Suzuki SX4 S-Cross 1.6 DDiS 4WD Elegance | Test długodystansowy cz. IV | Pakujemy

S-Cross, jak każdy SUV czy crossover ma się przede wszystkim sprawdzać jako auto rodzinne. A to oznacza sporą ilość miejsca w środku. Sprawdzamy co zmieści się w Suzuki

Samochód: Suzuki SX4 S-Cross 1.6 DDiS 4WD Elegance
Aktualny przebieg: 10 340 km
Problemy: brak
Powód testu: chcemy sprawdzić co potrafi najnowszy model Suzuki

Zaczynamy od tych małych zakupów. Nie wiem jak wy, ale jeśli wychodzę z supermarketu z reklamówką to i tak nie ląduje ona w bagażniku tylko na podłodze pomiędzy oparciem fotela, a kanapą. Nie do końca jest to mądre, bo w niektórych autach przestrzeń pod fotelem jest na tyle wolna, że co niektóre zakupy mogą nam się podczas hamowania przetoczyć pod fotelem i np. wpaść pod pedał hamulca. A to może się źle skończyć. W Suzuki jest na takie siatki lepsze miejsce. W bagażniku są po bokach dwa głębokie, otwarte schowki. Są na tyle szerokie i duże, że pomieszczą wypchane zakupami reklamówki. Inny mały kram możemy schować pod podłogą bagażnika. Jest tam coś w rodzaju plastikowej wanny, którą możemy sobie podzielić na cztery mniejsze przegrody o różnej wielkości. Wygląda funkcjonalnie, ale za bardzo nie wiem co tam chować. Nic co się turla (bo robi hałas) i nic za dużego (bo się nie zmieści). Tak więc schowek jest pusty.

Suzuki SX4 S-Cross 1.6 DDiS 4WD Elegance | Test długodystansowySuzuki SX4 S-Cross 1.6 DDiS 4WD Elegance | Test długodystansowy

Jeśli przyjdzie nam przewieźć nieco więcej to bagażnik można całkiem dobrze wykorzystać. Nie jest imponująco duży (430 litrów), bo są konkurenci, którzy zmieszczą zdecydowanie więcej (Hyundai ix35 591 litrów, Kia Sportage 564 litry), ale i są tacy, do których zapakujesz sporo mniej (Nissan Qashqai 401 litrów, Renault Captur 377 litrów, Peugeot 2008 350 litrów). Plus dla S-Crossa za niski kant bagażnika (695 mm) i równe, boczne ściany. Pierwszy punkt ułatwi nam załadowanie ciężkich rzeczy, a drugi pozwoli na zmieszczenie gabarytowo dużych pakunków. Tylna, dzielona (60:40) kanapa składa się w prosty sposób. I o to właśnie chodzi. Auto funkcjonalne jest dopiero wtedy jeśli nie musimy się szarpać czy zastanawiać jak rozłożyć fotel. W SX4 wystarczy jedno małe pociągnięcie i oparcie właściwie samo się składa. Do tego uzyskujemy niemal płaską podłogę. W takiej konfiguracji bagażnik pomieści 1269 litrów. Całkiem dobry wynik.

W SX4 S-Cross wystarczy jedno małe pociągnięcie i oparcie właściwie samo się składa. Uzyskujemy niemal płaską podłogę i pojemność 1269 litrów

Wspomnę jeszcze o dwóch drobiazgach, które docenimy w codziennej eksploatacji. Ile razy mocowaliście się z demontowaniem zagłówka? Ciężko go wyjąć, a czasami jeszcze trudniej włożyć. W Suzuki ta czynność zupełnie nam odpada. Druga rzecz, która od czasu do czasu się zdarza to chęć wyjęcia przez pasażerów siedzących z tyłu czegoś z bagażnika w trakcie jazdy. Nic prostszego dzięki uchylanej z wewnątrz kabiny półce.

Sprawdź ceny używanego S-Crossa

Również nie zapomniano o miejscu na codzienny kram. Jest miejsce pod podłokietnikiem, w schowku deski rozdzielczej, półka na tunelu deski rozdzielczej. Pomieścisz tu telefony, chusteczki, piloty od bram, zabawki, płyty. Byle nie zapomnieć co gdzie się włożyło. Jest jeszcze osiem wyznaczonych miejsc na... napoje. Miejsce na duże butelki są w przednich i tylnych drzwiach, mniejsze cupholdery wbudowano na środkowym tunelu i w tylnym podłokietniku.

Do S-Crossa zapakujemy właściwie co chcemy. Fajnie przewozi się codzienne zakupy, ale też bez problemów mieszczą się gabarytowo duże rzeczy. W wielu punktach zyskuje na swojej prostocie rozwiązań. Nikt w tym aucie nic nie komplikował na siłę. Dzięki temu chętnie wykorzystuje się przestrzeń, którą mamy do dyspozycji.

Dane techniczne znajdziecie w pierwszej części testu długodystansowego.

ZOBACZ TAKŻE:

Ekstremalne SUV'y

Więcej o: