Hyundai Genesis | Pierwsza jazda | Demonstracja możliwości

Hyundai wprowadza do Europy model, który nigdy wcześniej nie był dostępny na naszym rynku. Flagowa limuzyna o nazwie Genensis ma być pokazem możliwości marki
Super Bowl 2014 - Hyundai GenesisSuper Bowl 2014 - Hyundai Genesis

Na prezentację nowego Genesisa wybraliśmy się do Hamburga. Przypadek? Na pewno nie. Po pierwsze europejska siedziba firmy znajduje się w Niemczech, a po drugie Hyundai chce udowodnić, że model Genensis nie boi się nawet niemieckiej konkurencji w klasie Premium. Podczas dystansu kilkuset kilometrów miałem okazję sprawdzić czy Koreańczycy rzeczywiście mogą czuć się tacy pewni.

Flagowa limuzyna Hyundaia, trzeba przyznać, prezentuje się bardzo okazale. Z przodu w oczy rzuca się potężna atrapa chłodnicy oraz duże ksenonowe reflektory ze światłami do jazdy dziennej w technologi LED. Linia boczna oraz tył sprawiają wrażenie jakby auto było bardzo lekkie i sportowe. Ten efekt uzyskano dzięki łagodnie opadającej linii dachu. Stawiając obok siebie Genesisa Coupe i testowane auto można zauważyć wiele wspólnych cech stylistycznych.

Stawiając obok siebie Genesisa Coupe i testowane auto można zauważyć wiele wspólnych cech stylistycznych.

Od strony technicznej wspólny jest także silnik, bowiem pod maską pojawi się tylko jedna jednostka napędowa i będzie to właśnie 3,8-litrowe V6 o mocy 315 KM. Napęd trafia za pośrednictwem 8-biegowej automatycznej skrzyni biegów na wszystkie cztery koła. Za rozdział mocy odpowiedzialny jest system HTRAC, który po raz pierwszy w historii marki trafił do auta tej klasy.

Silnik jak i napęd sprawiają bardzo pozytywne wrażenie i dobrze radzą sobie z ważącą prawie dwie tony limuzyną. Genesis przyspiesza od 0 do 100 km/h w trakcie 6,8 sekundy i rozpędza się maksymalnie do 240 km/h. Do uszu kierowcy dociera w tym czasie bardzo przyjemny pomruk "V-szóstki". Wady? Na pewno wynik średniego spalania. W trakcie bardzo spokojnej jazdy Genesis pali średnio nawet 11 litrów. To o około 2-3 litry więcej od swoich potencjalnych konkurentów.

Klasowy koreańczyk mierzy prawie 5 metrów długości i rozmiarami plasuje się między największymi limuzynami klasy BMW serii 7, czy Audi A8 i mniejszymi jak modele A6 czy seria 5. Moim zdaniem właśnie wymiary dobrze oddają też miejsce tego auta na rynku. Genesis jest bowiem mieszanką tych dwóch segmentów.

Interesuje Cię używany Genesis? Sprawdź ceny

We wnętrzu mimo tego, że jest wygodnie i na pewno każdy kierowca i pasażer znajdzie dla siebie odpowiednią pozycję, to ilość miejsca jest bliższa klasie średniej-wyższej. Poziomem wyposażenia Genesis wspina się natomiast na najwyższą półkę. Klienci nie będą mieli jednak dużej możliwości wyboru, bowiem Genensis w Europie będzie dostępny jedynie z najbogatszej wersji. W jej skład wchodzą m.in.: elektrycznie sterowane, podgrzewane oraz wentylowane przednie i tylne fotele, skórzana tapicerka, nawigacja, adaptacyjny tempomat z funkcja automatycznego hamowania czy absolutna nowość - czujnik stężenia poziomu CO2 w kabinie, połączony z układem klimatyzacji. Każdy zainteresowany będzie mógł wybrać oczywiście kolor tapicerki, rodzaj drewna, którym wykończone jest wnętrze oraz jeden z kilku lakierów karoserii.

Na wybojach samochód nie zachowuje się jak "wanna", a mimo to kierowca i pasażerowie nie odczują na swoim ciele drgań.

Tak jak wspomniałem wcześniej, europejska wersja Genesisa została zmodernizowana. Auto wygląda tak samo, ale otrzymało bardziej dopracowane zawieszenie oraz poprawiony układ hamulcowy. Trzeba przyznać, że zawieszenie to jeden z najmocniejszych punktów tego auta. Na wybojach samochód nie zachowuje się, jak "wanna", a mimo to kierowca i pasażerowie nie odczują na swoim ciele drgań. Dobra robota inżynierów z Hyundai Motor Europe.

Tyle dobrego, ile można powiedzieć o zawieszeniu, nie można niestety powtórzyć o układzie kierowniczym. W trakcie jazdy z większą prędkością po autostradzie elektryczne wspomaganie prawie w ogóle się nie utwardza, a koło kierownicy zachowuje się tak jakby było kompletnie oderwane od kół. Mimo tego, że Hyundai oczywiście dobrze trzyma się drogi i podąża w wyznaczanym kierunku, to kierowca ma wrażenie, że nie do końca może nad nim panować. Takie odczucia nie pasują do auta tej klasy. Pocieszeniem pozostaje fakt, że inżynierowie cały czas wprowadzają jeszcze drobne poprawki zanim Genesis wjedzie także do polskich salonów.

Summa Summarum

Na polskim rynku Genesis będzie kosztować 299 tys. zł. Wiemy, że produkcja jest dosyć ograniczona, a Hyundai chce tym modelem pokazać swoje możliwości i aspiracje do klasy Premium, ale udowadnianie tego za pomocą ceny nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Naszym zdaniem taka cena jest nieco za wysoka. Mimo to, każdemu kto szuka eleganckiej i dobrze wykonanej oraz wygodnej limuzyny, polecamy wizytę w salonie koreańskiej marki. Genesis może okazać tym najbardziej odpowiednim autem i na pewno nie przyniesie Wam wstydu. Wręcz przeciwnie, to auto w całości zaskakuje bardzo pozytywnie.

Gaz

Bogate wyposażenie, ciekawa stylistyka, komfortowe i dobrze zestrojone zawieszenie

Hamulec

Jedna wersja wyposażenia, nieprecyzyjny układ kierowniczy, zbyt wysokie spalanie


Hyundai Genesis 3.8 V6 HTRAC | Kompendium

Nadwozie sedan, 5d, 5-os.
Silnik
benz., V6, 3778 cm3
Moc 315 KM przy 6000 obr./min
Moment obr. 397 Nm przy 5000 obr./min
Skrzynia biegów 8-automatyczna
Napęd na obie osie
Wymiary 4990 x 1890 x 1480 mm
Rozstaw osi 3010 mm
Masa własna 1980 kg
Poj. bagażnika
493 l
Poj. zb. paliwa 73 l
Śr. zużycie paliwa 11 l/100 km
0-100 km/h 6,8 s
V maks 240 km/h
Cena 299 000 zł


ZOBACZ TAKŻE:

Hyundai Genesis Coupe 3.8 V6 | Test | Hyundai, jakiego nie znacie!

Hyundai Genesis Coupe 3.8 V6 | Test | Hyundai, jakiego nie znacie!

Więcej o:
Komentarze (60)
Hyundai Genesis | Pierwsza jazda | Demonstracja możliwości
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: goźć

    Oceniono 108 razy 100

    za taka kwote mozna sobie kupic z 300 deó tików i zrobić karambol pod blokiem!

  • si.vis.pacem.para.bellum

    Oceniono 51 razy 49

    Chyba kogoś naprawdę nieźle pogięło. W USA cena V6 HTRAC full wypas to ok 45 000 $. Nawet doliczając akcyzę i VAT nie wychodzi 299 000 PLN.

  • 4slash

    Oceniono 49 razy 45

    Sprzedadzą ok. 70 szt. tyle jest mniej więcej punktów dealerskich Hyundaia w Polsce

  • moa72

    Oceniono 40 razy 40

    300koni, awd, 2tony i "redaktor" twierdzi, że powinno palić 8litrów. pewnie jeszcze gazu ;)

  • hamlet1111

    Oceniono 43 razy 37

    Skończy jak Honda Legend.... Jak chce się wchodzić do klasy premium to trzeba zacząć od cen na poziomie Full Opcja za 180tyś. Za 300 to nawet największy entuzjasta Koreańczyków tego nie weźmie.

  • Gość: XXX

    Oceniono 37 razy 31

    W Polsce koreańskie auta nie przebiły się nawet do klasy aut rodzinnych segmentu D. Zanim tam dotarły robiły się na tyle drogie, że główny selling factor (cena) przestał działać. Ostatnio ze zdumieniem odkryłem, że za podobnie wyposażonego Hundaya lub Kie musiałbym dać więcej niż za poczciwe Mondeo. Wybór był prosty w tym przypadku...

  • Gość: RST

    Oceniono 27 razy 25

    Z tym znaczkiem na masce to wygląda jak koreański Aston Martin..

  • Gość: Logik

    Oceniono 18 razy 16

    Ładne auto. Próbować można ale wyjście poza właścicieli salonów będzie baaardzo ciężkie

  • pluuto

    Oceniono 61 razy 13

    Hyundai za 300 tyś. ... wróżę marginalna sprzedaż, już nie jestem średniak próbował być Premium i chyba nikomu się tak na prawdę nie udało. Nawet Lexus próbuje swoich sił od kilkunastu lat i zaczyna coś osiągać, choć z tym wyglądem to obecnie raczej się cofa.
    Półka Premium jednak należy do marek niemieckich, czy to się komuś podoba czy nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX