Wideo | Civic Type-R | Pragniesz jej

Choć do prezentacji gotowego do produkcji Civica Type-R zostało jeszcze sporo czasu, Honda próbuje przyciągnąć naszą uwagę. Skutecznie
Salon Genewa 2014 | Honda Civic Type-R ConceptHonda Civic Type-R Concept

Wygląda na to, że Honda serwuje nam kolejny nudny serial zapowiadający ekscytujące auto. Pierwszy przerobiliśmy czekając na prezentację Toyoty GT86 i Subaru BRZ, co trwało kilka lat. Nie inaczej będzie w przypadku najnowszego, wciąż rozwijanego wcielenia Civica Type-R.

Honda pokazała zapowiedź swojego hot-hatcha. Wściekły, dziki, obcy, niezwykły, mroczny - jakkolwiek jej nie określimy, jest jak nadchodzący Type-R - nie dla każdego. Mi najbardziej w filmie podoba się motyw płonącego fotoradaru, najmniej data prezentacji - lato 2015.

Honda Civic - Ogłoszenia

Pierwsze jeżdżące prototypy Civica Type-R, w gustownym kamuflażu, Honda pokazała w sierpniu 2013 roku. Dotąd nie jest znana specyfikacja, ale wiadomo, że auto jest rozwijane m.in. na torze Nurburgring. Honda musi być piekielnie szybka, by poradzić sobie z ciągle doskonaloną konkurencją i pobić rekord niemieckiego toru dla przednionapędowych hot-hatchy.


ZOBACZ TAKŻE:

Honda S2000 powróci?

Honda S2000 powróci?

Więcej o:
Komentarze (8)
Wideo | Civic Type-R | Pragniesz jej
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • remo29

    Oceniono 6 razy 4

    Ten spojler... Wyszli z założenia, że właściciele Civica nie patrzą w tylną szybę, bo i tak od dawna nic przez nią nie widać?
    --
    parada karzełków

  • Gość: VV

    Oceniono 14 razy -2

    @Gosc: hondziarz
    Co ma piernik do wiatraka? Może raz jeszcze napiszę, bo wyraźnie nie zrozumiałeś. Ferrari (i kilku innych producentów supersamochodów) pakuje do swoich aut jednostki, przy których ten z STI to taka większa kosiarka. I te samochody, mimo monstrualnej mocy i momentu oraz napędu na tylną oś (a nie 4x4) nie potrzebują skrzydła jak z F1 żeby przenieść wspomnianą moc i moment na asfalt. Docisk załatwiają dyfuzorami, kanałami w karoserii, itd. Tak jest po prostu elegancko. Subaru, które jeszcze niedawno miało "monstrualne" 265 koni takie skrzydło ma od zawsze. I z tego się śmieję, bo to jest po prostu infantylne. Nawet nie ze strony producenta, który reaguje na popyt, ale zakochanych w czymś takich dużych chłopców (bo małych rozumiem). Kiedyś można to było jeszcze tłumaczyć wyjątkowością STI i Evo. Obecnie ich moce ma już prawie każdy nowy hothatch, a większość jest jeszcze dodatkowo lżejsza. I żaden czegoś takie nie ma. A raczej nie miał, bo własnie wyskoczyła Honda ze swoim cudem designu.
    Co do VW (argument z kategorii - a u was bija murzynów_ - nie ejstem fanem designu samochodów z VW na masce, ale faktycznie, zarówno Scirocco jak i Golf R podbają mi się bardziej niż ta Honda. Ten pierwszy jest po prostu ładny, a drugi może i niepozorny, ale wolę niepozorność niż kiczowatość. Dodatkowo jest to chyba najlepiej zbalansowany hothatch. Szybki (w porównaniach spokojnie wygrywa z S3) i wyjątkowo dobrze nadający się do roli jedynego samochodu w rodzinie. A gdybym miał wystarczająco dużo kasy i chciał wściekłą zabawkę, to wybrałbym pewnie A45 AMG, bo ten już demoluje wszystko.

  • Gość: VV

    Oceniono 25 razy -5

    Ani trochę jej nie pragnę. Ten samochód wygląda skrajnie obciachowo. Jak po fabrycznym tuningu dla "gniewnych" 17-latków w czapeczkach z daszkiem. Do tej pory królem wizualnego obciachu było dla mnie STI z kuriozanym spojlerem (700-konne Ferrai nie musi go mieć, ale Subaru, które dopiero niedawno dobiło to 300 koni nie mogło bez tego jeździć) i złotymi felgami do niebieskiego lakieru. Ta Honda przebija STI z dziecinną łatwością. Brakuje chyba tylko jakichś dennych grafik na drzwiach i masce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX