Infiniti Q50 2.0T | Pierwsza jazda | Efekt współpracy

Czy przy produkcji samochodu możliwa jest współpraca japońskiej marki z konkurencyjnym niemieckim koncernem w ramach francusko-japońskiego aliansu, której efekt powstaje w Stanach Zjednoczonych? Jak najbardziej możliwa, ostatnio miałem okazję sprawdzić co z tego wyszło
Tak brzmi Infiniti Q50 Eau Rouge | WideoTak brzmi Infiniti Q50 Eau Rouge | Wideo

Wytłumaczeniem powyższej łamigłówki jest nowy silnik w gamie Infiniti Q50 o oznaczeniu 2.0T. Benzynowa jednostka, która zagościła pod maską japońskiego sedana, została opracowana przez koncern Dailmer AG, a powstaje w zakładach w Decherd należących do aliansu, którego częścią jest Renault-Nissan.

Na pierwsze jazdy Infiniti z nową jednostką napędową wybrałem się za to do Szwajcarii. Kraj bardzo piękny i niemalże idealny dla fanów motoryzacji z racji na dobre drogi i mnóstwo ciekawych aut po nich jeżdżących, ale delikatnie mówiąc niesprzyjający dynamicznej jeździe i przekraczaniu prędkości 120 km/h. Mimo to postaram się przekazać Wam jak najwięcej informacji o silniku, który poszerzył gamę japońskiego producenta.

To co można od razu zauważyć prowadząc Infiniti to fakt, że Q50 jest w trakcie jazdy bardzo ciche.

Wykorzystanie technologi Mercedesa w Infiniti ma miejsce nie pierwszy raz. Obecny już w gamie Q50 silnik Diesla bazuje właśnie na niemieckiej jednostce napędowej, ale przeszedł szereg modyfikacji. Tym razem benzynowe 2.0T to dokładnie ta sama konstrukcja, którą znajdziemy np. w nowym Mercedesie Klasy C.

Generuje ona moc 211 KM i 350 Nm momentu obrotowego, dostępnego w zakresie 1250-3500 obr./min. Silnik współpracuje tylko z jedną, automatyczną, 7-biegową skrzynią biegów. Taki zestaw w połączeniu z nadwoziem ważącym w sumie niespełna 1700 kg zapewnia przyzwoite osiągi. Od 0 do 100 km/h samochód realnie rozpędza się w czasie lekko powyżej 7 sekund, z osiągnięciem katalogowych 245 km/h też nie powinno być problemu.

To co można od razu zauważyć prowadząc Infiniti to fakt, że Q50 jest w trakcie jazdy bardzo ciche. Przy prędkościach rzędu 50-60 km/h w zasadzie nie wiemy czy silnik w ogóle pracuje. Oczywiście jest to kwestia dobrego wyciszenia kabiny pasażerskiej, ale sama jednostka również pracuje cicho i nie wytwarza niepotrzebnych drgań, w przeciwieństwie do wysokoprężnej wersji.

Infiniti G37 - oryginalny sedan z mocnym silnikiem - ogłoszenia

Jazda po szwajcarskich drogach nie pozwoliła nam sprawdzić pracy silnika w wyższym zakresie prędkości, ale za to dokładnie mogliśmy poczuć prowadzenie auta na górskich łukach i zakrętach. W takim środowisku Q50 czuje się bardzo dobrze. Do działania systemu Steer-by-wire trzeba się przyzwyczaić, ponieważ na początku można odnieść wrażenie, że nie przekazuje on nam wszystkich informacji co dzieje się w danym momencie z kołami. Mimo to innowacyjne rozwiązanie Ininifti sprawdza się dobrze i osobom lubiącym gładką i spokojną jazdę na pewno przypadnie do gustu.

Do dobrego prowadzenia przyczynia się także napęd, który trafia nie na przednie, a na tylne koła oraz możliwość wyboru jednego z trybów pracy układu napędowego i kierowniczego. Możemy wybierać pomiędzy pięcioma rodzajami - Snow, Eco, Standard, Sport i Customize, który sami możemy skonfigurować.

Infiniti Q50 - Test | Pierwsza jazda bez trzymanki Więcej o systemie Steer-by-wire | Infiniti Q50 - Test

W trakcie podróżowania w okolicach Zurychu, Q50 2.0T potrzebowało średnio około 9 litrów paliwa na 100 km. Trzeba jednak zaznaczyć, że była to jazda ze średnią prędkością nie przekraczającą 90 km/h. W polskich warunkach wynik ten byłby zapewne inny. Silnik wydaje się być czuły na styl jazdy kierowcy. Jeżeli bez zastanowienia będziemy dociskać pedał gazu, spalanie szybko przekroczy 12 litrów, jeżeli jednak wykorzystamy zalety 7-biegowego automatu, to Q50 nie powinno być bardziej paliwożerne od swojej konkurencji.

Summa Summarum

Do tej pory Infiniti sprzedało w Europie 1300 nowych Q50, które były dostępne tylko z benzynowym silnikiem V6 i układem hybrydowym lub Dieslem o pojemności 2,2 litra. Teraz ta sprzedaż powinna znacznie wzrosnąć, bo Q50 2.0T to bardzo solidna i rozsądna cenowo propozycja w swojej klasie.

Gaz

Wysoki komfort jazdy, ciche wnętrze, konkurencyjna cena

Hamulec

Wynik średniego spalania wrażliwy na styl jazdy

Infiniti Q50 2.0T | Kompendium

Nadwozie sedan, 4d
Silnik
R4, benzynowy, turbo, 1991 cm3
Moc 211 KM przy 3500 obr./min.
Moment obr. 350 Nm przy 1250-3500 obr./min.
Skrzynia biegów 7-automatyczna
Napęd na tylne koła
Wymiary 4790 x 1820 x 1455 mm
Rozstaw osi 2850 mm
Poj. bagażnika 500 l 
Śr. zużycie paliwa 9,0 l/100 km
0-100 km/h 7,2 s
V maks 245 km/h
Cena 151 500 zł

ZOBACZ TAKŻE:

Infiniti Q50S Hybrid AWD | Test | Podgryźć Niemców

Infiniti Q50S Hybrid AWD | Test | Podgryźć Niemców

Więcej o:
Komentarze (36)
Infiniti Q50 2.0T | Pierwsza jazda | Efekt współpracy
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: 525xd

    Oceniono 76 razy 64

    co to za brednie żeby pisać że dużo pali? no litości! to ile wy chcecie żeby auto a takich osiągach i takiej masie paliiło???? W d..pach wam się poprzewracało od tych bredni w katalogach gdzie każdy producent wypisuje androny jak to jego auta palą po 3, no maksymalnie 4 litry.

  • jan.go

    Oceniono 11 razy 9

    Czy blachy też od Mercedesa ? Mam Vito To nie jest dobry prognostyk.

  • mmmmik

    Oceniono 7 razy 7

    akurat jestem w trakcie kupowania 2 aut do firmy dla siebie i wspólnika. Poprzednio miałem BMW 3, wspólnik Mercedesa C. Przetestowaliśmy wszystkie dostępne marki Audi, BMW, Mercedes, Lexus, Infiniti. Każda ma plusy i minusy najszybciej odpadło Audi. Nowa klasa C mercedesa bardzo fajne auto - tylko po skonfigurowaniu cena otarła się o 300 tys. BMW jak to BMW 250 Tys. Wiec zacząłem się poważnie zastanawiać nad Infiniti właśnie Q50 - dobry stosunek ceny do jakości (może nie ma kilku rzeczy co w innych autach, ale jest dobra cena). Trochę mieszane uczucia do Lexusa piękne wnętrze dobra jakość wykonania - ale brakuje w tym aucie pazura w czasie jazdy - auto wygląda dynamicznie. Ale nie odczuwa się tego w czasie jazdy.

  • nfplakto

    Oceniono 11 razy 7

    Owszem, z silnika 2.0 można wyciągnąć spokojnie 200 KM bez zastosowania turbosprężarki. Ale to moc maksymalna. Silnik bez turbo będzie miał w prawie całym zakresie obrotów mniejszą moc od tego z turbo. Patrz na opisany silnik 2.0T, ma moment 350Nm, podczas gdy przez ciebie proponowany wolnossący miałby coś około 200 Nm i to dopiero przy 5000/min.

  • Gość: motomaniak

    Oceniono 13 razy 3

    Autko bardzo ciekawe. Wyglada genialnie. Juz dawno nie pamietam aby jakis samochod tak mi sie podobal. Pytanie jak bedzie wspolpracowac ze soba skrzynia z silnikiem 2.0T? Oby lepiej niz w dieselu...
    Jesli cena bedzie rozsadna, za pare lat bedzie moj :D

  • karakalla

    Oceniono 4 razy 2

    W sumie trochę ciekawe, czy współpraca z MB zejdzie też na poziom platform - Ghosn omal nie dokonał niedawno eutanazji Infiniti, więc pewnie ciśnie jak wściekły na redukcję kosztów, a w ramach aliansu Renault-Nissan nie bardzo jest je z czym dzielić. Przy światowej sprzedaży całej marki poniżej 200 000 sztuk skutkuje to tym, że powstała już trzecia generacja modeli na płycie, która zadebiutowała w 2000, ktoś złośliwy mógłby te zmiany generacyjne nazwać głębokimi liftingami. Ale znów aż takie pokrewieństwo techniczne (przy założeniu, że MB chciałby w to wchodzić) czyniłoby z samochodów Infiniti coś na kształt przebrandowanych Mercedesów, co też nie byłoby za ciekawe, chociaż może do niektórych by przemawiało.

  • Gość: Rowerzysta 2x2

    Oceniono 22 razy 0

    Nie jeździłem, więc mogę mówić tylko o wyglądzie. No i z wyglądu nie za bardzo. Zwłaszcza wnętrze zalatuje niebezpiecznie hyundaiami albo w najlepszym razie fordem focusem. Kierownica też niezbyt rasowa.
    Wszystko oczywiście, jak na mój gust. ale zdecydowanie wolę Lexusa IS

  • jeszw

    Oceniono 4 razy -4

    Moduł wskaźników dokładnie taki sam, jak w moim qashqai'u (różnice minimalne) - ten sam producent? Mnie osobiście wq..a taka unifikacja.

  • cebicik

    Oceniono 4 razy -4

    Steer-by-wire?
    Jak to się ma do regulacji prawnych w różnych krajach UE? Chyba jeszcze nigdzie tego nie dopuszczono w pojazdach pasażerskich na drogach publicznych. Używa się ale w poj. wolnobieżnych, maszynach budowlanych, ciągnikach etc.
    Z niezbędnym zestawem technologii bezpieczeństwa i redundantnych komponentów jest to dużo droższe rozwiązanie niż zwykła kierownica. Kto to serwisuje?!?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX