Wideo | Opowieść o Morganie przy szklaneczce whisky

Balvenie, angielski producent whisky, opowiada o ręcznie budowanych autach lepiej, niż zrobiłby to sam Morgan
Salon Genewa 2015 | Morgan Aero 8 | Po raz piątyGenewa 2015 | Morgan Aero 8 | Po raz piąty

Historia przedstawia się następująco. Gorzelnia Balvenie zamówiła w firmie Morgan model Roadster w prostym celu. Zamierza jeździć nim po Wyspach przy okazji organizowanych przez siebie degustacji własnych wyrobów. Ten fakt z pewnością umknąłby nie tylko fanom motoryzacji gdyby nie film zrealizowany w fabryce Morgana. Pracownicy opowiadają w nim o swojej pracy i wciąż ręcznie robionych samochodach sportowych. Jest to pochwała starego dobrego rzemiosła, pracy wykonywanej przez specjalistów za pomocą młotków, nożyc, dłutaków, czy strugów.

Zamówiony przez Balvenie samochód to Morgan Roadster w wersji czteroosobowej. To oznacza pokaźny zapas mocy zgromadzony pod długą maską. Na życzenie kierowcy silnik Forda 3.7 V6 może dostarczyć 280 KM mocy. Nazwa destylarni znalazła się na masce oraz na zagłówkach, a kolorystykę samochodu dobrano do firmowych etykiet Balvenie.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Za co kochamy angielską motoryzację

Za co kochamy angielską motoryzację

Więcej o:
Komentarze (8)
Wideo | Opowieść o Morganie przy szklaneczce whisky
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • racionalist

    Oceniono 3 razy 3

    "Balvenie, angielski producent whisky" - od kiedy to Dufftown jest w Anglii?
    Bez komentarza.

  • Gość: gosc

    Oceniono 38 razy -32

    Ciekawe jak crash testy (NCAP lub cos podobnego). Ciesze ze w Polsce nie ma na ulicach takich "klepanych" samochodow - byle wypadek i ciezki uraz badz smierc. Dziekuje, nie chce takiego badziewia. To bylo dobre kilkadziesiat lat temu, ale nie teraz, kiedy kwestie bezpieczenstwa sa na 1 miejscu (przynajmniej byc powinny). Tak samo nigdy nie kupie zrobionego w PL samochodu typu "wskrzeszony" projekt syreny, warszawy itd - te samochody po prostu nie maja testow bezpieczenstwa

  • Gość: Garo

    Oceniono 55 razy 47

    W Polsce też możemy mieć takie firmy i takie auta. Mamy ludzi o odpowiednich umiejętnościach i pasji. Mamy utalentowanych inżynierów i projektantów... Oh nie, zaraz. Przecież rząd dwa lata temu zblokował możliwość zarejestrowania takich, ręcznie budowanych samochodów. Stworzyli ustawę żeby dopieprzyć przyczepkowiczom, a dopieprzyli wszystkim. Teraz się tłumaczą że Unia i w ogóle wszystko jest cacy. Wielka Brytania też jest w Unii i jakoś się da. Jest wiele firm tyku Morgan, Caterham, i gigantyczna ilość producentów zestawów kit car. A u nas trzeba wszystko upieprzyć i najlepiej postawić wielką fabrykę bez biur konstrukcyjnych i żadnego polskiego wpływu na auta, które są w niej produkowane. Jesteśmy sprowadzeni do roli bezmózgiej taniej siły roboczej a entuzjaści i miłośnicy wyjątkowej motoryzacji to sobie mogą tylko filmiki na internecie pooglądać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX