Toyota GT86 | Test | Historia nieznana

Akina - słynna góra leżąca w prefekturze Gunma na japońskiej wyspie Honsiu. Na jej szczyt prowadzi droga, której ilość i trudność zakrętów znana jest w całym rejonie, a wieczorami zamienia się w miejsce spotkań owianych legendą. Pod osłoną nocy widać jedynie błysk świateł i słychać dźwięk silników oraz pisk opon

Nigdy nie słyszeliście o trasie ze szczytu Akine? Opisane miejsce to Mekka lokalnych kierowców, których umiejętności są znaczenie większe niż mogłoby się wydawać. Wśród nich, status najlepszego, ma Takumi Fujiwara - młody i uzdolniony chłopak, którego ojciec nadal pozostaje rekordzistą trasy. Na Akine przybywają kluby wyścigowe z całej wyspy - RedSuns, Speedstars czy Sidewinder.

Toyota GT86 Limited Edition

Przez wiele lat Takumi budował swoją pozycję w Gunma, pokonując przy tym znacznie mocniejsze i szybsze Nissany Skyline GT-R, Mazdy RX-7 i wiele innych dzieł japońskiej motoryzacji. Pomagała mu w tym wiedza ojca i codzienne treningi w trakcie dojazdu tą drogą do pracy. W ostatecznym wyścigu udowodnił, że jest niedościgniony i czuje każdy centymetr swojej leciwej już Toyoty. Przechodząc od amatorskich jazd na profesjonalny poziom, w ostatniej scenie trwającej przez lata historii pt. „Initial D”, Takumi mijany jest przez jadącą z przeciwka Toyotę GT86. Współczesnego następcę słynnego biało-czarnego Hachi Roku.

Fani najsłynniejszego anime o motoryzacji, driftingu i kulturze JDM długo nie mogli się pogodzić, że to już koniec. My także! Dlatego jako miłośnicy japońskich aut, zainspirowani ostatnią sceną, postanowiliśmy sprawdzić jak mogłaby wyglądać dalsza część tej historii. Jej kontynuacja nie jest możliwa bez Toyoty GT86 - samochodu, którym Japończycy po latach wrócili do korzeni lekkiego, zwinnego i tylnonapędowego auta, dającego ogromną radość z jazdy. Właśnie takiego jakim kiedyś było AE86.

Toyota GT86 Limited Edition

Historia 86 pisana na nowo

Piknięcie alarmu i trzask drzwi zaburzyły ciszę uśpionego wieczorową porą miejskiego garażu. Haruki (imię pochodzące od słowa haru - słońce) wsiadł do swojej nieprzypadkowo żółtej Toyoty. Już seryjne GT86 wygląda bardzo dobrze, ale dzięki limitowanej edycji w jaskrawym kolorze z czarnymi detalami, nasz bohater bez problemu rozpoznaje swoje auto w tłumie zaparkowanych w garażu samochodów. Haruki czerpiąc wzorce z Takumiego dba o to aby jego auto zawsze było czyste i w nienagannej kondycji.

Toyota GT86 Limited Edition

Nowym autem bez wstydu można się on pokazać zarówno w centrum miasta jak i na wieczornych spotkaniach tunerów. Żółta Toyota przyciąga wzrok i nie pozostawia złudzeń jakiego rodzaju jest samochodem. Ma ostre linie, nisko poprowadzoną linie dachu i zgrabnie zakończony tył z niewielkim spoilerem. Z tylnego dyfuzora wystają dwie okrągłe końcówki wydechu. Obie mają średnice 86 mm.

Toyota GT86 Limited Edition

Magia tej liczny ma swoją kontynuację także w silniku sportowego japończyka. 86 mm to średnica każdego z czterech tłoków ułożonych w niespotykanym wcześniej w Toyocie układzie bokser. Jak wiadomo stało się tak dlatego, że GT86 to wspólny projekt Toyoty i Subaru, które zajęło się przygotowaniem wolnossącej jednostki. To połączenie spodobało się Harukiemu.

Wciśnięcie przycisku "engine start stop" znajdującego się na desce rozdzielczej budzi do życia 2-litrowy silnik. Dźwięk pochodzący głównie spod maski jasno świadczy o przeciwsobnej konstrukcji jednostki. Jest miły dla ucha i ciągnie się za wyjeżdżającym z garażu autem.

Toyota GT86 Limited Edition

Drifting i szybka jazda po wąskich zakrętach Akine to sztuka podobna do kaligrafii czy orgiami. Trzeba być precyzyjnym i dokładnym, a GT86 świetnie nadaje się do nauki tego trudnego rzemiosła. Podobnie jak Takumi, nasz bohater pierwsze kroki też stawiał za kierownicą bliźniaczego z Toyotą Sprinter Trueno, Levina. Dlatego z nową zabawką szybko się zrozumiał.

GT86 została tak skonstruowana, żeby wprowadzenie samochodu w nadsterowność było szybkie i proste, a jej wyprostowanie, jeszcze łatwiejsze. Oczywiście, jeżeli chcemy, GT86 pojedzie przez zakręty jak po sznurku. Haruki zamówił bowiem wersję, która wyposażona jest w LSD, czyli mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Dzięki niemu żółta Toyota szybciej łapie trakcję i pomaga opanować auto, nawet gdy tył auta zbliża się do prostopadłego względem drogi wychylenia.

Toyota GT86 Limited Edition

Po odłączeniu systemu kontroli trakcji TRC, dodanie gazu z lekko skręconą kierownicą powoduje natychmiastowy uślizg tylnej osi, nawet na suchej nawierzchni. Na lekko wilgotnych, zalesionych drogach góry Akiny, Haruki jest już w stanie pokonać całe partie zakrętów w poślizgu i to bez wytracania prędkości. Pomagają w tym także niewielkie 17-calowe felgi z w miarę wąskimi oponami w rozmiarze 215/45.

Dzięki precyzyjnie pracującemu układowi kierowniczemu i 6-biegowej skrzyni biegów, kierowca może w pełni wykorzystać potencjał 200-konnej jednostki. Mimo tego, że pod maską pracuje bokser, maksymalny moment obrotowy wynoszący 205 Nm dostępny jest na wysokich obrotach, bo aż przy wartości 6400. W dolnym zakresie auto jest nad wyraz spokojne, ale po przekroczeniu 4 tys. obrotów, dzięki układowi zmiennych faz rozrządu VVT-i, jednostka pokazuje swoją drugą naturę.

Toyota GT86 Limited Edition

Gdy Haruki wciska gaz do oporu, a wskazówka obrotomierza dochodzi do czerwonego pola, do życia budzi się także shift light, czyli lampa oznajmiająca, że warto już zmienić bieg na wyższy. Błyskając w oczy, automatycznie uruchamia nawyk zmiany biegu. Haruki ustawia ją na wartość 7100 obrotów, gdy tak jak tego wieczoru stanie na starcie wyścigu.

Przewaga dzięki...

Po zmroku na Akinę przyjeżdżają samochody, których karoserie rzadko muskane są promieniami słońca. Na ciemnym parkingu zmąconym światłem latarni pojawiają się samochody, których moc potrafi być dwukrotnie większa od żółtej „Toyki”. Haruki wie jednak, że na trasie wyścigu znaczenie ma nie tylko moc, ale i zwinność auta. Toyota jest może słabsza, ale dzięki wadze 1240 kg jest też znacznie lżejsza od np. monstrualnie dużych Nissanów GT-R i w trakcie bezpośredniego pojedynku w ciasnych łukach, prawo grawitacji obejdzie się z nią łagodniej. Niską wagę Toyoty czuć nawet w trakcie codziennej jazdy.

Toyota GT86 Limited Edition

Niską masę, GT86 zawdzięcza m.in. dość prostemu i nie naszpikowanego zbędnym elementami wnętrzu. Kierowca ma tylko to, czego naprawdę potrzebuje - dobrze trzymający sportowy fotel, świetnie leżącą w dłoniach kierownicę, którą ułożono względem deski rozdzielczej niemal po kątem prostym, lewarek zmiany biegów, zegary i kilka podstawowych przełączników.

Toyota GT86 Limited Edition

Plastiki i wykończenia ze skóry ekologicznej są dobrej jakości i zbędnie nie podnoszą wagi auta. Klimatu dodają wnętrzu czerwone elementy foteli i przeszycia nitką w tym samym kolorze. Nie zabrakło też klasycznego w japońskich samochodach zegarka elektronicznego z czerwonym podświetleniem i oczywiście aluminiowych nakładek na pedały. To dzięki nim noga Hakuriego nie ześlizguje się w trakcie gwałtownych ruchów stopy między gazem, hamulcem i sprzęgłem. Lewarek hamulca ręcznego też w razie czego jest pod ręką.

Toyota GT86 Limited Edition
Haruki i każdy kto prowadzi Toyotę ma wrażenie prawdziwej jedności z tym autem. Jeżeli dobrze ją poznamy to GT86 zachowuje się tak jakby była podłączona do naszych myśli. Po prostu robi to co chce kierowca. Nic więcej, nic mniej. Powodując przy tym uśmiech na twarzy i zadowolenie z zakupu.

W starciu z trasą wielu zakrętów na Akine, GT86 ma spore szanse aby przejąć pałeczkę po leciwej siostrze i pokazać wyższość pełnego potencjału samochodu nad ogromną mocą i przerostem formy na treścią konkurentów. Szczególnie, że można wyposażyć ja w pakiet TRD, który nie tylko poprawi wizerunek auta, ale doda mu również wigoru i poprawi aerodynamikę. Legenda Initial D ma więc szansę na dalszy ciąg. Wszystko zależy teraz od Harukiego i jego umiejętności...

Toyota GT86 Limited Edition


Toyota GT86 | Kompendium

Nadwozie coupe, 2d, 4-os.
Silnik
benzynowy, B4, 1998 cm3
Moc 200 KM przy 7000 obr./min
Moment obr. 205 Nm przy 6400 obr./min
Skrzynia biegów 6-ręczna
Napęd na tylną oś (z LSD)
Wymiary 4240 x 1775 x 1285 mm
Rozstaw osi 2570 mm
Masa własna 1090 kg
Poj. bagażnika
243 l
Poj. zb. paliwa 50 l
Śr. zużycie paliwa* 7,7 l/100 km
0-100 km/h 7,6 s
V maks 226 km/h
Cena od 128 900 zł

Toyota GT-86 - Ogłoszenia

ZOBACZ TAKŻE:

Samochody w stylu manga | Initial D i inne

Samochody w stylu manga

Więcej o:
Komentarze (29)
Toyota GT86 | Test | Historia nieznana
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Paweł

    Oceniono 30 razy 22

    Nawet Jeremy Clarkson , który testował GT86 w Top Gear stwierdził że tak wspaniałym samochodem nigdy nie jechał . Polecam obejrzenie tego odcinka .

  • Gość: gosc

    Oceniono 25 razy 15

    no i dla tego niemieckie pazdzieze plastikowe nie mają duszy

  • mirekmm

    Oceniono 12 razy 8

    Nudy! Dajcie w zamian test nowej sportowej Skody na parkingu pod biedrą.

  • Gość: Ukrywam33

    Oceniono 4 razy 2

    No no GT86 z silnikiem 2,0 Boxer D4~S 7,6 do setki jest zabawką dla dużych chłopców

  • allegropajew

    Oceniono 1 raz 1

    Sto wolnossących koni z litra to zazwyczaj porażka. Choć jeszcze większą porażką był silnik 1.8 192KM montowany w modelu TS.

    Żeby taki silnik się do czegoś cywilnego nadawał, to coś musi być bardzo lekkie. I tu dochodzimy do drugiej porażki, bo ta toyota jest jakoby lekka (podają 1090 kg, czy to prawda).

    Poldek ważył 1135 masy własnej. Chojnacki robił tuning silnika rovera 1.4 do 140KM i auto robiło setkę w 7 sekund. A to, jak słyszę, w 8,6. Moje V70 T5 miało tylko 240 km (o 20% więcej), ważyło na sucho 1504 kg (35% cięższe)!!!! miało tylko PIĘĆ manualnych biegów i 7,1 fabrycznie do setki (i tak też leciało). Może dlatego, że jak każde normalne Volvo osiągało setkę jeszcze w zakresie opłacalności II biegu (odcinało na II dopiero przy 112).
    Powiem więcej, moje wołowate jakoby S80 2,5T 210 KM o masie własnej 1660 kg waliło setkę w 8,5s mimo pięciobiegowego klasycznego automatu (ale też setkę na II osiągało).

    Więc tu jest jakieś NIEPOROZUMIENIE!!!!! Jak pamiętam testy TS z autoświata, to ta toyota setkę robiła w ponad sekundę WOLNIEJ od praktycznie tyle samo ważącego golfa (wtedy IV) ze sławetnym silnikiem 1.8T 150 KM!!!!

    O co tu chodzi? Czy to auto na tor? Wtedy rzeczywiście czas 0-100 ma mniejsze znaczenie, bo walka toczy się w innym zakresie prędkości, i silnik trzymamy wysoko.

    Dla mnie to się nie do końca kupy trzyma!

    Gościula

  • Gość: q

    Oceniono 7 razy 1

    Za to mycie na szczotach to autor powinien zostać zesłany do łagru na sybir.

  • Gość: Rob

    Oceniono 5 razy 1

    Lepszym autem nie jechałem. Kumpel dał popróbować, jak sportowe coupe to tylko GT. Tabelki nie są w stanie opisać tej mocy i kopa jaki posiada tylko GT.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX