Mercedes G | Dookoła świata w 26 lat

Gunther Holtorf w 1988 roku wyruszył w podróż dookoła świata, z której powrócił do ojczyzny po ponad ćwierćwieczu. Wiernym towarzyszem podróży był jego Mercedes 300 GD
Mercedes Klasy G | 35 lat ikonyMercedes Klasy G | 35 lat ikony

Gunther Holtorf był wystarczająco majętny, by porzucić pracę managera w Lufthansie i zrealizować swoje marzenia. Wraz z ówczesną trzecią żoną wyruszył w 1988 roku roku w podróż dookoła świata swoim nowym Mercedesem 300GD nazwanym "Otto".

Zobacz oferty używanych Gelend

Najpierw ruszył na południe w kierunku Czarnego Lądu. Po dwóch latach rozszedł się z żoną i poprzez ogłoszenie w Die Zeit poznał Christine, swoją nową towarzyszkę życia i podróży. Po Afryce przyszła pora na Argentynę, gdzie w 1998 roku, po 10 latach w podróży, licznik terenowego Mercedesa pokazał 200 000 km. Po dotarciu do Alaski przyszła pora na Australię, a następnie Azję. W 2010 roku Chrisine zmarła, lecz Gunther zgodnie ze złożoną obietnicą kontynuował swoją podróż. Finisz nastąpił dopiero po 26 latach, gdy Holtorf i jego Mercedes dotarli do Bramy Brandenburskiej w Berlinie.

26 lat dookoła świata to nie lada wyzwanie dla samochodu. Drogi, bezdroża, zmienne warunki klimatyczne potrafią się dać we znaki nawet takim twardzielom, jak "gelenda". Zwłaszcza, że podróż nie polegała jedynie na przejechaniu wzdłuż każdego kontynentu, a na dokładnym zwiedzaniu każdego napotykanego kraju. W sumie na liczniku pojawiło się 890 000 km przebiegu bez remontu silnika. Niestety nie obyło się bez poważniejszych przygód. Największa to dachowanie na Madagaskarze wymagające nowego nadwozia. Samochód będzie można oglądać w muzeum Mercedesa w Stuttgarcie.


ZOBACZ TAKŻE:

Mercedes Klasy G | Zostaje z nami do 2027 roku

Mercedes Klasy G | Zostaje z nami do 2027 roku

Więcej o:
Komentarze (8)
Mercedes G | Dookoła świata w 26 lat
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jan.go

    Oceniono 32 razy 18

    Jest kupa samochodów które zajechały by równie daleko i wszystkie równie stare Nowym G nie zrobił by nawet 1/4 tej trasy .

  • Gość: globi

    Oceniono 10 razy 6

    wprawdzie moja wypowiedż będzie trochę nie na temat, ale łapie się w wątku niezawodności mb. Kupiłem kiedyś mercedesa 200 d. w 124. Auto wcześniej jeżdziło jako taxi. W chwili zakupu miało przejechane 330.000 tyś km. Przed sprzedażą wymieniono dyfer i automatyczną skrzynię biegów.Osobiście przejechałem tym autem 300.000 tyś. W tym czasie postanowiłem go dobić i ostatnie 100.000 nie wymieniłem oleju w silniku. Ponieważ trzeba było trochę go dolewać bazowałem na uzupełnianiu stanu . Jak pamiętam ok. 1 l na 5000 km. Sprzedałem następnie ten samochód koledze. Po przejechaniu 200.000 tyś musiał wymienić maglownicę. W tym czasie olej już wymieniał. Dokonał też uszczelnienia silnika. Po 300.000 tyś auto znalazło nowego nabywcę, ale nie dlatego, że się popsuło, tylko kolega nabył okularnika. Kolejny użytkownik na pewno przejechał 100.000 tys. Auto było użytkowane w tym samym mieście, więc łatwo było mi śledzić jego losy. Po pewnym czasie zniknęło mi z oczu, co wcale nie musi oznaczać, że dokonało żywota. Może jeszcze gdzieś tam jeździ ? Nawet kilka dni temu znalazłem od niego kluczyk zapasowy. Mam też doświadczenia z przejsciówką, okularnikiem, 560, 140, 221.Powiedzenie bez gwiazdy nie ma jazdy nabiera w tym kontekście nowego znaczenia. Pozdrawiam

  • ajachcealojz

    Oceniono 9 razy 3

    Po pierwsze - to zajechało tak daleko, bo TO NIE JEST MERCEDES, tylko Steyr Puch ze znaczkiem merca
    Dzięki temu nie ma ani blach rdzewiejących już na folderze reklamowym, ani instalacji elektrycznej z zaprogramowanym rozsypywaniem się izolacji, ani przepływomierza zintegrowanego z ECU (i razem wymienianego jak padnie) ani pompy ABS z zaprogramowaną ilością zadziałań (a potem nowa, nawet jak sprawna). I wielu innych "genialnych" wynalazków niemieckich tzw. inżynierów

  • Gość: MB fun

    0

    Najbardziej na MB będą jechać Ci , którzy nigdy takowego nie posiadali, albo kupili "rarytasa" za 10 tys :)

  • Maciej Grzyb

    0

    Nie napisano tutaj, jak gigantyczną kwotę ten pan wydał na części. Piszecie jakby kupił samochód i po prostu przejechał trasę. A na części poszło prawdopodobnie więcej, niż kosztował samochód.

  • Gość: galezniak

    Oceniono 27 razy -21

    ee , pedalstwo ,golfik dwojeczka ma juz 7000 na budziku

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX