Krótko o... | Warszawskie parkomaty. Czy nowe znaczy lepsze?

Zbliża się definitywny koniec niebiesko-szarych parkomatów starszego typu w strefie płatnego parkowania w Warszawie. Wszystkie zostaną zastąpione automatami nowej generacji, znanymi już z niektórych ulic Śródmieścia.
Krótko o... | Korek na autostradzie

Zarząd Dróg Miejskich podpisał umowę na montaż i obsługę 1 450 nowych parkomatów. Dołączą one do urządzeń, które pojawiły się w ścisłym centrum miasta w 2012 roku. Wszystkie nowe maszyny mają pojawić się nas warszawskich ulicach do końca października 2015 roku, pierwsze 100 sztuk w lutym. Co nowe parkomaty oznaczają dla kierowców? Czy mają tylko same zalety? Nie, ale jest ich więcej niż wad.

Nowoczesne parkomaty, zasilane energią słoneczną, będą wyposażone w klawiatury, za pomocą których trzeba wpisać numer rejestracyjny parkowanego pojazdu. Ta dodatkowa czynność wydaje się właśnie pozbawiona sensu. Urzędnicy tłumaczą ją tym, że w ten sposób niemożliwe jest przekazanie biletu innemu kierowcy. Czy słyszeliście, żeby ktoś na masową skalę to robił? Sięgam pamięcią i nie kojarzę - ani ja, ani moi znajomi nie krzyczeliśmy na parkingu, że mamy ważny jeszcze kwitek i możemy go odstąpić. Dobrze, że nie trzeba podawać jeszcze numeru VIN pojazdu... Dodatkowa czynność jest denerwująca, ale nie bezsensowna. Ma ukrócić proceder odkupywania kwitków parkingowych, żeby uniknąć kary za nieopłacenie postoju.

No dobrze, już ponarzekaliśmy, więc teraz możemy przejść do zalet. Nowe urządzenia mają być bardziej odporne na mróz, ale największą zaletą są obsługiwane przez nie formy płatności. Komu nie zdarzyło się szukać drobnych po kieszeniach lub rozmieniać banknotów? Teraz odejdzie to w zapomnienie. Płatność bilonem pozostanie, ale możliwe będą inne opcje. Opłacenie postoju kartami płatniczymi czy za pomocą telefonu komórkowego to nic nowego. Prawdziwą nowością jest możliwość zapłacenia kartą zbliżeniową - to najszybsze i chyba najwygodniejsze rozwiązanie.

Zła wiadomość czeka tylko kierowców, płacących Warszawską Kartą Miejską. Nowe parkomaty nie będą jej obsługiwać, więc ta usługa będzie stopniowo wygaszana - do 23 lutego. Powodem jest nielegalne doładowywanie kart, a także niewielka popularność tej formy płatności. Od 9 marca 2015 roku w Punktach Obsługi Pasażera ZTM będzie można otrzymać zwrot niewykorzystanych środków.

ZOBACZ TAKŻE:

Straż Miejska podlicza wykroczenia drogowe dyplomatów. Liderami Amerykanie

01.09.2014 Krakow . Zmiana organizacji ruchu tramwajowego od przystanku Dabie do przystanku Rondo Czyznskie . Na tym odcinku jezdza autobusy zastepcze  . Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta  SLOWA KLUCZOWE: Dabie remont straz miejska

Więcej o:
Komentarze (20)
Krótko o... | Warszawskie parkomaty. Czy nowe znaczy lepsze?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • stachu.z.hezbollahu

    Oceniono 5 razy -3

    Może w końcu zlikwidują te stare rzęchy na monety, zmuszając do korzystania z płacenia przez komórę, albo przez jakąś kartę miejską. Ostatnio chciałem wrzucić moniaki do tradycyjnego parkomatu, dopiero trzeci przyjął, przez co spóźniłem się 10 minut na ważne spotkanie.

  • kithnos

    0

    Do powodów do narzekania dodałbym jeszcze klawiaturę, która nie jest w formacie Qwerty i jest przez to trudniejsza w użyciu.

  • koichiro2020

    0

    Prawda jest taka, ze ludzie masowo kopiują karty, za pomocą których placi sie za parkowanie. To banalnie proste i wystarczy do tego smartfon z funkcja NCF i darmowa aplikacja. Wplywy do budżetu miasta musialy spasc tak bardzo, ze zdecydowali sie na kosztowna wymiane wszystkich parkomstow na czarne, których póki co chyba jeszcze nie rozszyfrowano.

  • Marek Dyjor

    0

    upierdliwe bezsensowne urządzenie.... w Krakowie też to gó... zamontowali...

  • iremus

    0

    Nowoczesne parkomaty (..) będą wyposażone w klawiatury, za pomocą których trzeba wpisać numer rejestracyjny parkowanego pojazdu. Ta dodatkowa czynność wydaje się właśnie pozbawiona sensu.
    _________________________________________________________________
    Krzysztofie Słomski pozbawiony sensu to raczej ty jesteś. A jak niby zaewidencjonować w parkometrze opłacony parking? Wpisać własny pesel albo nazwisko i imię oraz numer telefonu? Takie parkometry były już 20 lat temu. Do parkometru wprowadzało się numer rejestracyjny pojazdu i deklarowaną ilość czasu. Parkometr inkasował sobie z karty czipowej stosowną kwotę. Osoba kontrolująca płatności, jeśli nie było kwitka w widocznym miejscu, wpisywała do "mobilnego urządzenia" numer rej. auta i miała informację czy auto ma opłacony parking i do której godziny. Jeśli ktoś nie wykorzystał podanego czasu to po powrocie wkładał kartę czipową do parkometru który "zwracał" mu niewykorzystaną kwotę. Ktoś kto załatwił sprawę w ciągu 5 minut zwalniał miejsce parkingowe bo miało to sens. "Mądre głowy" jednak wymyśliły że lepiej zastąpić parkometry pomarańczowymi "biedronkami", które albo kasują do własnej kieszeni albo kasują do pełnych godzin. W efekcie nikt nie jest zainteresowany zwalnianiem miejsca przed upływem wykupionego czasu.
    No ale skąd ty to masz wiedzieć skoro masz zaledwie kilkanaście lat?

  • leon.33

    Oceniono 2 razy 0

    A ja będę wpisywał XXX-1234. Bo gromadzenie przez ZDM info gdzie i ile parkuje pojazd o danym numerze jest naruszeniem mojej prywatności.

  • fotodziadek

    Oceniono 1 raz 1

    Widuję czasem w Warszawie samochody na arabskich numerach rejestracyjnych. Tam są same "robaczki" z naszego punktu widzenia. Co ma wstukać kierowca? Co ma podać kierowca samochodu na rosyjskiej lub innej egzotycznej rejestracji, na której występują znaki, których nie ma na klawiaturze parkomatu?

  • kosnok

    Oceniono 1 raz 1

    Przy temperaturze bliskiej zera te parkomaty reaguja na wpisywanie czegoś z klawiatury po kilku sekundacg. Wspaniała technologia.

  • Gość: MrH

    Oceniono 11 razy 3

    To kolejny element Big data. Jak tak dalej pójdzie to już wkrótce służby państwowe nie tylko będą wiedziały co robimy i co lubimy, ale będą w stanie dogłębnie poznać nasz tryb życia. To oto w tym chodzi, a nie o to, że ktoś przehandluje kilka bilecików. Jakby przeliczyć ile kosztuje wdrożenie nowego systemu i straty związane z tym procederem, okazałoby się, że w stosunku do kosztów urządzeń są one znikome.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX