Komentarze (122)
Samochody będą droższe | Nowe przepisy UE
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • osmiol

    Oceniono 8 razy 4

    Do resetowania ustawień czujnika ciśnienia w oponach jest taki mały guziczek. Czy za jego wciśnięcie naprawdę trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych? I czy naprawdę trzeba mieć tych czujników kilka? Ja zazwyczaj jednoczasowo zakładam jeden komplet kół do samochodu...

  • orzellodz

    Oceniono 9 razy 3

    Kolejny absurd. I co teraz singiel, albo inna osoba bezdzietna ma dopłacać za isofix? Jak nie będzie wozić dzieci i z tego korzystać? Bez sensu. Ciekawe co jeszcze ci federaści wymyślą. Już wymyślili downsizing, filtry cząstek stałych i inne bzdety, które zmniejszają żywotność silników, zwiększają koszty eksploatacji i nic dobrego nie wnoszą... EuroDebile

  • sharn1

    Oceniono 2 razy 2

    Komuna wiecznie żywa.
    Obowiązek ISOFIX? mam płacić za coś z czego NIGDY nie skorzystam, bo nie będe miał dzieci i nie będę ich woził.
    Przecież to jakiś absurd!

  • parampam2

    Oceniono 2 razy 2

    Co ma isofix do bezpieczeństwa - bosze... banda kretynów.

  • Gość: LuciDreamer

    Oceniono 4 razy 2

    chcieliście unii to ją macie...

  • adamsz

    Oceniono 4 razy 2

    Jeszcze trochę i zaczniemy żygać tą UE i tymi pojebami w Brukseli. Gorzej niż za komuny.

  • tamerlan80

    Oceniono 2 razy 2

    Kiedyś jechałem samochodem (octavia 3) z komputerem który uczył "ekonomicznej" jazdy. Kiedy zaczął mi przy 1500 obrotów (silnik 1,4 TSI) wrzucać wyższy bieg normalnie go olałem. Faktem jest, że silnik ciągnął praktycznie od samego dołu, ale dla mnie lepiej było podciągnąć pod 2000 obrotów i wrzucić wyższy niż przyśpieszać dwa razy dłużej z niższego zakresu. Pomijam już system start-stop który na szczęście można wyłączyć. Jeżeli chodzi o ciśnienie opon to sprawdzam dość często i ustalam "pod drogę". Nominalnie mam 2,2-2,3, na autostradę dobijam do 2,5 żeby zminimalizować opory toczenia, przy pełnym aucie to nawet 2,7. Za to w śnieżną zimę zbijam do 2,0 tak, żeby była lepsza przyczepność na śniegu, I nie będzie mi żaden czujnik mówił jakie mam mieć ciśnienie w oponach.

  • student_zebrak

    Oceniono 4 razy 2

    z tymi czujnikami cisnienia to ich poyebalo. w moim aucie cisnienie zalecane jest uwarunkowane iloscia pasazerow, bagazu i ich rozlozeniem. ponadto preferuje jazde na twardszych kolach. komplet czujnikow to spory i neuzasadniony wydatek. mam skrzynie auto i rozne warianty do wyboru, sport bedzie trzymac wyzsze obroty i wiekszy moment, nie wspominajac o mozliwosci recznego sterowania biegami. zdaje sie, wracamy do czasow krzywizny banana.

  • dr.hayd

    Oceniono 4 razy 2

    Ej! Bez przesady! Znacie jakiś samochód młodszy niż 10 lat, który nie ma ABS i Iso-fix? Nie ma najmniejszych technicznych powodów, dla których instalacja któregokolwiek z wymienionych w artykule elementów miała podwyższyć cenę samochodu.
    Jeśli ceny wzrosną to tylko przez marketing.

  • klaun.szyderca

    Oceniono 6 razy 2

    Wszystkie systemy związane z bezpieczeństwem, z całego serca popieram. Ale z fotelikiem czy podpowiadaczem zmiany biegu to już trochę przesadzili.

  • Gość: Domorosły ekspert

    Oceniono 1 raz 1

    Monitorowanie ciśnienia w oponach może być realizowane poprzez porównanie prędkości obrotowej poszczególnych kół - koło ze zbyt niskim ciśnieniem obraca się szybciej niż takie z odpowiednią ilością powietrza.

    System taki nie generuje praktycznie dodatkowych kosztów - bo czujniki systemu ABS, które zliczają obroty kół, są już przecież obowiązkowe. Burza w szklance wody...

  • kurejwa

    Oceniono 1 raz 1

    Spoko. Błyskawicznie pojawią się patenty na wyłączenie monitorowania ciśnienia w komputerze i problem czujników z głowy.

  • kot2ka

    Oceniono 1 raz 1

    Co te twardogłowe barany jeszcze wymyślą ???? Proponuję idiotom wprowadzić jeszcze w każdym samochodzie katapultę jak to się ma w samolotach wojskowych. Przy zderzeniu z inną przeszkodą kierowca będzie katapultowany ze swego samochodu na jakiś 1 km w powietrze !!!!

  • globalneocipienie

    Oceniono 1 raz 1

    Socjalizm - ustrój w którym bohatersko rozwiązuje się problemy, które nie istnieją w innych systemach.

    To a propos UE.

  • kujwdubie

    Oceniono 5 razy 1

    ISOFIX - na ch..j mi to jak nie mam i nie będę miał dzieci?

  • Gość: bzdura

    Oceniono 3 razy 1

    Isofix dla ludzi ktorzy maja juz duze dzieci :)

  • Gość: zbereźnik

    Oceniono 3 razy 1

    Taka sytuacja: mam 12-letni samochód. Kosztuje niewiele, naprawy są rzadkie i po taniości. W nowszych są 2-3 razy droższe. Pali tyle samo, tak samo stoi w korku i tak samo jeździ. Po co przepłacać?

  • gato.pl

    Oceniono 1 raz 1

    Nową odsłonę dojenia czas zacząć, idzie zima a tu w UE żniwa się zaczynają.

  • Gość: Mrr

    0

    "[...] niezależnie czy został on uszkodzony mechanicznie, czy przestał działać z powodu rozładowanej baterii, kierowca powinien przygotować się na wydatek około 300 zł za nowy czujnik plus koszty montażu i aktywacji."
    Zamiast wymieniać baterię trzeba będzie zatem wymieniać cały czujnik.
    A nie lepiej od razu wymienić całe koło? Albo wszystkie cztery.

  • Gość: Skorpionik

    0

    1) "zużycie paliwa nowych pojazdów, wprowadzając coraz to surowsze normy emisji spalin" - co ma zużycie do emisjii - za ograniczenie emisji NOx i innych paskudztw odpowiedają i tak filtry.

    2) informacja o zminanie biegu - jeżdzącnie patrząc na te sugestie mam mniejsze spalanie niz katalogowe producenta - gadżet dobry dla początkującego kierowcy, który nie ma kogoś pod ręką z doświadczeniem, żeby go poduczył. Co do ekonomii jazdy to kwestia techniki jazdy i wyzucia możliwości samochodu (no i trochę też elastyczności silnika).

    Unia Europejska to takie USA - kraj=stan - analogia rzuca się w oczy. Tyle, że Unia nie dąży do ujednolicenia (zblżenia) rozwiązań tam gdize to najbardizej jest zróżnicowane (np. lecznictwo, szkolnictwo, prawnictwo) tylko tam gdzie i tak jest to już w zaawansowanym stopniu zestandaryzowane (motoryzacja).

  • Gość: aros

    0

    Te ceny wymiany TPMS to jakaś bzdura. W 8 letnim 407 problem z czujnikiem w jednym kole wystąpił 1 raz (przebieg prawie 200tyś.), naprawa wymagała śrubokręta torx ;) bo obluzowała się płytka. Nic nie trzeba było resetować itd. Zresztą jak by to było jakieś awaryjne to wyłaczyłbym to (wymaga podłączenia komputera, ale jednorazowy wydatek). Jak działa to jest całkiem spoko. Chociaż wprowadzanie tego obowiazkowo jest bez sensu.

  • fm2013

    0

    SPOKO Panowie, spadnie im sprzedaż, bo niewielu będzie zainteresowanym kupnem nowego auta z badziewnymi, przepłaconymi gadżetami to inaczej będą gadać.... Okaże się nagle, że niekoniecznie, że mogą być tańsze itp. itd. A "Unioniści" muszą coś robić, a że gó... mogą to i gó... robią zajmując się pierdołami.

  • allegropajew

    0

    a nie można zrobić czujnika z bateryjką wkręcanego w trzpień, jako się wentyl wkręca. Czy od razu zaczną kraść???

    I na kij kalibraNcja???? wystarczyłoby wymusić konkretny standard, jak w żarówkach.

    Gościula

  • cometto-pl

    0

    "Od 1 listopada 2014 roku wszystkie nowe auta sprzedawane na terenie Unii Europejskiej będą musiały być wyposażone w dwa uchwyty systemu ISOFIX"

    To ciekawe - roadstery też..?

  • Gość: Witold

    Oceniono 2 razy 0

    Nie zmieniajcie opon, po co za to płacić. Kupujcie opony wielosezonowe, w polskim klimacie są bezpieczne.

  • zwo3119

    0

    P.S.
    A może zamiast pieprzyć, zacząć się zastanawiać jak na tym zarobić. Wydaje mi się, że ktoś już proponował kapturki do wentyli zmieniające kolor w zależności od ciśnienia w środku. To powinno wystarczyć. Koszt był chyba 2 złote od sztuki. Widocznie splajtował bo mądralom szkoda było pieniędzy. No to teraz płaćcie po 300 zł od koła co roku.

  • cynik.pl

    Oceniono 14 razy 0

    Zamiast podpowiadać ekologiczne biegi, nie prościej zrobić automat, który po prostu je sam zmieni?

  • stachud

    Oceniono 20 razy 0

    Głosujcie na Korwina - wtedy pożegnamy się z Eurokołchozem

  • chamsolo

    Oceniono 4 razy -2

    Normy emisji spalin do zużycia spalin mają sie wręcz odwrotnie . Podawanie ciągle paliwa do filtrów dpf/fap powoduje znaczny wzrost zużycia oleju nap skrócenie żywotności silnika i częste wymiany oleju w silniku . Może lepiej by było zmniejszyć ciężar aut do poziomu z lat 90 1000-1200 kg a nie 1500-1700 jak teraz .

  • Gość: polak potrafi

    Oceniono 2 razy -2

    Te głupie czujniki ciśnienia w oponach da się chyba obejść. Wystarczy wszystkie 4 zamontować w kole zapasowym i po problemie :-))).
    Bez resetów, bez kłopotu, wszystko w jednym kole.

  • Gość: jurek1980

    Oceniono 2 razy -2

    System TPMS to bardzo dobre rozwiązanie i wbrew pozorom znacznie poprawia bezpieczeństwo. Powinny być jednak wymogi wobec takiego systemu: komputer pokładowy auta monitorując ciśnienie musi informować o wyjściu poza dopuszczalne granice. Po drugie, komputer pokładowy powinien mieć możliwość odczytu realnego parametru - tak musimy powiedzmy jechać na stację i sprawdzić manometrem ciśnienie. Po trzecie programowanie czujników powinno być możliwe bez specjalnego komputera w ASO tak by każdy wulkanizator mógł sam to zrobić. Po czwarte baterie w czujnikach muszą być wymienne. Inaczej na prawdę ten zapis to tylko drenaż portfeli użytkowników aut.

  • miroo

    Oceniono 4 razy -2

    no i dobrze... Europa to nie Indie, gdzie można sprzedawać samochody z lat 50 tych..

  • chamsolo

    Oceniono 5 razy -3

    Wycie pasów można wyeliminować wycinając ze starej karty bankomatowej/ telefonicznej atrapę zapinki pasów i ją zapinając. Robie tak w volvie od lat , no chyba że lubi sie czołówki to odradzam.

  • zwo3119

    Oceniono 6 razy -4

    Wymiana żarówki?
    A jaki samochód ma dzisiaj jeszcze żarówki? To jakiś złomowy prymityw, który ryzykuje życiem żeby oszczędzić na oświetleniu. U mnie po 12 latach psują się tylko prymitywne żaróweczki przy tylnej tablicy rejestracyjnej.
    Dzisiejsze samochody są są nie tylko coraz bardziej bezpieczne ale i niezawodne. Rzeczywiście psują się coraz mniej. Oczywiście mogłyby jeszcze mniej ale:
    1. Najtańsze muszą być prawie za darmo bo przecież każdemu się należy. Na najtańszych dzisiaj i tak firmy nie zarabiają. Te produkujące najtańsze auto są najbliższe plajty. Ale i tak jest lepiej, chociażby z rdzewieniem. 20-letnie samochody jeżdżą, bez śladu rdzy. No, ale to jest, się należy i o tym, że Syrenka rdzewiała po 2 latach lepiej nikt nie pamięta.
    2. Lepsze samochody kupowane są na 3-4 lata i nikt nawet centa nie wyda dodatkowo na to, co się zepsuje za 10 lat. I to jest jest przyczyna, że się nie produkuje trwalszych.

    A swoją drogą bardzo dobrze, że się psują. Jeżdżenie 25 letnim autem jest tak samo atrakcyjne jak noszenie ciuchów po dziadkach. No i można ponarzekać. Gratuluję mentalności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX