Suzuki Vitara | Pierwsza jazda | Powrót do korzeni?

Dwa miesiące temu pokazano je na targach motoryzacyjnych w Paryżu. Do sprzedaży wejdzie dopiero w przyszłym roku. Nam jednak udało się sprawdzić to auto już teraz. Oto wrażenia ze spotkania z nowym Suzuki Vitara
Suzuki SX4 S-Cross 1.6 DDiS 4WD Elegance | Test długodystansowy cz. IV | PakujemySuzuki SX4 S-Cross 1.6 DDiS 4WD Elegance | Test długodystansowy

Vitara pod różnymi postaciami jest obecna na rynku od ponad 25 lat. W sumie na całym świecie sprzedano 2,7 mln sztuk tego auta. Obecna generacja to już czwarte wcielenie japońskiej terenówki, która powstała po to, aby zabrać swoich pasażerów w trudno dostępne miejsca. Tym razem Vitara ma więcej wspólnego ze swoim protoplastą z lat 90., niż z odchodzącym modelem Grand Vitara.

Nowe wcielenie modelu bazuje na płycie podłogowej wprowadzonego w zeszłym roku Suzuki SX4 S-Cross, więc jest teraz bardziej crossoverem niż pokaźnym SUV-em. Przedstawiciele Suzuki argumentują to ciągle rosnącym zainteresowaniem klientów tym segmentem rynku, który w 2020 roku ma osiągnąć poziom miliona sprzedanych egzemplarzy. Czy decyzja aby bratać Vitarę z SX4 to dobry pomysł, miałem okazję sprawdzić podczas przedpremierowych jazd testowych.

W Suzuki porównań Vitary do SX4 S-Cross zapewne chcieliby uniknąć, ale niestety są one nieuniknione. Dlaczego? Bo, jak już wcześniej napisałem, auto bazuje na płycie podłogowej S-Crossa i ma zaledwie 100 mm krótszy rozstaw osi. Nadwozie nowego Suzuki mierzy 4,175 m długości, 1,775 m szerokości i 1,61 m wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym 2,5 m. Do bagażnika zmieścimy 375 litrów bagażu, a przy złożonej kanapie nawet 1120 l. Podobieństw jest więcej, ale na szczęście Vitara ma także sporo unikatowych cech.

Przód auta nawiązuje do schodzącej z rynku Grand Vitary, ale ma w sobie także powiew stylistycznej świeżości, moim zdaniem nieco zaczerpniętej z Range Rovera Evoque.

Przede wszystkim charakter całego auta jest bardziej zadziorny. Jego uwidocznieniem są ostrzejsze rysy nadwozia, które już teraz mają swoich zwolenników i przeciwników. Przód auta nawiązuje do schodzącej z rynku Grand Vitary, ale ma w sobie także powiew stylistycznej świeżości, moim zdaniem nieco zaczerpniętej z Range Rovera Evoque. Tył nie jest już tak dopracowany i oryginalny, ale trzyma się stylistycznych ram ostatnich modeli marki. Przy projektowaniu Vitary, Suzuki uniknęło błędu, jakim naszym zdaniem było nadanie przedniej części S-Crossa za bardzo zaokrąglonego frontu. Całość jest spójna i kanciastym charakterem kontynuuje rysy przodków. Ciekawego wyglądu można jej dodać także kontrastującymi z lakierami nadwozia lusterkom oraz dachowi.

Ile kosztuje używana Grand Vitara?

Inżynierowie nowej Vitary podkreślają, że pojazd zapewnia także spore możliwości w takcie jazdy po bezdrożach. Świadczy o tym zwiększony do 185 mm prześwit oraz sztywniejsze, mocniejsze ale także twardsze zawieszenie. Dzięki niemu Vitara prowadzi się po nierównej drodze pewniej od S-Crossa, ale komfort na nierównościach jest nieco mniejszy.

Pod maską może znaleźć się jeden z dwóch silników. Oba o pojemności 1.6 i  mocy 120 KM, ale w przypadku Diesla DDiS moment obrotowy wynosi 320 Nm, a w przypadku jednostki benzynowej VVT - 156 Nm. Nie powinno być to dla Was dużym zaskoczeniem, jeżeli napiszę, że są to dokładnie te same silniki, które znalazły się pod maską SX4 S-Cross. W tym przypadku to jednak dobra wiadomość, bo obie jednostki to udane konstrukcje, które zapewniają optymalną dynamikę i rozsądny poziom spalania. Silnik benzynowy można połączyć z 5-biegową ręczną przekładnią lub 6-biegowym automatem. Wysokoprężna jednostka funkcjonuje jedynie w parze z 6-biegowym manualem.

Mała moc, ale wrażenia znacznie większe | Silniki zaburtowe Suzuki Mała moc, ale wrażenia znacznie większe | Silniki zaburtowe Suzuki

Największą zmianą z jaką spotka się nowy klient Vitary jest napęd. U poprzedników trafiał on zawsze na tylne lub cztery koła. Teraz się to zmieniło. Podstawowe wersje obu dostępnych silników napędzają tylko przednią oś. Oczywiście w ofercie znalazł się także napęd ALLGRIP, również znany z przytoczonego wcześniej crossovera Suzuki. Został on jednak bardziej dopracowany, m.in. został wyposażony w system Hill Descent Control, który pomaga kierowcy w trakcie zjazdy po stromych drogach.

Napęd ALLGRIP działa w czterech trybach. Auto - tylna oś dołącza się wyłącznie w momencie uślizgu przedniej. Sport - napęd na cztery koła działa częściej w momencie skrętu przedniej osi i wciskania pedału gazu. W trybie Snow system domyślnie załącza napęd 4WD, odpowiednio dostosowuje kontrolę nad napędem na obie osie w zależności od sposobu prowadzenia i przyspieszania. W trybie Lock - napęd trafia po równo na koła przedniej i tylnej osi.

Suzuki Vitara

W nowym Suzuki Vitara znajdziemy także system Radar Brake Support, który przy niskich prędkościach podczas jazdy w ruchu miejskim wykrywa pojazd przed autem i ocenia stopień ryzyka kolizji. Jeśli jest ono podwyższone, system wysyła kierowcy dźwiękowy sygnał ostrzegawczy oraz wizualny sygnał alarmowy na wyświetlaczu wielofunkcyjnym. Jeśli ryzyko kolizji wzrasta, system aktywuje układ hamulcowy do zwiększenia siły hamowania podczas hamowania awaryjnego. Jeśli wykryje on, że kolizja może być nieunikniona, automatycznie uruchamia hamulce.

Vitara to kompletny crossover, który swoje miejsce na rynku będzie torował sobie możliwością wyboru napędu na cztery koła i dobrymi właściwościami jezdnymi.

Wnętrze Vitary jest wręcz klasyczne dla aut marki Suzuki. Znajdziemy tu dobrze znaną kierownicę, zegary, sterowanie klimatyzacją i ogólną stylistykę japońskiego producenta. Ciekawym dodatkiem jest analogowy zegar, znajdujący się między centralnymi nawiewami. To co rzuciło mi się w oczy, to nieco za niska jakość twardych plastików, z których wykonano deskę rozdzielczą i boczki drzwi. Wynagradza to za to miła w dotyku Alcantara, którą częściowo wykończono boczki drzwi i fotele. Vitarą podróżuje się miło i wygodnie. Pozycja za kierownicą też pasuje do charakteru auta, ale regulacja wysokości fotela mogłaby być nieco większa.

Testowy egzemplarz Vitary był wyposażony w system multimedialny obsługiwany za pomocą dotykowego ekranu o przekątnej 7 cali. Nie przesadzę, jeżeli napiszę, że jest to najlepiej reagujący na dotyk ekran z jakim spotkałem się w testowanych autach. Mam szczerą nadzieję, że pojawi się on także w polskiej specyfikacji tych aut. Dla miłośników jasnego wnętrza Vitara będzie mogła być wyposażona w największy w klasie dach panoramiczny.

Summa Summarum

Vitara to kompletny crossover, który swoje miejsce na rynku będzie torował sobie możliwością wyboru napędu na cztery koła i dobrymi właściwościami jezdnymi. Suzuki postanowiło przemodelować gamę swoich aut z napędem na cztery koła i szczerzę mówiąc nie wiem jaki będzie tego efekt. Teraz to SX4 S-Cross jest największy i najbardziej komfortowy, a Vitara odrobinę mniejsza,  bardziej terenowa i przypominająca swojego protoplastę. Na razie nie ma szans na pojawienie się następcy Grand Vitary, więc klienci Suzuki będą wybierali między powyższymi modelami. Różnica pomiędzy SX4 S-Cross a Vitarą nie jest duża i chyba tylko kwestia ceny wyjaśni to, który z tych modeli będzie sprzedawał się lepiej. Na wycenę Vitary musimy jednak jeszcze chwilę poczekać, a dla miłośników prawdziwych aut terenowych Suzuki w ofercie pozostaje model Jimny.

Gaz

Spójna stylistyka, sprawdzone jednostki napędowe, dotykowy ekran systemu multimedialnego

Hamulec

Niska jakość niektórych materiałów wewnątrz auta, brak ręcznej 6-biegowej skrzyni w przypadku silnika benzynowego

Suzuki Vitara 1.6 VVT 4WD | Kompendium

Nadwozie hatchback, 5d
Silnik
R4, benzynowy, 1586 ccm
Moc 120 KM / 6000 obr/min
Moment obr. 156 Nm / 4400 obr/min
Skrzynia biegów manualna, 5-biegowa
Napęd na cztery koła
Wymiary 4175 x 1775 x 1610 mm
Rozstaw osi 2500 mm
Poj. bagażnika 375/1120 l
0-100 km/h b.d.
Śr. zużycie paliwa
7,5l /100 km
V maks b.d.
Cena b.d.

 

ZOBACZ TAKŻE:

Suzuki Jimny | Test | Gatunek na wymarciu

Suzuki Jimny | Test | Gatunek na wymarciu

Zdjęcie Odmrażacz do szyb spray Moje Auto 300ml - RM-25-012 Zdjęcie MELLE Odmrażacz do szyb K2 ALASKA 20079
Odmrażacz do szyb spray Moje Auto MELLE Odmrażacz do szyb K2
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info
Więcej o:
Komentarze (31)
Suzuki Vitara | Pierwsza jazda | Powrót do korzeni?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 65 razy 49

    Raczej "odwrót od korzeni". Vitara mogła być mniejsza lub większa, ale była wyposażona w pełnowartościowy terenowy napęd, dzięki czemu była świetnym wyborem dla osób szukających niezbyt drogiego, w miarę wygodnego samochodu o dobrych właściwościach terenowych. To coś, to kolejny pseudo SUV (bo ani to sportowe, ani użytkowe), jakich u konkurencji można znaleźć na pęczki.

  • Gość: poodly

    Oceniono 53 razy 15

    5-biegowa skrzynia we współczesnym samochodzie to chyba jakiś żart!!!

  • hiszpan25

    Oceniono 20 razy 14

    Kiedys Suzuki Vitara jak i Grand Vitara byly samochodami terenowymi.
    Teraz staly sie kolejnym SUVem. Szkoda ze kolejne auto terenowe znika z rynku.
    OK takie prawa rynku ze auta terenowe staja sie autami niszowymi.

  • Gość: Roberto Szczecin

    Oceniono 5 razy 3

    Chyba trochę za dużo marketingu w tym tekscie. Po proporcjach słupków i bryle auta, a także w rozstawie elementów wnętrza widać, że to daleko posunięty lifting obecnej grand vitary. Inne są przetłoczenia, lampy i inne detale. To nie zarzut. Jeździłem kilka lat obecną wersją i doceniam autko. Wolalbym jednak, aby jednak ewolucja szła bardziej w stronę defendera i G klasy, niż kaszkaja...

  • Gość: gość

    Oceniono 21 razy 3

    brawo SUZUKI za nie zwiększanie karoseri i zostanie przy pierwotnych rozmiarach kompaktowych bo Vitara była kompaktowa i jest
    a inne zmieniaja sie jak tuczniki

  • markonim

    Oceniono 5 razy 1

    Szkoda. Grand Vitara była bardzo fajnym autem z porządnym napędem. W przyszłości w nią celowałem. To coś odpada...

  • Gość: adas

    0

    Ten złoty z białym dachem będzie mój. Mam już nówete Swifta i to bardzo bezawaryjny i ekonomiczny samochód. Trochę plastikowe w środku są japońce no ale jak ma mało palić to jakimś kosztem.

  • Gość: lemon

    Oceniono 2 razy 0

    tekst całkiem fajny, ale niech zenon, który wymyśla tytuły na główną nauczy się choć interpunkcji (bo jakiejkolwiek inwencji w ich wymyślaniu raczej nigdy się nie nauczy ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX