Mitsubishi Lancer Evolution X Final Edition | To już jest koniec

Koniec dynastii Evo Mitsubishi uczci finałową, limitowaną edycją. Niestety model będzie dostępny wyłącznie w Japonii
Mitsubishi OutlanderMitsubishi Outlander po faceliftingu | Trzecie podejście

"Evolution X Final Edition" wyprodukowany zostanie w liczbie tysiąca egzemplarzy. Niestety będzie to ostatni Lancer Evolution jaki zjedzie z taśmy produkcyjnej. Dostępny będzie w kolorze czerwonym, srebrnym, czarnym, niebieskim i białym. Niezależnie od tego dach może być w kolorze czarnym lub białym.

Używany Mitsubishi Lancer

Specjalna edycja bazuje na modelu GSR. Napędzana będzie 2 litrowym, czterocylindrowym silnikiem turbo o mocy 300 KM. Jednostka napędowa współpracuje z 5 biegową, manualną przekładnią.

Ostatnie Evo otrzyma bogate wyposażenie: felgi BBS, amortyzatory Eibach, hamulce Brembo, siedzenia Recaro. Kultowe japońskie auto z niemiecko - włoskim osprzętem. Żeby je kupić trzeba wydać 4,3 miliona jenów (około 135 000 zł).

Evo musi umrzeć bo nie wpisuje się w aktualną gamę modelową Mitsubishi. To smutne, że firma zamiast kontynuować niszczy swoje tradycje. Pierwszy model Evolution powstał w 1992 roku. Dzięki niemu ta japońska marka miała fanów. Teraz będą już tylko klienci. To bardzo duża różnica.

ZOBACZ TAKŻE:

Wybierz najlepszą generację Mitsubishi Lancera Evo

q

Więcej o:
Komentarze (28)
Mitsubishi Lancer Evolution X Final Edition | To już jest koniec
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 87 razy 81

    > Dzięki niemu ta japońska marka miała fanów. Teraz będą już tylko klienci.
    Odnoszę raczej wrażenie, że za chwilę to nie będzie ani fanów, ani klientów.

  • Gość: maciekka

    Oceniono 50 razy 36

    Racja, bez niego Mitsubishi nie ma już naprawdę fajnych samochodów.

  • przemekthor

    Oceniono 28 razy 12

    > Evo musi umrzeć bo nie wpisuje się w aktualną gamę modelową Mitsubishi

    Nie dlatego, że się nie wpisuje, tylko dlatego, że tak sobie wymyślił jakiś stary przygłupi grzyb w zarządzie firmy.
    Zostaje sam motośmietnik w postaci space stara (koszmar), asx (kompletne dno) i outlandera (dno od spodu). Reszta niewarta gadania. No, w sumie jest jeden pojazd z charakerem: L200!

  • Gość: Koza

    Oceniono 6 razy 6

    Ale Japończycy tak mają.. absurdalne decyzje. Zresztą ta firma już nie raz zrobiła taką głupotę.
    Świetnie sprzedawały się Outlandery z grillem Jet-line i pojawiła się kolejna generacja... tak nijaka i pospolita, że Duster ma więcej polotu ;-)

  • Gość: Vivo

    Oceniono 11 razy 3

    Smutny koniec. 7 lat jeżdżę tym modelem i ciągle nie mam go dosyć.
    I co kupić jak ten się rozleci a następcy brak?

  • kompaktor

    Oceniono 2 razy 2

    Mitsubishi Zero - to było coś. Jak ono kręciło....

  • candlekeep

    Oceniono 2 razy 2

    No zupełnie jak dzieci...
    "Koniec dynastii", "to już jest koniec", "Final Edition"... No przecież to wszystko po to, żeby za rok czy dwa nagłówki krzyczały "Powrót legendy!!!", "Wielki come back!!".
    A kassssssa brzęczy!
    Naprawdę się na to nabieracie? Litości...

  • junkier

    Oceniono 15 razy 1

    Jakie są fakty? Ponad 60% sprzedaży marki w Polsce stanowi świetny mid-SUV ASX, który pomimo kilkuletniej już produkcji świetnie stawia czoło konkurencji, rożnym Yeti i Mokkom. 2 tysiace sztuk rocznie tego wcale nie najtańszego pojazdu, to chyba nie jest źle. A mogliby go sprzedawać jeszcze więcej, gdyby mieli lepszą siec sprzedaży i sprzedawców, którym bardziej się chce.

    Dla porównania, kto kupuje Lancera w wersji Evo? Paru kolesi w roku, i to wszystko. Wiec dla kogo oni maja utrzymywać ten model w ofercie, dla jednostek?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX