystkie informacje podawane są za pomocą trzech wyświetlaczy. Pierwszy dostarcza informacji o samochodzie, drugi obsługuje radio i nawigację, trzeci - układ klimatyzacji.

Salon Los Angeles 2014 | Audi A7 Sportback h-tron quattro | Koncept na wodórAudi A7 Sportback h-tron quattro | Koncept na wodór

Najciekawszy wydaje się napęd. W skrócie, działa w następujący sposób: na stacji tankujemy wodór. Trwa to tyle, co tankowanie benzyny czy oleju napędowego. Następnie - po zaczerpnięciu sporej ilości powietrza przednimi wlotami - w ogniwach paliwowych jest on zamieniany na parę wodną wydostającą się z rury wydechowej. Przy okazji reakcji chemicznej powstaje prąd elektryczny wykorzystywany do napędu samochodu. Silnik elektryczny ma 154 KM mocy i 335 Nm momentu dostępnego od samego startu. Pełny bak starcza na ok. 480 km zasięgu.

W Niemczech jest 16 stacji tankowania wodoru, więc teoretycznie da się miraiem jeździć po całym kraju. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, Toyota Mirai może trafić także nad Wisłę i to z wyraźnie niższą niż w Niemczech ceną. Warunkiem jest jednak powstanie komercyjnych stacji tankowania wodoru, których obecnie brak.


ZOBACZ TAKŻE:

Toyota Mirai | Wodorowa nowość rozchwytywana przez klientów

Toyota Mirai | Wodorowa nowość rozchwytywana przez klientów

Ile więcej byłbyś w stanie zapłacić za samochód zasilany wodorem?
Więcej o:
Komentarze (57)
Toyota Mirai | Ekstremalnie droga ekologia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • rogan

    Oceniono 45 razy 31

    Czekam na dzien kiedy silniki wodorowe wypra silniki spalinowe i ropa bedzie nic nie warta. Zobaczymy wtedy jak Katar i Arabia Saudyjska (sponsorzy isis i islamizacji Europy) zacznie upadac

  • Gość: raffi42

    Oceniono 47 razy 25

    Mam propozycje.
    Zamiast wydawac 40 mld na nie istniejace uzbrojenie, sciagnijmy za te pieniadze produkcje tej toyoty do Polski, rozbudujmy siec stacji wodorowych i zaklady pozyskiwania wodoru. Po cichu odkupmy od Izraela kilka rakiet z glowicami nuklearnymi i tyle! Przerobmy przy okazji gospodarke z weglowej na wodorowa i bedziemy niezalezni i ekologiczni! Czy to nie jest za proste?

  • paseo

    Oceniono 40 razy 24

    Niemiecki ekolog musi być wyjątkowo bogaty, gdyż w salonie Toyoty zapłaci za model Mirai 78 540 euro
    za tyle to wole sobie kupic Tesle.Normalne,duze,swietnie wyposazone,piekielnie szybklie auto na prad a slupki do ladowania sa juz w Niemczech wszedzie.

  • wschodniluksus

    Oceniono 22 razy 12

    Ekolodzy beda protestowac. Za duzo wody, za malo tlenu, itd..:)

  • mark6

    Oceniono 47 razy 11

    Tak długo jak w interesie bankierów z "Wall Street" będzie zależało na wydobyciu ropy to
    NIGDY nie będą MASOWO produkowane samochody z innym napędem.

  • Gość: rul

    Oceniono 15 razy 9

    jeżeli gdzieś zaczną produkować na masową skalę samochody z alternatywnym paliwem to w Chinach, nie mają własnej ropy, a są ta tyle silni, że naftowe lobby może im naskoczyć

  • kotecka1

    Oceniono 6 razy 6

    Warunkiem jest jednak powstanie komercyjnych stacji tankowania wodoru, których obecnie brak.
    Brak jest nawet tak potrzebnych i oczekiwanych stacji CNG a co dopiero o stacjach wodoru mówić. Mafia paliwowa nie pozwoli na oderwanie swojego ryja od żłobu z benzyną i ropą, sprzedawaną najdrożej w stosunku do zarobków w całej Unii. Przyklaskuje temu styropianowy rząd, który czasem coś zabełkocze o ekologii, i na tym się kończy. Teraz ten temat podejmują częściej, bo wybory się zbliżają a posmakowali już "wadzy" i pieniędzy a także wolności dla siebie.

  • chris_yyz

    Oceniono 12 razy 6

    Malo kto wie, ale wlasnie w Polsce FSO wypuscilo samochod ostatecznej generacji.
    Samochod napedzany jest na ciemna energie pobierana bezposrednio z czasoprzestrzeni. Nie potrzebuje zadnego tankowania i moze jezdzic wiecznie. Samochod ten wyprodukowano w cenie zbytu.

  • ryanmdusa

    Oceniono 5 razy 5

    To jest niemiecki styl ekologii.
    Sadze ze panstwo powinno dawac znaczne ulgi podatkowe dla kupujacuch taki samochod, tak jak robi sie to w USA, a nie zbierac haracz.
    50% energii elektrycznej w BRD jest generowane przez spalanie wegla.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX